Domowa produkcja wędlin
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
oglądałam go ale mi sie nie podobało, ze nie bardzo jest za co złapać żeby wyjać potem z gorącej wody. Bardziej mi sie taki podoba i ten sobie zamierzam kupić: http://allegro.pl/garnek-szynkowar-nierdzewny1-5kg-zdrowa-szynka-i5055975072.html
My termometr wkładamy do mięsa i zostawiamy go tam przez cały czas gotowania. Nawet jak się woda w garnku gotuje (pomalutku), to w mięsie temperatura nie idzie błyskawicznie do góry i łatwo to kontrolować. Kupując szynkowar trzeba wziąć pod uwagę czy mamy garnek, do którego się zmieści
My woreczków nie używamy, bo z takiego kształtu szynkowara jak mamy, łatwo wyciągnąć gotową prasowankę. Z takiego w kształcie pionowej tuby trudniej, więc przydają się woreczki (muszą być specjalne). Rzeczywiście do naszego trzeba mieć zawsze mniej więcej taką samą ilość mięsa, żeby się dobrze zamknął. My gorącego szynkowara nie wyciągamy od razu z gara, zostawiamy w wodzie i wyciągamy jak trochę przestygnie. Jak ostygnie do temperatury pokojowej, to wstawiamy do lodówki (nadal zamknięty). Rozpinamy jak się całość dobrze zetnie, wkładamy na chwilę do gorącej wody żeby było łatwiej wyjąć i odwracamy do góry dnem. Wypada nam z foremki gotowy blok mięsa w galaretce.
A i rzeczywiście część sosu/galaretki wycieka na płytkę dociskową, bo to nie jest super szczelne i płyn zbiera się u góry. Podejrzewam, że przy użyciu woreczków nie będzie się tak działo. Ja zostawiam to żeby zastygło, potem przekładam galaretkę do słoiczka, można zjeść ją razem z prasowanką, albo użyć do sosu czy zupy.
A i rzeczywiście część sosu/galaretki wycieka na płytkę dociskową, bo to nie jest super szczelne i płyn zbiera się u góry. Podejrzewam, że przy użyciu woreczków nie będzie się tak działo. Ja zostawiam to żeby zastygło, potem przekładam galaretkę do słoiczka, można zjeść ją razem z prasowanką, albo użyć do sosu czy zupy.
Ostatnio zmieniony 2015-03-23, 10:05 przez uta, łącznie zmieniany 2 razy.
...
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
nie, to będzie mój pierwszy raz, u nas nie ma tradycji wędliniarskich
planuję skorzystać z tego przepisu: http://wedlinydomowe.pl/index.php?optio ... 7&Itemid=4, chociaż przeraża mnie ten żargon techniczny
planuję skorzystać z tego przepisu: http://wedlinydomowe.pl/index.php?optio ... 7&Itemid=4, chociaż przeraża mnie ten żargon techniczny
Ja robiłam mniej więcej według tego przepisu:
http://feniks.at/forum/viewtopic.php?f= ... aafad1ecc4
Ale raczej na oko, byle dodać wystarczającą ilość czegoś tłustego i trochę wody, żeby nie wyszło za suche.
http://feniks.at/forum/viewtopic.php?f= ... aafad1ecc4
Ale raczej na oko, byle dodać wystarczającą ilość czegoś tłustego i trochę wody, żeby nie wyszło za suche.