Bezpieczne zamrażanie i rozmrażanie mięsa

Wszystko o głównych składnikach BARFa
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
saphirith1987
Posty: 464
Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: saphirith1987 »

No tak, ja trochę mniejsze ilości przerabiam. A może zrobić oddzielnie mięso i oddzielnie mielonkę z suplami, wrzucić mięso do pojemników zostawiając jakąś 1/3 wolnego miejsca, potem mielonkę podzielić na tyle części ile wyszło pojemników i dorzucić na wierzch? Będzie dobry bilans per pojemnik, a wymieszać można przed podaniem.
Co do marznących rąk, to ja stosuję jednorazowe rękawiczki foliowe :)
Izzy

Post autor: Izzy »

A złe jest rozmrażanie takie:
Jedzonko mam w zwykłych zrywkach i jak rozmrażam, to to leży w misce w kuchni i tak po połowie dnia jest rozmrożone. Jeśli takie rozmrażanie i pakowanie samego mięcha jest złe, to w co powinnam mięso wsadzać i mrozić i jakim innym sposobem rozmrażać?

:-)
Awatar użytkownika
Komanka
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Izzy, rozmrażanie niedużych porcji poza lodówką może być, o ile są to porcje do spożycia od razu, czyli w 1-2 dni.
Ale jeśli ma się duży kawał mięsa do rozmrożenia po to, żeby dopiero zrobić mieszankę (niektórzy tak robią - najpierw zaopatrują się w mięsa kupione np. okazyjnie, a potem robią mieszanki), to nie wolno go rozmrażać poza lodówką i ponownie zamrażać, bo w ciepłym bakterie się namnażają bardzo szybko.

Porcje barfne rozmrażam w lodówce (mrożę w słoiczkach "gerberkach", 1 słoiczek=1 dzień), wieczorem przekładam z zamrażarki do lodówki i na następny dzień rano jest gotowe.

Natomiast czyste mięso mrożę w zwykłych woreczkach lub reklamówkach.
Izzy

Post autor: Izzy »

Dzięki.
Jak ja ogólnie rozmrażam karmę mokrą dla kotki (jeszcze przez dwa miesiące będzie mokra, a później sama będę robić mieszanki), to robię porcje na dwa dni. W jednym woreczku jedna porcja na dwa dni, w drugim woreczku porcja na kolejne dwa dni, itd. (więc raczej dobrze robię, bo normalnie przechowuję te porcje w lodówce, by nie popsuły się).
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Kupiłam dzisiaj w Lidlu kaczkę po 7,77 zł./kg.
Na kaczce było napisane Kaczka Pekin, bez podrobów, z szyją, ŚWIEŻA.. Data przydatności do spożycia 17.12.2014 r.
Za obróbkę kaczki wzięłam się niedługo po powrocie do domu i przy robieniu sekcji zwłok stwierdziłam, że kaczka ma w środku szyję z kryształkami lodu, jakby zmrożoną :shock:
W ogóle kaczka była wyjątkowo zimna bo zanim wycięłam mięso to ręce mi prawie zamarzły.
Pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego przy zakupie świeżej kaczki.
Czy to możliwe żeby świeża kaczka miała szyję w środku zmrożoną :roll: ?
Zastanawiam się, czy to przez przypadek nie był towar rozmrażany - ale to powinni napisać na opakowaniu, przynajmniej tak piszą na lidlowskich krewetkach, że są rozmrażane.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
doradora
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

może im się w chłodni przypadkiem zamroziła?
madziar56
Posty: 29
Rejestracja: 2014-07-06, 17:09
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziar56 »

Skipper ja też kupiłam tą kaczkę w lidlu i szyja była ok i cała kaczka w temperaturze lodówkowej :) . Może w "Twoim" lidlu faktycznie mają za niską temperaturę w chłodni.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Dziewczynki, tylko tak na logikę jeżeli byłby za niska temperatura w chłodni to kaczka chyba zaczęłaby się zmrażać od zewnątrz a nie od wewnątrz. Więc NA ZEWNĄTRZ byłaby zmrożona a nie w środku.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
noovaa
Posty: 26
Rejestracja: 2014-12-07, 15:43
Lokalizacja: Białystok

Post autor: noovaa »

Na logikę to ta kaczka aktualnie była w trakcie rozmrażania, choć samo zamrożenie mogło nastąpić wcześniej nieumyślnie. Zanim trafiła na sklep, mogła być przechowywana w za niskiej temperaturze.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Nieszczęsną kaczkę przerobiłam na mieszankę i zamroziłam ponownie. Mam nadzieję, że nie potruję kotów... :roll:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Komanka
Posty: 663
Rejestracja: 2012-08-03, 09:23
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Komanka »

Skipper, niektórzy tak robią, że rozmrażają, mieszają i z powrotem do zamrażarki. O ile była świeża i trzymana w lodówce, powinno być dobrze.

Ja mam czasem takie wątpliwości w jednym z osiedlowych sklepów, dobrze zaopatrzonych w świeże mięso, ale parę razy mięso (zwłaszcza drób) było mocno zmrożone. Przypuszczam, że gdzieś po drodze przykręcono za mocno termostat.
Awatar użytkownika
kretka
Posty: 113
Rejestracja: 2014-01-30, 15:45

Post autor: kretka »

Zapytam w tym temacie, bo wydaje mi się najbardziej odpowiedni ;-) Jak mrozicie odważone porcje mieszanek to potem jak je rozmrozicie to jest nadal tyle samo? Pytanie jest głupie, wiem :mrgreen: Ale - mimo ważenia na tej samej wadze cały czas - po rozmrożeniu brakuje mi 5-10g mieszanki. Odważam taką ilość, żeby starczyło na cały dzień dla dwóch kotów (+10g zapasu!), dostają odważone porcje na posiłki i zawsze brakuje. Co może być tego przyczyną? Waga źle odmierza (mam taką z dokładnością do 1g) i powstają przez to braki?
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Wydaje mi się, że częściowo może to wynikać z utraty wody - jak coś się rozmraża, to zawsze się "poci" i ta woda paruje. Ale nie wiem, czy to możliwe, żeby uciekło jej aż tak dużo.
Awatar użytkownika
Iowa
Posty: 372
Rejestracja: 2011-11-21, 19:14
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Iowa »

Pierwsze to, jak wspomniała Ines, utrata wody. Drugie to sam proces ważenia. Jeśli masz dokładność 1g, to znaczy że na każdym ważeniu Twój pomiar może się różnić o 2g. Jeśli masz, powiedzmy, 200g mieszanki i dzielisz ją na porcje, to na każdym ważeniu robi Ci się dodatkowy błąd. Jak jeszcze ważyłam każde pudełko z mieszanką, to po podzieleniu masy całej mieszanki i odważaniu każdej porcji, zawsze mi brakowało. Trzecie to sama waga i jej działanie ;)
...inexplicable catness...
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Ale Ines, jeśli masz szczelne opakowanie to nie ma opcji żeby ubyło. A pocenie się z zewnątrz to nie jest woda ze środka, tylko woda z powietrza, która się skrapla ;-)
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
ODPOWIEDZ