LoveLorien
Gerda, przecież to nie średniowiecze, koty będą wykastrowane
choć pewna hodowczyni z Wielkiej Brytanii namiętnie mnie molestuje o kotkę hodowlaną, ale nie zamierzałam i wciąż nie zamierzam sprzedawać żadnego kociątka z pierwszego miotu z prawami do hodowli. Nie licząc kociątka, które mam nadzieję zostanie z nami 
A ja mam akurat doświadczenie z bardziej miziastymi kocurami niż kotkami xD Moja pierwsza kotka była diabłem wcielonym, na ręce jej wziąć nie można było :D A kocury były potulne jak baranki (i to niewykastrowane). Ale fakt, kastracja/sterylizacja chyba jednak wpływa na to, że kot/kotka robi się bardziej przytulaśny.
Nauka nie poszła w las https://www.youtube.com/watch?v=rt5E3R- ... e=youtu.be 
-
Verano

