Kącik wkurzonego barfera
Skąd ja to znam, moja babcia podobnie psa trzymała, "bo on pilnuje". Co prawda gdy raz jakiś pijak przeszedł przez ogrodzenie, to ten go przywitał i później spali sobie razem przez całą noc. To tyle w kwestii jego obronności
O tyle dobrze, że nie był trzymany na łańcuchu, ale i tak większość czasu zamknięty w niewielkim kojcu i tylko na noc wypuszczany. O jego diecie nawet nie wspominam
Gdy znalazłem chętnego na psa, to oczywiście wielka awantura. Teraz jest tam nowy pies i na szczęście udało się przekonać do zdecydowanie lepszych warunków dla niego. Ciekawe, na jak długo 
typowo ludzkie myślenie a zwierzęta takich myśli nie mają. Jak natura nie gna to nic się nie dzieje, są spokojne i żyją szczęśliwie.Witalis pisze:nie wykastruje/wysterylizuje psa/kota, bo będzie cierpiał, bo nigdy już nie będzie miał dzieci, bo "pozbawię go przyjemności"...
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Może lubią sado-maso 

Czarek też próbuje, gdy Sunny ma cieczkę, choć mu to średnio wychodzi z racji tego, że jest od niej mniejszy i nie może dosięgnąć. Ale przynajmniej się stara!AniaR pisze:Kastracja niczym w przyjemnosci nie przeszkadza. Moj pies juz 2 lata wykastrowany i nadal przyjemnosci zazywa. Z poduszka
https://www.youtube.com/watch?v=j5SsMnTEN0o
Patrzcie uważnie na ręce tej grubej baby za ladą
Dlatego sprawdzam cenę i masę rzeczy które sprzedawca mi waży, zanim faktycznie to kupię. Wrr...
Patrzcie uważnie na ręce tej grubej baby za ladą
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Kurde, człowiek się stara i męczy żeby zwierz miał dobrze, ale oczywiście inni tego uszanować nie potrafią
Na święta byliśmy u rodziny i tam... oczywiście... hulaj dusza piekła nie ma. Kot i pies w raju, bo a to kiełbaska, a to jakieś mięsko pieczone, a to rybka w panierce, a to kość po kurczaku
Prosiłam, mówiłam, żeby nie dawać, ale każdy oczywiście swoje: "Przesadzasz." "Już daj spokój, pies to pies." "zgłupiałaś na ich punkcie" itp. itd.
A dziś co? Pies ma rozwolnienie. Dodatkowo wymiotuje wszystkim, co tylko do pyska weźmie
Świetnie po prostu. Jutro zostaje nam głodówka.
Dobrze, że chociaż kot tak się niezdrowym żarciem nie ekscytował i olewał prawie każdą kuszącą propozycję...
Na święta byliśmy u rodziny i tam... oczywiście... hulaj dusza piekła nie ma. Kot i pies w raju, bo a to kiełbaska, a to jakieś mięsko pieczone, a to rybka w panierce, a to kość po kurczaku
Dobrze, że chociaż kot tak się niezdrowym żarciem nie ekscytował i olewał prawie każdą kuszącą propozycję...
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Od 10 do teraz staliśmy przy barfie. Kręgosłup mi pęka. Początkowo szło nam super, później zaczęło się pierdzielić i iść 'jak krew z nosa'. Na razie nie potrafię się cieszyć zapasem żarcia dla 7 kotów na ponad miesiąc. Nie potrafię i koniec, kropka. Idę umrzeć.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
-
Verano
Pierwsza śmiertelna ofiara barfowania
Nie, Kochana! Tak łatwo się nie umiera. Rozumiem Cię jednak doskonale, bo właśnie podzieliłam sarnę i przy mieleniu poszły mi dwa sprzęgięłka w maszynce, woreczki które kupiłam okazały się felernie zgrzane i wszystkie były dziurawe
i trzeba było szukać "na gwałt" opakowań zastępczych.
