Ryby

Wszystko o głównych składnikach BARFa
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Niestety nie wszystkie ryby rzeczne są pożądane w diecie naszych czworonogów, ale okoń czy szczupak jak najbardziej się nadają.

Większość pozostałych ryb zawiera tiaminazę, więc nie można podawać ich z posiłkiem - bo niszczy ona zawartą w posiłku witaminę B1. Jeśli jednak nie mam na stanie okonia, to podaję kotom na śniadanie głowę większej płoci czy byczka. Moje koty dostają ryby jako zupełnie osobny posiłek, a po rybach zawierających tiaminazę podanych na śniadanie, na kolację dostają żółtko z ekstra porcją drożdży.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

doradora pisze:gdzieś mi się kiedyś obiło o uszy i zostało w świadomości, że nie wolno jeść skrzeli, bo są trujące? prawda to?
Podpinam się do pytania, ktoś wie?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ja pierwsze słyszę o czymś podobnym.
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Jeżeli rybę zostawia się do wędzenia tylko wypatroszoną :?: lub zostawia głowę na wywar do zupy rybnej usuwa się oczy oraz skrzela, dlaczego tak się dzieje nie wiem. :niewiem:
Retriver
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Retriver pisze:Jeżeli rybę zostawia się do wędzenia tylko wypatroszoną :?: lub zostawia głowę na wywar do zupy rybnej usuwa się oczy oraz skrzela, dlaczego tak się dzieje nie wiem. :niewiem:
Szprotek nikt nie patroszy ;-)
Tylko nie każdy lubi gorzki smak nie patroszonej szprotki.

Co to usuwania skrzeli i oczu, to normalne kuchenne działanie, skrzela nie mają wartości, dodatkowo mogą popsuć smak potrawy (są gorzkie) a oczy, no cóż, lubisz kiedy obiad na Ciebie patrzy? ;-)

Skrzela nie są trujące.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Jeszcze mi się nie zdarzyła aby mój obiad na mnie patrzył :food: , zero finezji kulinarnej niestety, a pro po oczu, oczy owcy to przysmak błe.
Retriver
madziar56
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2014-07-06, 17:09
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziar56 »

Mam dostęp do głów łososia, czy mogę je traktować w kalkulatorze jako łososia czy sama głowa będzie się dużo różnić od wartości wpisanych w kalkulatorze?
Ile kości procentowo może mieć taka głowa?
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

madziar56, w kalkulatorze łosoś oznacza samo mięso. W głowach praktycznie tego mięsa nie ma więc nie możesz traktować tych dwóch rzeczy wymiennie. Zresztą same głowy (o ile nie są podawane wraz z całą rybą) nie są żadnym wartościowym składnikiem. Jeśli podasz samą głowę raz na jakiś czas to OK, ale nie jako stały element.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
madziar56
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2014-07-06, 17:09
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziar56 »

dagnes bardzo Ci dziękuję za odpowiedź w takim wypadku muszę zmienić trochę dietę psiakowi bo traktowałam te głowy jako łososia wg kalkulatora
Awatar użytkownika
konieczyna11
Moderator
Posty: 3
Rejestracja: 2014-12-13, 12:48
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: konieczyna11 »

Ja swojej psinie boję się dawać ryby do jedzenia ponieważ ona cokolwiek dostanie to łyka, nie gryzie i boję się, że może się zakrztusić. Od czasu do czasu jeśli w domu też jemy rybę obieram jej z ości dokładnie i karmię z ręki, ale ogólnie dużo je więc nie jest to częste danie w jej jadłospisie zważywszy na to, że musiałaby zjeść mnóstwo tych ryb żeby się najeść :)
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

to może małe ryby podawaj? śledzie surowe na przykład
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ale mniejszym elementem łatwiej sie zakrztusić niż większym. Dla psów "łykaczy" lepsze są duże kawały. Takie, które przez gardło nie przejdą. Taka nauka jest bardzo dla opiekuna "bolesna" (dźwięki są straszne) ale naprawdę dużo psów uczy sie tak jadać wolniej
A co do ryb samych. Śledź jest na liście cenzurowanej/ Pierwszy post tego wątku wyjaśnia
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=1607#1607
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

Ja zrozumiałam, że chodzi o strach przed ośćmi a nie samo zaksztuszenie się kawałkiem. Swoją drogą dla mnie cały śledź był dużym kawałkiem (perspektywa kota).
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ryby można też zmielić. U mnie całe często w ząbki kłują... za to pasztecik znika w mgnieniu oka.
aggie
Moderator
Posty: 54
Rejestracja: 2015-02-28, 14:50
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: aggie »

Prześledziłam cały wątek i mam pytanie do tych, którzy podają swoim psiakom ryby w całości (nie zmielone)- czy Wasze psy nie krztuszą się przy tym jedzeniu... ośćmi?
I jak psy sobie z tym radzą, przecież to w końcu "śliska" sprawa ;-) ?

Chętnie podawałbym Mańkowi ryby, ale mam wątpliwości czy przy prędkości jego jedzenia podawanie ich w całości jest bezpieczne ;-) ale że nie mamy maszynki do mielenia, tylko podawanie całych tuszek wchodzi w grę.
ODPOWIEDZ