
Najciekawsze zdjęcia naszych zwierząt
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Haha, zgadza się
i tak, myszy są mrożone. Musiałabym mieć nieźle poprzestawiane w bani, żeby żywej myszy zafundować taką zabawę.
- Nina_Brzeg
- Moderator
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Rodzicielka by mnie chyba z domu wywaliła gdybym swoim takiego whole prey zafundowała 
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Gerda, to wszystko nie jest takie proste - toż to nie jest zwykła zabawa
Myszami bawią się Arda i Tula, które są specjalistkami w polowaniu na zabawki przemykające po ziemi. Jednak dorosłe myszy są dla Tuli za duże, ona bawi się tylko małymi. Aurelka nie bawi się myszami, bo nie umie się skradać i polować na "naziemne" ofiary, więc czeka aż Arda myszkę wymęczy i napocznie. Nie mogłaby sobie przecież pozwolić na "ucieczkę" cennej zdobyczy, nie byłaby jej w stanie drugi raz złapać
nie to co szybka i zwinna Arda. Arda po tej całej makabrycznej zabawie jednym, wprawnym ruchem szczęk łamie kark gryzonia - i wtedy zaczyna się uczta.
Ani Tula ani Arda nie są specjalistkami w łapaniu latających stworzeń. Od tego specem jest Aurelka. Każdą zabawkę jest w stanie sprawnie złapać w locie i jak złapie, to już nie puści. Arda i Tula nigdy nie bawią się ptakami, za to Aurelka - owszem. Wygląda to jednak inaczej, bo w naturze ptak łatwiej ucieknie niż myszka, więc Aurelka zawsze przytrzymuje go łapką, albo np staje na dwóch łapkach i maltretuje ptaka trzymając jego skrzydło w pysku. A gdy ptak jest już wystarczająco sponiewierany, Aurelka odgryza mu głowę - to najwyraźniej jej wersja ostatecznego uśmiercenia.
Oczywiście i ptaki i myszy są pałaszowane do ostatniej kosteczki.
Myszami bawią się Arda i Tula, które są specjalistkami w polowaniu na zabawki przemykające po ziemi. Jednak dorosłe myszy są dla Tuli za duże, ona bawi się tylko małymi. Aurelka nie bawi się myszami, bo nie umie się skradać i polować na "naziemne" ofiary, więc czeka aż Arda myszkę wymęczy i napocznie. Nie mogłaby sobie przecież pozwolić na "ucieczkę" cennej zdobyczy, nie byłaby jej w stanie drugi raz złapać
Ani Tula ani Arda nie są specjalistkami w łapaniu latających stworzeń. Od tego specem jest Aurelka. Każdą zabawkę jest w stanie sprawnie złapać w locie i jak złapie, to już nie puści. Arda i Tula nigdy nie bawią się ptakami, za to Aurelka - owszem. Wygląda to jednak inaczej, bo w naturze ptak łatwiej ucieknie niż myszka, więc Aurelka zawsze przytrzymuje go łapką, albo np staje na dwóch łapkach i maltretuje ptaka trzymając jego skrzydło w pysku. A gdy ptak jest już wystarczająco sponiewierany, Aurelka odgryza mu głowę - to najwyraźniej jej wersja ostatecznego uśmiercenia.
Oczywiście i ptaki i myszy są pałaszowane do ostatniej kosteczki.
W naturze służy to rozładowaniu napięcia związanego z polowaniem. Jest to instynktowne zachowanie pozwalające kotom zużyć nadmiar hormonów stresu nagromadzonych w czasie oczekiwania na ofiarę, skradania się itp. Pisałam kiedyś o tym obszernie w wątku o zdrowiu psychicznym kotów:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=4180#4180
Wysiłek fizyczny jest jedynym naturalnym sposobem na rozładowanie stresu.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=4180#4180
Wysiłek fizyczny jest jedynym naturalnym sposobem na rozładowanie stresu.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd



