Choroby skórne, problemy z sierścią

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Aisha
Posty: 184
Rejestracja: 2011-09-21, 21:30
Lokalizacja: Belgia

Post autor: Aisha »

harpia pisze:Tu bym się zastanowiła czy nie spróbować vilcacory
Chodzi Tobie o Cat’s Claw?

Znalazlam masc z propolisem specjalny dla kotow, tego sprobuje. :-D
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Aisha pisze:
harpia pisze:Tu bym się zastanowiła czy nie spróbować vilcacory
Chodzi Tobie o Cat’s Claw?

Znalazlam masc z propolisem specjalny dla kotow, tego sprobuje. :-D
Tak, ta roślinka ma całą masę różnych nazw, ale z łaciny to uncaria tomentosa :mrgreen:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Awatar użytkownika
Aisha
Posty: 184
Rejestracja: 2011-09-21, 21:30
Lokalizacja: Belgia

Post autor: Aisha »

A jak trzeba to stosowac?
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Aisha pisze:Nie jestem za bardzo za leczeniem z kortykosteroidami
I słusznie Aisha, ja jestem od paru lat na tym świństwie.
To nie leczy, to niestety tylko tłumi stan zapalny. Ale jeśli jego system immunologiczny jest atakowany od środka, to zbyt wielu leków na to nie ma.
Zioła są cudowne, działają po długim okresie brania, ale gdy jest to choroba z rodzaju autoimmunologicznych, to grozi interakcja i zamiast pomóc, można szkodzić.
Tak jak Ci wspominałam w tamtym wątku moja mikstura genialnie się sprawdza w leczeniu powierzchniowym/naskórnym tak u ludzi jak i u zwierząt.
Maść lub krem linomag (pół łyżeczki) + kilka kropli soku z jaskółczego ziela (rośnie wszędzie jak chwast od maja do późnej jesieni), wymieszać w szklanym słoiczku po kremie, szklaną szpatułką (tyle kropli soku ile wchłonie), smarować brzegi rany. Nie przejmuj się , ze ściemnieje, tak jest prawidłowo. Proporcje nie są takie istotne.
Działanie jaskółczego ziela jest ciągle niedoceniane, a przecież zabija nawet gronkowca złocistego.
Rosjanie w latach 50-tych, opracowali na bazie tego ziółka lek na raka...i co ?
Armia położyła na tym łapki i tyle ten lek widzieliśmy.
Paskudnie wygląda ta rana :-(
Propolis jest równie genialny, a można jedno i drugie.
Awatar użytkownika
Aisha
Posty: 184
Rejestracja: 2011-09-21, 21:30
Lokalizacja: Belgia

Post autor: Aisha »

Sandra pisze:Maść lub krem linomag (pół łyżeczki) + kilka kropli soku z jaskółczego ziela
Ten sok trzeba samemu zrobic? Czy kupic tonik ? Za ta mascia to musze pochodzic, nie znalazlam tego duzo na necie u nas, zapytam sie w aptece.

Propolis masc znalazlam taki:
https://www.foreverliving.com/retail/sh ... temCode=51

Czy on bedzie dobry? Napisane jest ze to dla zwierzat, wiec powinny byc bezpieczny. Zastanawiam sie , czy smarowac odrazu teraz czy narazie nic nie robic , tak jak wetka mowila.
Tez znalazlam medycyne naturalna specjalnie na ta chorobe, ludzie sa zadowoleni ale trzeba pare miesiecy podawac zeby byly rezultaty, tutaj pisze onim( niestety po holendersku)http://www.huisdierendokter.be/inbijsluitersical.html

Choroba nazywa sie :-/ Eosinofiel Granuloom Complex( EGC)
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Stronka nie działa, ale maść powinna być dobra, mnie prywatnie bardziej odpowiada płyn, ale maść również miałam (smarowałam przy poważnych zmianach skórnych, maść mi zlizywał, krople nie bo były okropne w smaku)
Próbuj już teraz, nie ma na co czekać, propolis można stosować z innymi lekami.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Wprawdzie nie eonzyfilowy, ale
Czasem kotom sie zdarza, że po zwykłym zadrapaniu ranka nie chce sie zagoić do końca, robi sie taki bardzo głęboki strupek, po odpadnięciu jeszcze większy strupek i nawe nie ma zamiaru sie zagoić.
Na to doskonale u moich kotów działaja krople Prpolis 7%, takie
http://www.doz.pl/apteka/p574-Propolis_ ... apia_20_ml
dziurka goiła się dosłownie w kilka dni (a przedtem sie bujało ze 3 miesiące)
maść Propilis jakby mniej jest skuteczna.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Aisha pisze:Sandra napisał/a:
Maść lub krem linomag (pół łyżeczki) + kilka kropli soku z jaskółczego ziela


Ten sok trzeba samemu zrobic? Czy kupic tonik ? Za ta mascia to musze pochodzic, nie znalazlam tego duzo na necie u nas, zapytam sie w aptece.
Aisha, może być maść zwykła natłuszczająca, obojętna, byle bez jakiś podejrzanych dodatków. Ziele jaskółcze rośnie jak chwast, prawie wszędzie, a soku z tego ziela w medycynie ludowej skutecznie używa się na usuwanie kurzajek. Jeśli nie spotkałaś go na swojej drodze to możesz nie wiedzieć jak wygląda. Roślinka ta po przełamaniu łodygi puszcza sok gesty zółto-pomarańczowy. Kropli z ziela w aptece nie kupisz. Może w twoim rejonie nie rośnie ?
Nie rób sobie zbytniego kłopotu.
Maści propolisowe lub krople będą równie doskonałe, byle nie na spirytusie, bo kot zwariuje :twisted:
Awatar użytkownika
Bianka 4
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Przepraszam, że się wcinam, ale zaintrygował mnie ten "przepis" na maść :mrgreen: Sandro, zrywasz ziele jaskółcze i czekasz, aż sok z niego spłynie, czy jakoś wyciskasz? Bardzo chętnie zrobiłabym taki specyfik :faja:
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Aisha, zmiana nie wygląda jak typowy ziarniak eozynofilowy. Faktycznie spróbowałabym tego, co dziewczyny zaproponowały. Jednak przed nałożeniem maści, czy mikstury propolisowej przemyłabym dokładnie to miejsce wodą utlenioną, wodnym roztworem jodyny, rivanolem lub wodnym roztworem gencjany.
Awatar użytkownika
Aisha
Posty: 184
Rejestracja: 2011-09-21, 21:30
Lokalizacja: Belgia

Post autor: Aisha »

harpia pisze:Propolis na alkoholu, coś w tym stylu:
Sandra pisze:Maści propolisowe lub krople będą równie doskonałe, byle nie na spirytusie, bo kot zwariuje
Spirytus i alkohol to nie to samo? :roll:

Masci narazie nie mam, dopiero co zamowilam, masc skladu:

Sok z aloesu Liść barbadensis (stabilizowany * Aloes
Vera Gel)Glyceryl Stearate, Propoylene Glycol,
Cetyl Alcohol,Lanolina, PEG-100 Stearate,
Ethylhexyl Palmitate, Ethylhexyl Stearate,
Sorbitol, Diethylhexyl adypinian, Propolis
Wyciąg, trietanoloaminy, aqua, disodu EDTA,
Mocznik Diazolidinyl, Dimethicone, lanolina Alkohol,
Methylparaben, Chamomilla recutita Flower
Wyciąg, glikol propylenowy, EDP, alantoina,
Propyloparaben, tokoferol, Glycine Soja Oil,

Tez moge kupic krople w alkoholu.
Tez cos takiego wyszukalam: Soria Propolis Extract 50ml
Żywica (50%) (głównie topoli, sosny (Proposor Soria) i wierzba),
wosk (30%),
Olejki eteryczne (10%)
pyłek (5%).
Sandra pisze:Kropli z ziela w aptece nie kupisz
Kupie , ale tez na alkoholu. :-/
sklad:
Glistnik jaskółcze ziele z
wodno-alkoholowego wyciągu 100%(alkohol *, glistnika *, woda) Tez takie krople sa dobre? bo sama chodzic i szukac po lakach..... :roll: :roll: :roll:
Teraz prosze o rade co bedzie dobre, ja sie juz gubie :-/ Nie ma takich samych produktow jak w Polsce, dlatego sie troche myle z tym wszystkim.
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Ten "mój" propolis jest na alkoholu, koty nie mówily żeby je szczypalo, to pewnie zalezy czy rana jest "żywa" czy troszkę przyschnieta.
Szukalabym, krpli lub maści, z jak najmniejszą ilością składników. Czyli np kit pszczeli i spirytus, nic więcej...lub tak jak tu
http://www.doz.pl/apteka/p55247-Masc_pr ... -Vix150_ml
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Aisha pisze:Spirytus i alkohol to nie to samo? :roll:
Mieszanina 95,6% etanolu z wodą jest popularnie nazywana spirytusem. Etanol 100% jest nazywany alkoholem absolutnym. A więc dokładnie to samo.
Aisha pisze:Kupie , ale tez na alkoholu. :-/
sklad:Glistnik jaskółcze ziele z wodno-alkoholowego wyciągu 100%(alkohol *, glistnika *, woda) Tez takie krople sa dobre? bo sama chodzic i szukac po lakach..... :roll: :roll: :roll:
Miałam na myśli czyste krople z glistnika. Ja bym tych kropli z apteki nie zastosowała na ranę.
Aisha pisze:Teraz prosze o rade co bedzie dobre, ja sie juz gubie :-/
Sihaya pisze:Jednak przed nałożeniem maści, czy mikstury propolisowej przemyłabym dokładnie to miejsce wodą utlenioną, wodnym roztworem jodyny, rivanolem lub wodnym roztworem gencjany.
Sihaya także pisze o wodnych roztworach, bo skóra kota i to w dodatku taka chora jest bardzo wrażliwa. Jakikolwiek dodatek alkoholu jest niewskazany przy takich ranach.
A maść ma za dużo składników, a jej zadaniem jest natłuścić, aby rana zbyt nie ciągnęła i zdezynfekować. Najlepsza byłaby propolisowa tak jak pisały dziewczyny.
Ostatnio zmieniony 2012-06-27, 11:00 przez Sandra, łącznie zmieniany 2 razy.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Bianka 4 pisze:....ale zaintrygował mnie ten "przepis" na maść :mrgreen: Sandro, zrywasz ziele jaskółcze i czekasz, aż sok z niego spłynie, czy jakoś wyciskasz?
Maść zwykła natłuszczająca bez jakiś podejrzanych dodatków + kilka/kilkanaście kropli soku z jaskółczego ziela. Wymieszać w szklanym słoiczku po kremie, szklaną szpatułką (tyle kropli soku ile wchłonie).
Sok pozyskujemy po przełamaniu łodygi, z korzenia jest najwartościowszy i najciemniejszy. Sok nie cieknie (nie wyciskamy) lecz bardzo skromnie pojawia się jedna mała kropla na przełamanej łodydze, którą należy dotknąć do przygotowanej porcji maści, powtarzamy te czynność tyle razy aby maść stała się po zmieszaniu ciemnooliwkowa (później ściemnieje jeszcze bardziej). Jest to "zabawa" dla wytrwałych znachorek. ;-)
Jeszcze jedna wspaniała korzyść z glistnika to jego liście.
Są bardzo cienkie i delikatne, po zmacerowaniu w palcach można nimi przecierać zmęczone powieki (poczynając od zewn. kącika oka), jak i również zmienione chorobowo powierzchnie skóry.
Glistnik jaskółcze ziele, nie jest wymagający, rozrasta się do sporych krzaczków, kilkakrotnie od maja do października zakwita, owocuje i jest powszechnie dostępny.
Zimą można go uprawiać w donicy, aby świeży sok i liście były zawsze pod ręką.
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Zastosowałam sobie dzisiaj sok z glistnika na "wyduszany" :oops: wyprysk -lekko piecze.(mam ziele w ogrodzie) Te liście na oczy nie będą farbować na żółto?
ODPOWIEDZ