Świąd i drapanie o nieznanym podłożu u kotów

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Dzisiaj trafiłam u nas taki link http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=85415#85415
Moze się przyda :) Podpytaj weterynarza, moze zamiast tych, które bierze do tej pory ?
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Spotkałam się z bardzo dobrymi efektami (u psów) po posmarowaniu wylizywanego miejsca dziegciem.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

gerda, słusznie prawisz.
Jako młoda dziewczyna bywałam w Bieszczadyach często, pamiętam Smolarzy, którzy oprócz węgla drzewnego uzyskiwali terpentynę, dziegć i maź.
Uważało sie, że dziegdź z drewna brzozowego dawał najlepsze efekty lecznicze.
Miejscowi weterynarze uzywali jej od lat do leczenia zwierząt hodowlanych.
W dawnych czasach był bardzo rozpowszechniony i stosowany jako lek w chorobach skóry Fajnie, że o tym przypomniałś :kwiatek:
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Nie wiem co się stało, ale mój kot dziś rano wydrapał sobie sierść między łopatkami (do krwi) zachowywał się dziwnie - jakby coś mu na tych plecach usiadło i go gryzło. Biegał odwracając głowę lizał grzbiet, zdenerwowany, gdy chciałam zobaczyć skórę to warczał i syczał. Ostatnimi dniami trochę się drapał pod szyją, robił małe kudełki - nawet myślałam że nową mieszankę zrobię mu bez żółtek przepiórczych. Nie daję mu nic z ryb ani kurczaka. Dziś jadł to samo, była kupa i siku. Teraz nadal jest zdenerwowany, leży na drapaku u usiłuje wylizywać grzbiet. Nic nowego dziś nie robiłam - otworzyłam tylko szprotki w oleju - jest cień szansy że mógł polizać olej (puszka stała na stole), ale to mało prawdopodobne bo biegał i na tarasie (zamkniętym) i po domu. Macie jakieś sugestie ? :-(
Awatar użytkownika
panterzyca
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Zaczęłabym od pcheł, my przynieśliśmy na butach. Skoro Tobie nie daje się obejrzeć, to może do weta i niech przejrzy całą skórę w poszukiwaniu ugryzień, niekoniecznie pcheł zresztą. Środków do czyszczenia domu nie zmieniałaś? Samoloty ze skondensowanymi oparami nie latały? :-P To żart, ale w sumie jest taka pogoda, że coś mogło zacząć pylić. Mięso z innego źródła niż zwykle? Suplementy?
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Nic nie zmieniałam - szaleć zaczął nagle. Skórę oglądałam, ale nic nie znalazłam. Od jednej pchły takie objawy ?
Awatar użytkownika
panterzyca
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Z tego, co czytałam [bo u Bubusi trochę "przespałam" sprawę i zareagowałam trochę za późno], to wystarczy JEDNO, całkiem pojedyncze, UGRYZIENIE. Coś jak śladowe ilości fistaszków wysyłających niektórych alergików do szpitala z zapaścią. U Bubusi po jakimś tygodniu odkąd zauważyłam, że chyba trochę bardziej się drapie [ale sądziłam, że mam paranoję], pojawił się świąd uogólniony - gryzła i drapała się CAŁA - i taki okropny odczyn na uszach - całe czerwone, skóra popękana. A tej pchły nigdy nie udało mi się nawet zobaczyć, co dopiero złapać. Tyle że ślady po ugryzieniu były...
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Proponuję zabezpieczyć te wydrapane miejsca "kaftanikiem". Możesz sama go zrobić. Moja kicia od dawna je nosi, bo co się jej zagoi, to znowu drapie - wet powiedział, że to na tle nerwowym.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
panterzyca
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Tufitko, kupiłam w końcu ten gruby kołnierz z karuska, do którego link podesłałaś - działa tak, że kot nie może sobie zrobić nic przy pyszczku ani pyszczkiem, nawet podrapać się w kark nie może, bo cały osłonięty. Zakładałam to kilka razy przez 3 dni, ale nie do końca jestem zadowolona - nie jestem pewna, czy nie "wyciąga" szyi ani czy nie poddusza mi kota... Poza tym teraz Bubuś siedzi w kontenerku cały czas, to chyba zablokowałaby się w wyjściu ;-) No i kilka razy go sobie zdjęła... Nawet jeżeli u Bubuś to nerwowe, to chciałabym ją uspokoić. Myślałam, że po roku u nas mogłaby się już przyzwyczaić do nowych ludzi i miejsca, ale później sobie przypomniałam, jak znajomy zoopsycholog opowiadał, że pracował z kotem, który narzeczonego opiekunki zaakceptował dopiero po 4 latach od jego wprowadzenia się :shock: A Ty już doszłaś, co stresuje Twojego kota?
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Nie doszłam, nie będę drążyć. Nie jest to uciążliwe dla mnie. Agrita jest najbardziej związana ze mną i te jej drapanki zaczęły prawie po zamieszkaniu z nami, jak wyjechałam na urlop.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Sojuz
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Tufitka pisze:Czytałaś skład VetAminexu?
... może gdzieś się znajdzie dokładniejszy skład.
Coś znalazłem:

fosforan wapnia, tlenek magnezu, olej sojowy. Dodatki: Cynk - 5mg, Żelazo - 1,5mg, Mangan - 0,4mg, Miedź - 0,15mg, Kwas foliowy - 0,1mg, Biotyna - 0,03mg, Witamina E - 6mg, Witamina B1 - 1,5mg, Witamina B2 - 1,5mg, Witamina B3 - 7mg, Witamina B6 - 1mg, Witamina B12 - 2mikrogram, Witamina A - 200IU, Witamina D3 - 1000000IU/g
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

mój kot ma uczulenie na pchły. Faktycznie wystarczy jedno ugryzienie a kot łysy.

Ale u mnie drapie się po tyłku - nad ogonem. Do tego czasem brzuch. I to autentycznie wyrywa kłaki.
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
panterzyca
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

U nas po pchle świąd całego biednego ciałka. I co ja mam teraz robić? wysmarować buty i spodnie smalcem i co miesiąc skraplać fipronilem, żeby znowu nie przynieść żadnej do domu? :-?
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mój kot po ugryzieniu zachowywał się jak szalony. :hair: Najpierw biegał z obłędem w oczach, potem do nocy siedział wciśnięty w róg okna na parapecie łazienki i z przerażeniem patrzył na drzwi. Wydrapał między łopatkami dużą łysinę,a strupek w miejscu ugryzienia był jeszcze w zeszłym tygodniu, mimo, że włosy już odrosły. Jakaś wredna była to pchła, bo ja widoczne miejsce po ugryzieniu (w tym samym czasie) na ręce miałam ze 2 tygodnie. :shock: Może to był jakiś inny zwierz ? Myślałam, że kleszcz, ale w zimie ? :confused:
Awatar użytkownika
panterzyca
Posty: 329
Rejestracja: 2014-10-22, 10:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: panterzyca »

Przy pogodzie podobnej jak w tym roku pierwszy pies z babeszjozą od kleszcza trafił do lecznicy, w której pracowałam, pod koniec stycznia :-|
Jeśli coś nie wyszło za pierwszym razem, to znaczy, że czas na drzemkę.
ODPOWIEDZ