Qpa na BARFie
- vesela krava
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Moja pierwsza pelno-suplowa mieszanka tez skonczyla sie rozwolnieniem. Sprobowalabym zrobic mala ilosc mieszanki z minimalna iloscia krwi (ja zaczynalam od 1/10). Jezeli wszystko bedzie ok, to stopniowo zwiekszac ilosc krwi.
Co masz na mysli piszac, ze wczesniej kupy byly "raczej ok" i czy bylo to na FC czy juz na pierwszych mieszankach z suplami?
Aha i nie sadze zeby krotki czas bez jodu i wit B zaszkodzil kotu, przez jedna mieszanke nic sie nie stanie.
Co masz na mysli piszac, ze wczesniej kupy byly "raczej ok" i czy bylo to na FC czy juz na pierwszych mieszankach z suplami?
Aha i nie sadze zeby krotki czas bez jodu i wit B zaszkodzil kotu, przez jedna mieszanke nic sie nie stanie.
Młody Gustaw na początku podawania mieszanki z FC ze dwa razy miał luźniejsze qpki, potem się uspokoiło, być może jako młody kociak jest wrażliwszy na zmiany ..Dziękuję za szybką odpowiedź i mam prośbę, jeśli masz oczywiście trochę czasu - wczoraj w dziale barfne przepisy dla kotów umieściłam post z prośbą o opinię o przepisie, czy mogłabyś na niego zerknąć jako doświadczoyn barfista? jest zrobiony z kalkiem, ale nie wiem, czy wszystko ok
ula
Kupa jak kamień
Witam,
karmie kota barfem bez żadnych warzyw, samo mięso i suple. Ostatnio kot nie załatwial się przez 2 dni, a gdy wreszcie nadszedl wielki moment zauwazylem ze kupa jest mala i twarda jak skala. Robic cos z tym, czy taka kupa jest ok?
karmie kota barfem bez żadnych warzyw, samo mięso i suple. Ostatnio kot nie załatwial się przez 2 dni, a gdy wreszcie nadszedl wielki moment zauwazylem ze kupa jest mala i twarda jak skala. Robic cos z tym, czy taka kupa jest ok?
- vesela krava
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Od jak dawna barfujesz i jakie dotad byly kupy i jak czesto (na barfie)?
Kupa co 2 dni to u nas norma (norma to w sumie co 3 dni), twarda jak kamien w sumie tez - czasem gruchotnie o dno kuwety jezeli sie do niego dokopaly
- moze sie to wydawac dziwne po miekkich i duzych kupach po gotowych karmach. Czy kot wykazuje jakies objawy zatwardzenia jak problem przy wyproznianiu, wiele podejsc?
Kupa co 2 dni to u nas norma (norma to w sumie co 3 dni), twarda jak kamien w sumie tez - czasem gruchotnie o dno kuwety jezeli sie do niego dokopaly
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Dzieki za odpowiedzi, martwilem sie o ewentualne zatwardzenia ale widze ze taka kupa na barfie to norma:) Nie widze by kot mial jakies problemy z tego wzgledu, wczesniej robil kupe raz dziennie i byla dosc miekka (potrafila rozwalac sie na szpadelku). Barfuje tak od 3-4 tygodni co pare dni dajac puche bo kot troche krecil nosem. Dopiero od kilku dni kocisko nie narzeka wiec dostaje 100% barfa. Wczesniej tez dostawal za duze kawalki miesa, a ma mlodziencze zapalenie dziasel, po zmniejszeniu ich do ok 1,5cm nie ma problemu. Takie tez troche gryzie i dziasla sie zdecydowanie poprawily.
Witajcie!
Potrzebowałbym waszej pomocy/porady.
Mianowicie Teodor (Maine coon, 6 miesięcy, od miesiąca na Barf-ie) znowu ma problem ze zrobieniem qpy. Znowu bo w zeszłym tygodniu też miał i skończyło się to lewatywami w ostatni weekend bo sok z buraków nie pomagał i inne "naturalne" forumowe metody nie dały efektu. Brak qpy połączony był z brakiem apetytu (zakorkował się). Od poniedziałku wydawało się wszystko ok, bo apetyt wrócił i zabawowość też. Jednakże od lewatywy qpy znowu nie ma i zaczyna się niechęć do jedzenia. Od momentu ostatnich problemów malec dostaje po szczpycie colonu c do każdego posiłku (3 dziennie) i raz na dwa dni pastę na odkłaczanie.
Co robić, jechać do Veta czy macie jakieś pomysły?
Potrzebowałbym waszej pomocy/porady.
Mianowicie Teodor (Maine coon, 6 miesięcy, od miesiąca na Barf-ie) znowu ma problem ze zrobieniem qpy. Znowu bo w zeszłym tygodniu też miał i skończyło się to lewatywami w ostatni weekend bo sok z buraków nie pomagał i inne "naturalne" forumowe metody nie dały efektu. Brak qpy połączony był z brakiem apetytu (zakorkował się). Od poniedziałku wydawało się wszystko ok, bo apetyt wrócił i zabawowość też. Jednakże od lewatywy qpy znowu nie ma i zaczyna się niechęć do jedzenia. Od momentu ostatnich problemów malec dostaje po szczpycie colonu c do każdego posiłku (3 dziennie) i raz na dwa dni pastę na odkłaczanie.
Co robić, jechać do Veta czy macie jakieś pomysły?
Ja nie daję co prawda colonu tylko ispagul, ale ktoś tu pisał (Sandra ?) że daje 1/2 łyżeczki do rannego posiłku, bo mniejsza ilość nie ma sensu, poza tym trochę upośledza wchłanianie pokarmu, więc lepiej 1 raz dziennie. Tak prawdę mówiąc, to myślę, że najbardziej pomaga mojemu trawa (teraz wysiewany owies lub jęczmień) bo kupki są jakby nanizane. Może napisze jeszcze ktoś ? Te pasty odkłaczające to tylko od czasu do czasu można dawać - czy wet tak zalecił ? Może dawaj mu od czasu do czasu dobrą puszkę ?


