BARF dla ludzi?
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Ja akurat miałam nogę. Rzeczywiście mięska na niej mało było strasznie ale smaczniutkie i też czerwoniutkie tak jak z piersi. Pierś myślę, że podobnie będzie smakowała jak to mięsko z nogi. Tylko odmrażana pewnie już słabiej smakowo wypadnie niż świeża. Ja przynajmniej wyczuwam różnicę w smaku między mrożonym a świeżym mięsem na surowo. Ale i tak powinno być smacznie.
Ja w ogóle przez pomyłkę tą kaczkę zeżarłam bo myślałam, że to kurczak i nawet się zdziwiłam, że ten kurak taki smaczny
dopiero po chwili zajarzyłam, że takie czerwone mięsko to nie może być z kury i że mi się pomyliło :)
Apple jak już się zdecydujesz to pochwal się wrażeniami z potrawy.
No miałam być dzisiaj zombi i co? Po raptem 4 godzinach spania znów mnie nosi. Czy to już objaw detoksykacji organizmu ? Nie za wcześnie ? Czuję się jakby mój organizm nagle się obudził i zaczął spalać te pokłady tłuszczyku, które przez ostatnie 2 lata magazynował zamiast się dopominać o nowy. W wyniku czego policzki mnie palą i mam jakiś nadmiar energii buchający uszami
Ja w ogóle przez pomyłkę tą kaczkę zeżarłam bo myślałam, że to kurczak i nawet się zdziwiłam, że ten kurak taki smaczny
Apple jak już się zdecydujesz to pochwal się wrażeniami z potrawy.
No miałam być dzisiaj zombi i co? Po raptem 4 godzinach spania znów mnie nosi. Czy to już objaw detoksykacji organizmu ? Nie za wcześnie ? Czuję się jakby mój organizm nagle się obudził i zaczął spalać te pokłady tłuszczyku, które przez ostatnie 2 lata magazynował zamiast się dopominać o nowy. W wyniku czego policzki mnie palą i mam jakiś nadmiar energii buchający uszami
jak się zdecyduję, to sie pochwalęscarletmara pisze: Apple jak już się zdecydujesz to pochwal się wrażeniami z potrawy.
tyle, że akurat te piersi już dosyć długo zalegają w zamrażalniku, bo nie miałam koncepcji co z nimi zrobić i faktycznie, nie wiem, czy to dobry pomysł żeby je spożyć na surowo (w sensie, że mogą nie być już takie dobre).
Tak czy inaczej, chciałabym jeść więcej surowego mięsa i nawet wczoraj wrzuciłam w google hasło "mięso na surowo przepisy" i jedno z pierwszych które mi wyskoczyło to przepis na "szynkę" z surowego schabu.
http://kuchnianawzgorzu.pl/schab-z-ponczochy/
Niestety trzeba uzyć cukier i sól (i to dosyć sporo) ale wygląda smakowicie, chyba ten przepis też wypróbuje.
[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2015-01-07, 17:43 ]
Dyskusja o przepisie na schab w pończosze poszła do Receptariusza niskowęglowodanowego
Fajne objawyscarletmara pisze:Po raptem 4 godzinach spania znów mnie nosi. Czy to już objaw detoksykacji organizmu ? Nie za wcześnie ? Czuję się jakby mój organizm nagle się obudził i zaczął spalać te pokłady tłuszczyku, które przez ostatnie 2 lata magazynował zamiast się dopominać o nowy. W wyniku czego policzki mnie palą i mam jakiś nadmiar energii buchający uszami
W dodatku widzę, że nie jesteś gołosłowna sądząc po tym co wyczyniasz tu na Forum po nocach
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
To może być albo objaw trudnego przestawiania się organizmu na wprowadzoną bardzo szokowo dietę o drastycznie zmniejszonej ilości węglowodanów (mniej prawdopodobne), albo objaw zbyt małej podaży węglowodanów skoro w diecie nie ma zupełnie owoców (bardziej prawdopodobne). Na początku trudno jest wyczuć ile tych węgli jeść, więc najlepiej liczyć i nie zaczynać od zejścia do minimum, typu 50g dziennie. Myślę, że zejście do 100g i potem po jakimś tygodniu-dwóch obniżenie do 70g (albo i 50g jeśli komuś starcza) jest dla organizmu mniejszym szokiem.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- scarletmara
- Moderator
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
ja też w takim razie przesadziłam na starcie bo mi sie strasznie pić chciało przez pierwsze dwa tygodnie, ale jakoś mnie to nie martwiło i po prostu dużo piłam. Teraz już mnie tak nie suszy ale też i węgli tak nie ograniczam strasznie bo mimo, że owoców raczej nie jem to warzywka takie jak marchweka czy papryka chyba jednak swoje robią. Do tego przynajmniej raz dziennie słodzę herbatę miodem bo bez tego to tak jak inni bez kawy żyć bym nie mogła. Szkoda tylko, że nic a nic nie chudnę na tej diecie :( jedyny plus to to że energii mam dużo więcej i że gotować już praktycznie nie muszę.
Ja właśnie tak drastycznie ograniczyłam węglowodany ze względu na odchudzanie, a cała dieta wybrana ze względu na chęć poprawy stanu zdrowia. Jednak wiadomo, gubienie wagi na pierwszym miejscu, dlatego aż się boję, że efekty będą marne(jakoś nigdzie w necie nie mogę znaleźć stron z efektami...). Człowiek tak jest skonstruowany, że jak się poświęca to i na nagrodę czeka
Scarletmara, ważyłaś się, czy mierzyłaś?
Scarletmara, ważyłaś się, czy mierzyłaś?
