Ogrody leśne, budownictwo naturalne, gospod. autonomiczne

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Hmm, to odpada. Jeszcze by mnie chcieli nawrócić na Islam, czy inną rewolucję sobie urządzą.

Może zróbmy zrzutkę na bezludną wyspę, ogłośmy autonomię o nazwie Barfny Świat - będzie na czasie, wpiszemy się w światowy trend ;-)
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

olivkah, nie czynie nic bez łopaty, czyli jeszce daleka droga przedemna, a poza tym od lat ograniczam uprawy do mimum...Przechodzę w stan przetrwania. Tylko to co muszę. Może to minie, ale ostatnie 2-3 lat takie były.
Nazar pisze:Może zróbmy zrzutkę na bezludną wyspę, ogłośmy autonomię o nazwie Barfny Świat
Ten pomysł niechaj sie rozrasta. Z wirtualnego w realny świat.
Wyspy nie sa wcale takie drogie.
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

Czemu ograniczasz do minimum? Czasu brakuje, czy jakaś plaga krzaczki dopadła?

A ceny wysp - masz rację, widziałem parę razy oferty w cenach niższych niż działki w Polsce. Ale powierzchnia i tak wywindowała cenę w górę do 8-cyfrowej kwoty :-P Chociaż jakby się tak w 100 osób zrzucić...

http://otodom.pl/bahamy-dzialka-berry-i ... 49346.html

Kupujemy? :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 2014-11-09, 19:43 przez Nazar, łącznie zmieniany 1 raz.
olivkah
Posty: 179
Rejestracja: 2014-03-05, 11:05

Post autor: olivkah »

Ja Was chyba aż tak bardzo nie lubię, żeby się w 100 osób na paru hektarach tłoczyć :-P

Sandra, to ściółkowanie bezorkowe to z myślą, żeby potem było mniej roboty.
Awatar użytkownika
scarletmara
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

nie potrzeba aż 100 osób wystarczy kilkanaście. Jeśli każdy sprzedałby swój obecny dom to na tą wysepkę by wystarczyło skrzyknąć 10 osób :) tylko czy 20 akrów o dużo czy mało ?
Nazar
Posty: 172
Rejestracja: 2014-10-23, 15:14
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Nazar »

O tej myślałem pisząc o 100 osobach (jednak źle cenę zapamiętałem :mrgreen: ):
http://otodom.pl/bahamy-dzialka-nassau- ... 35090.html
Na takiej wyspie to spokojnie i 200 osób mogłoby mieszkać i każda miałaby hektar ziemi do dyspozycji.

Tę poprzednią można w mniej osób kupić. 1 akr to ok. 4000 metrów kwadratowych cała wysepka ma prawie 9 hektarów, na 10 - 15 osób w zupełności wystarczy ;-) Plusem ciepłego klimatu jest to, że zużywa się mniej energii, więc mniej się też je. Odpada też problem ogrzewania domów. Tylko jak nasze sierściuchy by się odnalazły w tak gorących warunkach?

I ciekawe, ile płaci się podatku za taką wysepkę... 8-)
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nazar pisze:9 hektarów
..... na taką autonomiczną wg. mnie stanowczo za mało, a poza tym ja potrzebuje miec swoją "norę" na wyłączną wyłaczność :twisted:
A nasze koty i psy ? Przywrócone naturze także muszą miec gdzie zapolować.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

A mi się marzy po prostu pójść w dzicz jak w filmie Into the Wild. Bez żadnych hektarów na własność. Pewnie bym skończyła tak, jak główny bohater, no ale cóż... :lol:
olivkah
Posty: 179
Rejestracja: 2014-03-05, 11:05

Post autor: olivkah »

Nie oglądałam tego filmu ale przypomniał mi się rzeczywisty przypadek faceta, który sam mieszkał w lesie przez 27 lat (ale całkiem niedaleko ludzi):
http://www.centralmaine.com/2013/04/09/ ... -captured/
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Film o którym mówię jest oparty na faktach. Opowiada o młodym Amerykaninie, który po studiach zrzekł się większości pieniędzy i ruszył "w dzicz", tzn autostopem na Alaskę, by tam żyć na łonie natury, z dala od społeczeństwa.
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

mi własnie cos takiego sie marzy
taka wolnosc
prawdziwa
prawie doi "bezdomności"
tylko koty musiałyby chyba zostac w domu z familią
ew z jednym mogłabym uciec w swiat 8-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

zenia pisze:tylko koty musiałyby chyba zostac w domu z familią
Mnie też tylko koty od tego "ratują" ;-)
Awatar użytkownika
scarletmara
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

na takie zupełnie autonomiczne życie to ja jestem jednak za leniwa. to by była ciężka harówa od rana do nocy. Bo to przecież nie tylko o jedzenie by się trzeba było postarać ale też samemu ubrania zupełnie od zera produkować i wszystko. no nie tak to mi się nie marzy. ja to jednak troszkę mniejszy hardcore preferuję, żeby samemu można sobie było jedzonko i dach nad głowa zorganizować ale żeby było gdzie nabyć niektóre rzeczy jednak czy to drogą wymiany czy jakiejś dorywczej pracy. Poza tym ja jednak lubię podróżować i zwiedzać różne zakątki świata. Siedzenie całe życie w jednym miejscu mogłoby się jednak okazać nie dla mnie. Wolałabym chyba jednak takie życie w podróży. Pól roku tu, rok tam. Jest tyle miejsc, które chciałabym zobaczyć.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Alexander Supertramp zanim dotarł na Alaskę podróżował przez Stany Zjednoczone, zatrzymując się w różnych miejscach, poznając ludzi i dorywczą pracą zarabiając na dalszą podróż i artykuły pierwszej potrzeby :-) mi się taka wizja podróżowania bardzo podoba.
Gunnila
Posty: 151
Rejestracja: 2014-05-20, 07:36
Lokalizacja: Mielec

Post autor: Gunnila »

scarletmara, przy 100 osobach (no bo jednak z rodzinami niektórzy) nie musisz robic wszystkiego. Jeden poluje, drugi wyprawia skóry, trzeci szyje okrycia. jeden podlewa banany, drugi wypalata maty itp. Natomiast masz w pełni rację z monotonią i znudzeniem przebywaniem w jednym miejscu. ot, i całe marzenia o wolności pokolenia internetów.
ODPOWIEDZ