BARF dla początkujących

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Taurynę można szukać na forum w barfnym kramiku. Wychodzi taniej :-)
kknapur
Posty: 28
Rejestracja: 2014-09-18, 20:13
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: kknapur »

Ja od tygodnia podaję 30g suchej + 80 g mieszanki (czasem trochę więcej, zależy od apetytu kotów, bo jeden ciągle rośnie i wyjada Dużemu) i tylko mogę pochwalić. Duży stracił baryłkę z brzucha, znów pojawiło mu się wcięcie w talii, jest wyczuwalnie lżejszy. Wiem, że tydzień to za mało, ale na razie taki system trzymamy :) Ps. Czy Wasze koty na BARFie też tyle sikaja :P? - Dolewam im sporo wody, bo uwielbiają sos, ale bez przesady - kule wielkości mandarynki ;) ?
trinity
Posty: 147
Rejestracja: 2014-07-29, 00:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: trinity »

Mój Ender też sika jak szalony. Mam wrażenie, że więcej wysikuje w ciągu dnia, niż sam waży ;)

Korzystając z okazji chciałam upewnić się w kwestii ilości pokarmu. kknapur pisze, że podaje 30g suchej i 80g barfa. Ja podaję 100g barfa i 50-100g mokrej karmy... Ostatnimi czasy raczej 100g. Kotek rośnie jak szalony. Jest maluchem, więc mu nie żałuję.
Ale czy to znaczy, że gdy dorośnie będzie jadł mniej objętościowo niż obecnie?
kknapur
Posty: 28
Rejestracja: 2014-09-18, 20:13
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: kknapur »

trinity, Dorosłe koty zdecydowanie jedzą mniej, nie rosną już ,więc nie potrzebują tyle, co maluchy :) Z kalkulatora barfowego wyszło mi, że 4,5 kg kota powinno jeść (mojej) mieszanki 167 g dziennie, przy założeniu, że jest 100% barfa. Karmy suchej (wg. danych na opakowaniu 60 g dziennie - podaję ToTW). Podzieliłam więc pół na pół. Tak jednak jak piszę, młody Sherlock nadal rośnie i wyjada Fiodorowi z miski, więc zawsze daję trochę więcej (dodaję mokrej Bozity, albo Schesira tuńczyk-kurczak), żeby Fio nie głodował :)

Dziewczyny pisały, że rosnące kociaki powinny jeść ile chcą :) Ja już zauważyłam, że Fio zaczyna rosnąć w szerz, a nie wzwyż, dlatego zmniejszyłam porcje stosownie do wieku i zapotrzebowania :)
Mój Ender też sika jak szalony. Mam wrażenie, że więcej wysikuje w ciągu dnia, niż sam waży ;)
No właśnie :P
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Moja 4miesięczna kotka jadła czasami więcej niż roczny prawie 6kg kocur. A jemu też nie żałowałam jedzenia :twisted:
Teraz kotka skończyła rok i je już mniej od kocura. Nakładam mniej więcej po równo i jak ona nie zje to on zje i tym sposobem się wyrównuje ;-)
Awatar użytkownika
hugo_m
Posty: 21
Rejestracja: 2014-07-24, 11:34

Post autor: hugo_m »

Rzuca mi się czasem w oczy, że dajecie kotom takie rzeczy jak skrzydełka, szyjki (?). Hugo kocha mięso, więc sądzę że możliwość poogryzania takiej kostki byłaby dla niego świetną rozrywką. A małe biało-czarne gryzie jak najęte, więc chyba ząbki ją swędzą...
Tylko boję się trochę i nie wiem jak taką kostkę podać. Czy mogę podać kostkę wykrojoną z udźca indyczego? One ją pogryzą czy tylko obgryzą?
Zwierzęta mam z wpadki, przynajmniej dziecko zaplanowane.
doradora
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

rzuć im na początek skrzydło kurze, nie kość indyczą i zobaczysz jak zareagują
moja kocica łaziła z takim skrzydłem po domu dumna cała :)
ale to było zanim przeszliśmy na 100%barf
teraz brak zainteresowania
kości z indyczego udźca kot nie zje chyba, raczej obgryzie resztki mięsa
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Jeśli kość z udźca indyczego, to nie taka goła, bez mięsa. Może dać im skrzydełko (uwzględniając je w dziennej porcji jedzenia) kurczaka do obgryzienia. Tam jest więcej mięska. Lub szyjkę z kaczki, kurczaka, indyka, gęsi - też więcej mięska jest niż na kości z udźca. Chyba, że zostawisz specjalnie na niej więcej mięska.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
hugo_m
Posty: 21
Rejestracja: 2014-07-24, 11:34

Post autor: hugo_m »

Hugo je 100% mięso z Felini Complete, a młoda puszki ze zwiększaną stopniowo porcją mięsa, jeszcze bez suplementu. Młoda ma jakieś 5 miesięcy więc jej nie wyliczam, Hugo 1,5 roku, też daję porcje "na oko" (metodą podzielenia mieszanki z kilograma mięsa na 10 porcji), Jak przestał jeść karmę i je samego BARFa to nie tyle schudł co przestał być "napuchnięty" i dalej nie chudnie, ma energię i humor, więc chyba dostaje tyle ile potrzebuje. Takie skrzydełko jakoś drastycznie przewartościuje dzienne menu? Najwyżej zje mniej na kolację, tak o tym myślałam?

Kości z udźca nie umiem obkroić "na łyso" więc myślałam o takiej raczej mięsnej :)
Zwierzęta mam z wpadki, przynajmniej dziecko zaplanowane.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

hugo_m pisze:Takie skrzydełko jakoś drastycznie przewartościuje dzienne menu? Najwyżej zje mniej na kolację, tak o tym myślałam?

Kości z udźca nie umiem obkroić "na łyso" więc myślałam o takiej raczej mięsnej :)
skrzydełko uwzględnij w kalku przeliczając porcję dzienną.
To też mięsko i chodzi o to, żeby białka za dużo nie było w dziennej porcji.

To możesz podać taką mięsną kość z udźca do obgryzienia.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
hugo_m
Posty: 21
Rejestracja: 2014-07-24, 11:34

Post autor: hugo_m »

Nie korzystam póki co z kalkulatora, podaję z grubsza porcję i patrzę czy się najada czy jęczy bardzo, dlatego mogę podać co najwyżej zamiast posiłku, albo z mniejszym posiłkiem, to chyba ok?
Zwierzęta mam z wpadki, przynajmniej dziecko zaplanowane.
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Chyba lepiej z mniejszym posiłkiem (ja bym tak podała), ale może mądrzejsze głowy napiszą, że inaczej :?:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

hugo_m :kwiatek:
Z kościami to ja bym bardzo uważała... podnoszenie fosforu za dużą ilością kości bez zbilansowania ich mączką ze skorupek na dłuższa metę grozi kryształami w pęcherzu.
Proponowałabym przejść jednak na Barfa, zbilansować wszystko w kalku a podawać jak jest wygodnie, bez obawy że coś się przedawkuje.
agatus84
Posty: 40
Rejestracja: 2012-07-16, 20:43
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: agatus84 »

a ja mam pytanie- czy jeśli ustalę sobie przepis, który jest prawidłowo skomponowany i smakowo odpowiada obu moim kotom, na bazie easy barfa (i tauryny, i ew.węglanu wapnia jak mielone kostki nie przejdą), to mogę nim żywić koty cały czas? Oczywiście monitorując wyniki badań, objawy chorobowe czy nipokojące zmiany na wadze. Chodzi mi o to, czy easy barf może być rozwiązaniem na dłuższą metę, czy docelowo obowiązkowe jest przejście na suplementy z suszoną krwią etc?
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nie spotkałam się z danymi na temat "jak długo można karmić na bazie easy barfa"
Więc chyba nie ma obowiązku przejścia na inne formy.
Chyba, ze koty same mogą Ci pokazać, że ewentualnie chciałyby zmian :-D
ODPOWIEDZ