Tłusty Czwartek - pączki, pączusie & Co
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Ja z kolei nie rozumiem fascynacji faworkami
Nigdy za nimi nie przepadałam...
Pączki mnie fascynują raz na rok w Tłusty Czwartek. Tak jak uszka, pierogi i barszcz są bardziej fascynujące w Wigilię
Oponki kiedyś uwielbiałam. Moja babcia robiła je średnio co dwa tygodnie. Pewnego dnia tak się nimi przejadłam (było to jakieś 15 lat temu), że do dzisiaj nienawidzę ich zapachu i smaku.
Pączki mnie fascynują raz na rok w Tłusty Czwartek. Tak jak uszka, pierogi i barszcz są bardziej fascynujące w Wigilię
Oponki kiedyś uwielbiałam. Moja babcia robiła je średnio co dwa tygodnie. Pewnego dnia tak się nimi przejadłam (było to jakieś 15 lat temu), że do dzisiaj nienawidzę ich zapachu i smaku.
Oponki to jedyne pączki, które jestem w stanie zjeść w charakterze "rozpusty" czy też odstępstwa od normalnego żywieniaMarla pisze:Najchętniej to bym tego dnia zjadła oponki, które kiedyś robiła moja babcia.
Tak wyglądają http://przepisyjoli.com/2015/02/oponki-smazone/
500g sera białego (tłustego)
200g masła
200g mąki (używam bezglutenowej "Mix-it")
40g cukru
4 jajka plus 4 żółtka
2 łyżki spirytusu
proszek do pieczenia
Mąkę wymieszać z cukrem i proszkiem do pieczenia. Posiekać mąkę z masłem na stolnicy na małe kawałki ("na ryż"). Dodawać kolejno jajka, ser i spirytus, jednocześnie ugniatając. Obsypać z zewnątrz ugniecioną masę mąką, żeby się mocno nie kleiła. Odkroić kawałek, rozwałkować na grubość ok. 0,5-0,8 cm. Wycinać kółka szklanką o dużej średnicy, a w środku małe kieliszkiem. Postępować tak, aż do wykorzystania całego ciasta. Następnie rozgrzać w garnku łój lub smalec, tak żeby pączki mogły sie zanurzyć głęboko. Wkładać po kolei pączki, a kiedy wypłyną i osiągną złoty kolor z obu stron (po przełożeniu) wyjmować.

Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Świetny przepis! Na pewno wykorzystam za rok. 
Czy jako tłuszcz może być olej kokosowy rafinowany? (na szczęście jest tani i nie będzie szkoda wywalić całego słoika na oponki :D)
Właśnie takie rarytasy najlepiej robić 'od święta', żeby potem nie było jak u Leny.
Czy jako tłuszcz może być olej kokosowy rafinowany? (na szczęście jest tani i nie będzie szkoda wywalić całego słoika na oponki :D)
Właśnie takie rarytasy najlepiej robić 'od święta', żeby potem nie było jak u Leny.
Lena06 pisze:Oponki kiedyś uwielbiałam. Moja babcia robiła je średnio co dwa tygodnie. Pewnego dnia tak się nimi przejadłam (było to jakieś 15 lat temu), że do dzisiaj nienawidzę ich zapachu i smaku.
5 sztuk lidlowskich wczoraj plus 3 lampki domowego wina wiśniowego i 3 szt dzisiaj (jem pączki raz w roku - w tym roku poszalałam ale ostatnio mało mam przyjemności z życia )
pączusie były z tych "dmuchanych" (hmmm takie mało aromatyczne) za to cukru za bardzo mi nie podniosły o dziwo, żadnego bólu brzucha, rewelacji późniejszych, bólu głowy nie odnotowałam ;) Także pączusie do przyszłego roku :D
pączusie były z tych "dmuchanych" (hmmm takie mało aromatyczne) za to cukru za bardzo mi nie podniosły o dziwo, żadnego bólu brzucha, rewelacji późniejszych, bólu głowy nie odnotowałam ;) Także pączusie do przyszłego roku :D
-
Verano
Ja nie przepadam za słodyczami więc Tłusty Czwartek to nie bardzo "moje święto" i nawet nie pomyślałam żeby się wybrać po pączki. Natomiast mąż jest łasuchem. W pracy oczywiście sobie tych pączków nakupili opór- nie przyznał się ile ich zeżarł, ale jak znam życie to sporo. Jak go dzisiaj rano zapytałam czy jadł pączki w pracy to się zerwał od stołu z okrzykiem "zaaaapoooomniałem" i wyciągnął z teczki takiego mocno "plaskatego" pączusia specjalnie dla mnie przyniesionego
Bardzo kocham mojego mężusia więc w geście wdzięczności odstąpiłam mu połowę "daru" 
- Nina_Brzeg
- Moderator
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Cały tłusty czwartek żywiłam się oponkami (i pączkiem na śniadanie - poszłam po produkty na oponki i byłam już tak głodna, że nawet nie wiem kiedy tego pączka zjadłam
).
Nasze oponki to:
0,5kg mąki
0,5kg sera
0,5szkl cukru
2-3 jajka
1-2 łyżki śmietany
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
Tyle, że zazwyczaj robimy podwójną porcję, w tym roku nawet więcej (1,3kg sera). Nie przesadzając - ja sama zjadłam chyba więcej niż połowę
I wcale nie miałam dość - dzisiaj też mogłabym zjeść! U mnie większość domowników lubi tylko świeżo usmażone a ja jadam nawet takie dwudniowe. Niestety w tym roku ostatnie zjadłam w piątek na śniadanie.
Nasze oponki to:
0,5kg mąki
0,5kg sera
0,5szkl cukru
2-3 jajka
1-2 łyżki śmietany
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka octu
Tyle, że zazwyczaj robimy podwójną porcję, w tym roku nawet więcej (1,3kg sera). Nie przesadzając - ja sama zjadłam chyba więcej niż połowę
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- Nina_Brzeg
- Moderator
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Oponki są bardzo proste do zrobienia i szybkie... pomijając smażenie
Smażenie jest upierdliwe okropnie - zwłaszcza jak się robi taką ilość jak u nas.
Ale uwielbiam i chyba jutro znowu zrobię.
Brownie próbowałam zrobić dwa razy i oba razy wyszło jak deska. A ja ogólnie dużo piekę i nigdy nie wychodzi mi zakalec ani nic podobnego (nawet jak nie używam proszku, który jest w oryginalnym przepisie).
Ale uwielbiam i chyba jutro znowu zrobię.
Brownie próbowałam zrobić dwa razy i oba razy wyszło jak deska. A ja ogólnie dużo piekę i nigdy nie wychodzi mi zakalec ani nic podobnego (nawet jak nie używam proszku, który jest w oryginalnym przepisie).
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Podobny przepis znalazłam na forum Kwaśniewskiego i w tym roku postanowiłam zrobić. O mamo, jak to ciasto się lepidagnes pisze:Oponki to jedyne pączki, które jestem w stanie zjeść w charakterze "rozpusty" czy też odstępstwa od normalnego żywieniaMarla pisze:Najchętniej to bym tego dnia zjadła oponki, które kiedyś robiła moja babcia.
Tak wyglądają http://przepisyjoli.com/2015/02/oponki-smazone/(ze względu na ser to u mnie naprawdę rozpusta, bo unikam jadania produktów mlecznych). Mój przepis zawiera mniej węglowodanów niż linkowany wyżej i jakby ktoś chciał spróbować za rok, to proszę
:
500g sera białego (tłustego)
200g masła
200g mąki (używam bezglutenowej "Mix-it")
40g cukru
4 jajka plus 4 żółtka
2 łyżki spirytusu
proszek do pieczenia
Mąkę wymieszać z cukrem i proszkiem do pieczenia. Posiekać mąkę z masłem na stolnicy na małe kawałki ("na ryż"). Dodawać kolejno jajka, ser i spirytus, jednocześnie ugniatając. Obsypać z zewnątrz ugniecioną masę mąką, żeby się mocno nie kleiła. Odkroić kawałek, rozwałkować na grubość ok. 0,5-0,8 cm. Wycinać kółka szklanką o dużej średnicy, a w środku małe kieliszkiem. Postępować tak, aż do wykorzystania całego ciasta. Następnie rozgrzać w garnku łój lub smalec, tak żeby pączki mogły sie zanurzyć głęboko. Wkładać po kolei pączki, a kiedy wypłyną i osiągną złoty kolor z obu stron (po przełożeniu) wyjmować.
Obrazek
...inexplicable catness...
Zeniu tutaj są różne takie wydziwiunki do kupienia: http://www.sklepbezglutenowy.com.pl/mak ... e,c44.html



