Kącik wkurzonego barfera

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Biedne psiaki :-( Rozumiem, że ciocia z wujkiem nie są chętni do ich oddania?
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Nie, bo coś musi domu pilnować, a i szczeniaki u tej dużej to może nawet będzie zysk, bo ktoś głupi zapłaci, chociaż za dwa, których się nie zakopie. A może coś przez te szczeniaki da się załatwić... Tu we wszystkim jest jakiś interes.
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Skąd ja to znam, moja babcia podobnie psa trzymała, "bo on pilnuje". Co prawda gdy raz jakiś pijak przeszedł przez ogrodzenie, to ten go przywitał i później spali sobie razem przez całą noc. To tyle w kwestii jego obronności :lol: O tyle dobrze, że nie był trzymany na łańcuchu, ale i tak większość czasu zamknięty w niewielkim kojcu i tylko na noc wypuszczany. O jego diecie nawet nie wspominam :-( Gdy znalazłem chętnego na psa, to oczywiście wielka awantura. Teraz jest tam nowy pies i na szczęście udało się przekonać do zdecydowanie lepszych warunków dla niego. Ciekawe, na jak długo :-?
Awatar użytkownika
Witalis
Posty: 123
Rejestracja: 2013-04-14, 05:57
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Witalis »

ja się spotkałam z opinią, że nie wykastruje/wysterylizuje psa/kota, bo będzie cierpiał, bo nigdy już nie będzie miał dzieci, bo "pozbawię go przyjemności"...
u weterynarza powinny być jakieś społeczne plakaty, kilka reklam w tv i ludzie zaczęli by się przekonywać.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Witalis pisze:nie wykastruje/wysterylizuje psa/kota, bo będzie cierpiał, bo nigdy już nie będzie miał dzieci, bo "pozbawię go przyjemności"...
typowo ludzkie myślenie a zwierzęta takich myśli nie mają. Jak natura nie gna to nic się nie dzieje, są spokojne i żyją szczęśliwie.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Jakby ktos mial okazje zobaczyc akt plciowy w wykonaniu kotow to moglby zmienic zdanie odnosnie tej przyjemnosci.
Awatar użytkownika
AniaR
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Kastracja niczym w przyjemnosci nie przeszkadza. Moj pies juz 2 lata wykastrowany i nadal przyjemnosci zazywa. Z poduszka :-P
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Może lubią sado-maso :lol:
AniaR pisze:Kastracja niczym w przyjemnosci nie przeszkadza. Moj pies juz 2 lata wykastrowany i nadal przyjemnosci zazywa. Z poduszka :-P
Czarek też próbuje, gdy Sunny ma cieczkę, choć mu to średnio wychodzi z racji tego, że jest od niej mniejszy i nie może dosięgnąć. Ale przynajmniej się stara! :lol:
Awatar użytkownika
Sojuz
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

https://www.youtube.com/watch?v=j5SsMnTEN0o
Patrzcie uważnie na ręce tej grubej baby za ladą :evil: Dlatego sprawdzam cenę i masę rzeczy które sprzedawca mi waży, zanim faktycznie to kupię. Wrr...
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

Kurde, człowiek się stara i męczy żeby zwierz miał dobrze, ale oczywiście inni tego uszanować nie potrafią :evil:
Na święta byliśmy u rodziny i tam... oczywiście... hulaj dusza piekła nie ma. Kot i pies w raju, bo a to kiełbaska, a to jakieś mięsko pieczone, a to rybka w panierce, a to kość po kurczaku :hair: Prosiłam, mówiłam, żeby nie dawać, ale każdy oczywiście swoje: "Przesadzasz." "Już daj spokój, pies to pies." "zgłupiałaś na ich punkcie" itp. itd. :shock: A dziś co? Pies ma rozwolnienie. Dodatkowo wymiotuje wszystkim, co tylko do pyska weźmie :evil: Świetnie po prostu. Jutro zostaje nam głodówka.
Dobrze, że chociaż kot tak się niezdrowym żarciem nie ekscytował i olewał prawie każdą kuszącą propozycję...
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Bo koty to mądrale :mrgreen:
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Lena, współczuję... ja bym chyba wyszła z siebie i stanęła obok :evil:
Verano

Post autor: Verano »

Lena06, no niestety... Też na ojca rodzonego nawrzeszczałam w Święta :roll:
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Od 10 do teraz staliśmy przy barfie. Kręgosłup mi pęka. Początkowo szło nam super, później zaczęło się pierdzielić i iść 'jak krew z nosa'. Na razie nie potrafię się cieszyć zapasem żarcia dla 7 kotów na ponad miesiąc. Nie potrafię i koniec, kropka. Idę umrzeć.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Verano

Post autor: Verano »

Pierwsza śmiertelna ofiara barfowania :twisted: Nie, Kochana! Tak łatwo się nie umiera. Rozumiem Cię jednak doskonale, bo właśnie podzieliłam sarnę i przy mieleniu poszły mi dwa sprzęgięłka w maszynce, woreczki które kupiłam okazały się felernie zgrzane i wszystkie były dziurawe :evil: i trzeba było szukać "na gwałt" opakowań zastępczych.
ODPOWIEDZ