BARF dla początkujących - pytania, problemy

Awatar użytkownika
RosieChi
Posty: 65
Rejestracja: 2015-03-31, 11:51

Post autor: RosieChi »

Z kośćmi z kurczaka radzi sobie moja chihuahua o wadze 1,7 kg i głowie wielkości małej pięści ;-) także spokojnie sobie Twoje mopsiątko poradzi, tylko daj mu czas.
mzjr
Posty: 14
Rejestracja: 2014-04-06, 10:42

Post autor: mzjr »

Na taką odpowiedź czekałem. Spróbuję na początek te kurczaki i trochę zmielę, żeby rozwolnienia nie było.
Co jeszcze dajesz swojemu potworowi jako MK?

PS. Czadowy avatar! :mrgreen:
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Zofijówka pisze:Wagowo oscyluj gdzieś około: 50-60% mięso (mięśnie), 10% organy, 30-40% MK (czyli nie gołe gnaty, tylko takie coś na czym jest wyraźna ilość mięsa)
30-40% mięsny kości to nie za dużo...? :roll:
mzjr pisze:Dalej nazywa to "elementy chrzęstno-kostne (np. szyje, korpusy, tchawice)". Czy to są MK?
MK to mięsne kości czyli np. skrzydełka, szyje, korpusy, żebra, itp. nie gołe kości tylko powleczone mięsem.
Awatar użytkownika
RosieChi
Posty: 65
Rejestracja: 2015-03-31, 11:51

Post autor: RosieChi »

mzjr jako MK właściwie podaję głównie kurczaka i indyka - głównie podudzia, rzadziej skrzydełka, oraz szyje.
Kuszą mnie też kości z kaczki, ale czytam sprzeczne opinie co do ich twardości. Jakbym dorwała skrzydełka z kaczki na sztuki (a nie pakowane po ileś tam) to bym kupiła na próbę, chociaż poradzono mi tu że twarde.
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Jak kupicie tuszę króliczą i ją sobie zaczniecie obrabiać, to dojdziecie do wniosku, że wszystko to są MK. Moim zdaniem 30-40% faktycznie MIĘSNYCH kości to nie jest za dużo. Skrzydełka są mało mięsne. Udźce indycze- bardzo.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Awatar użytkownika
HoWaKo
Posty: 267
Rejestracja: 2015-02-07, 23:51
Lokalizacja: Zamość

Post autor: HoWaKo »

Moje buldożery dostają mięsne kości z wszelakiego ptactwa, a także żeberka, mostki wieprzowe i cielęce (wybieram trochę droższe, a bardziej mięsne), ogony wołowe i świńskie ryje - wszystko pałaszują. Oczywiście zanim podasz kostne elementy z większego zwierza, a masz duży kawał, to weź tasak w ruch i podziel na mniejsze części aby wagowo było ok i aby psiak się nie zakorkował.

Powiem tak: moje bulwy każdego dnia dostają porcję kostną z podrobami i mięśniem - zero problemów z kupami, są wzorcowe, że się tak wyrażę ;-) i nie jest to trudne do ogarnięcia, ustaliłam sobie ile czego każdego dnia i tak jedziemy już parę miesięcy.

Jajka daję 1-2 razy w tygodniu, suplementy różnie - codziennie drożdże, hemoglobinę i olej z łososia.

Powodzenia :kciuk:
BARFny tercet egzotyczny: Honor-Wandysław-Kokoska :mrgreen:
[img]http://min_ek.fm.interiowo.pl/kotek/razem1.jpg[/img]
mzjr
Posty: 14
Rejestracja: 2014-04-06, 10:42

Post autor: mzjr »

Tyle przydatnych informacji! Dzięki :mrgreen:
Jack182
Posty: 12
Rejestracja: 2014-10-27, 16:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontakt:

Post autor: Jack182 »

Mam pytanku w kwestii BARF vs. Białko.
Mięso to głównie białko, a jak to się ma do obciążania nerek?
Pozdrawiam
Jack182
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Mięso to nie głównie białko.
Jack182
Posty: 12
Rejestracja: 2014-10-27, 16:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontakt:

Post autor: Jack182 »

Ale w mięsie jest go bardzo dużo i pytanie czy nie za duzo?
Pozdrawiam
Jack182
przytoolanka

Post autor: przytoolanka »

No właśnie. Moja weterynarz stwierdziła, że przez to białko właśnie B.a.r.F. jest dietą obciążającą bardzo nerki. Jakie macie argumenty zbijające ten argument?
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Na forum znajdzie się tego trochę. Można do tego użyć wyszukiwarki.
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

przytoolanka pisze:Moja weterynarz stwierdziła, że przez to białko właśnie B.a.r.F. jest dietą obciążającą bardzo nerki. Jakie macie argumenty zbijające ten argument?
Wiesz, mój były wet zabronił mojemu psu podawać mięso z powodu niedorozwoju jednej nerki. Pies ciągle chorował (o dziwo, na nerki też - mocznik we krwi, kroplówki i te sprawy) i wyglądał jak kupa nieszczęścia. Od dwóch lat jest na barfie, nic złego się z nerkami nie dzieje, wyniki ok, pies jest szczęśliwy, pełen energii i w końcu wygląda jak ON a nie bida z obozu koncentracyjnego.

Czy to jest argument?
Jack182
Posty: 12
Rejestracja: 2014-10-27, 16:05
Lokalizacja: Nadarzyn
Kontakt:

Post autor: Jack182 »

Nie wyczerpuje to mojego pytania :-|

My barfujemy od 3-go miesiaca i pies jest przeszczęsliwy, ale każdy wet ma złe zdanie, a własnie kolejny gdy zdiagnozował niedoczynność tarczycy zasugerował żeby się zastanowić pod względem obciążania nerek :-?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Jack182, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Jack182
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Jack182, użyj proszę wyszukiwarki forumowej i wpisz takie hasła jak "przebiałczenie", "przebiałkowienie". W wyświetlonych wynikach znajdziesz trochę odpowiedzi a jak poprzeglądasz całe tematy to i odnośniki do innych tematów i postów.
ODPOWIEDZ