Ja dzień zaczynam od wypicia sporej ilości wody a kot od podjedzenia trawy
Przy czym nigdy nie wymiotuje, trawa widzę jest niemal w całości wydalana.
Na jego przykładzie widzę, jak ogromnie kot potrzebuje trawę. On ją tak uwielbia, że gdy wracam ze świeżą dostawą, nie daje mi nawet włożyć do pojemnika/doniczki, tylko biegnie za mną, wskakuje na blat i skubie. A gdy przestawiam pojemnik z trawą, też za mną biegnie i pilnuje.
Myślę, że trawa służy mu jako środek przeczyszczający i odkłaczający, nic dodatkowego mu nie podaję, chociaż ma półdługą sierść i bardzo dużo i często się myje.

