Problemy żołądkowo-jelitowe psów na BARFie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Kupowałaś świeżą jagnięcinę w Selgrosie, czy mrożoną? Mój znajomy twierdzi, że ta mrożona w Selgrosie jest kilkuletnia :shock: .
Taniej i zdrowiej wyszedłby zakup całego barana od rolnika, spróbuj się rozejrzeć w swojej okolicy.

Tę glinkę jeślijest przeznaczona do konsumpcji, możesz jak najbardziej dawać psu, najlepiej 2 razy dziennie przez okres kilku tygodni. Poczytaj też o Enterogelu. Moim zdaniem psa trzeba odtruć intensywnie, być może jego własne bakterie się upatogenniły i wytwarzają toksyny, brak jest harmonii we florze jelitowej. I na pewno nie bez znaczenia było podanie tak silnego środka odrobaczającego - mógł on zadziałać porażająco na okoliczne nerwy w obrębie jelit i kosmki nie funkcjonują tak jak trzeba, a wątroba i trzustka mogły ulec podrażnieniu. Są psy mniej i bardziej wrażliwe na różne substancje.
tonks
Moderator
Posty: 130
Rejestracja: 2014-02-18, 14:44
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: tonks »

Aleksandrettaie
My kupowaliśmy łatę baranią z mięsodlapsów i była ładna i tania, dorzucona do barfika z kurczaka.
Poza tym piszesz, że kupy są luźne - u nas pięknie zagęszcza je umyta marchewka surowa jako wypełniacz, cała lub połówki, ćwiartki, psu dostaje do pochruapania, ale nie wszystkie psy lubią - nasz nawet kradnie. :twisted:
I pomartwiłabym się o "jakość" mięska - np w moim mięsnym nie da się kupować gulaszu wołowego, właśnie dlatego, że jeździ psu potem w brzusiu, a z innego źródła już jest ok.
Kurczaki też nam dały popalić żołądkowo, bo w nich jest dużo chemii.

Pomyśl o marchewce i mam nadzieję, że Wam się ułoży.
Aleksandretta
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2014-06-01, 14:36
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Aleksandretta »

W selgro kupiłam świeżą baraninę, pochodzącą z .... UK :?: może stąd ta cena, jadę jeszcze do aszana bo mają mieć dostawę baraniny, kupię tez kilka mrożonek primex i będe mu mieszać na początku przynajmniej. W aspolu nie mają tej łaty baraniej najwcześniej za 3 tyg.
Enterosgel zamówiony, będzie jeszcze dzisiaj.

Sihaya jak go dawkować? I rozumiem, że tą glinkę też podawać? A jakieś suple mogę dawać?

Apropos Dehinelu zawsze go stosowaliśmy i nigdy nic się po nim nie działo, zwykle przed szczepieniem, a poszłam z tym odrobaczaniem na łatwiznę bo sie okazało, że w czerwcu :oops: zapomnieliśmy o szczepieniach.... no teraz mam...

tonks u nas marchewka szła na pęczki jak jedliśmy bobki :lol: Ale odkąd jesteśmy na barfie to juz się tak do niej nie rwie, więc stosuje ją w mixach warzywnych z żółtkiem i jest pyycha.
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Aleksandretta pisze: Sihaya jak go dawkować? I rozumiem, że tą glinkę też podawać? A jakieś suple mogę dawać?
Jego nie da się przedawkować. Pierwszą dawkę najlepiej podać z samego rana jeszcze przed jedzeniem i wyjściem na spacer. Ilości: 1 konkretna łyżeczka od kawy, a jeśli to duży pies możesz dać nawet 1 łyżkę stołową. Taka kuracja 2 razy dziennie. Druga dawka przed wieczornym spacerem i posiłkiem. Wtedy podawanie glinki możesz ograniczyć do 1 raz dziennie. Zarówno glinkę, jak i enterosgel należy podawać co najmniej na 1,5 h przed podaniem jedzenia, leków, bo one wchłaniają, więc tak musisz ułożyć podawanie posiłków, żeby wszystko trzymało się kupy.
W czasie kuracji unikałabym probiotyków, żeby nie wprowadzać zamieszania w jelitach. Z resztą jak kosmki są chore to bakterie probiotyczne i tak nie mają się jak zaczepić i namnożyć.

Mam nadzieję, że szybko uda Ci się ustabilizować psa. Czekam na wieści :-).
Aleksandretta
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2014-06-01, 14:36
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Aleksandretta »

Zastosowaliśmy się do zaleceń, jemy baraninę, glinkę 1xdz pijemy enterosgel 2xdz i dalej biegunka :-( to tak ma być? Jak długo?
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Na pewno biegunka nie jest efektem podawania tych preparatów. Jak wygląda ta biegunka teraz? Odczekałabym spokojnie ze 2 tygodnie. W jakim czasie po enterosgelu dostał pies jedzenie?
Aleksandretta
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2014-06-01, 14:36
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Aleksandretta »

-rano podałam baraninę z glinką,
- 3h później rosołek (z barana i jelenia z mrożonek)z Enterosgelem, bo inaczej nie wypije
- ok 15 drugi posiłek tylko baran + skorupki, i biegunka ok 18,
- wieczorem tylko rosołek i duża łycha Enterosgelu

po incydencie z godz. 18 później już nie było biegunki
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Oba preparaty, zarówno glinka i enterosgel powinny być podawane tylko co najwyżej z wodą aby psiak mógł lepiej przełknąć. Spróbuj może tak - nawet na siłę przez strzykawkę do mordki.
Aleksandretta
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2014-06-01, 14:36
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: Aleksandretta »

Halo, halo to znowu my, wydaje się że sytuacja jakby opanowana, wczoraj kupal ciaplowaty ale już bardziej zwięzły. Dzisiaj jeszcze kooopy nie było. Podaje ten Enterosgel 2xdz tylko z wodą i za pomocą strzykawki ok 60ml :-x oj łatwo nie jest, z rosołkiem wchodziło lepiej. Gazy tez ustały. Podaje baraninę z mrożonek + mięso baranie sklepowe. Dziś pomieszaliśmy barana z mrożonki z królikiem bo świeży się skończył mam nadzieję, że nic mu nie będzie. Jutro jadę po większe dostawę barana do Wrocka, ale poruszyłam też niebo i ziemię w poszukiwaniu hodowców owiec i kilka namiarów mam jakby co. Jak będzie poprawa to zrobimy zamówienie hurtowe.
O minach członków rodziny nie wspomnę :roll:
Aleksandretta
Moderator
Posty: 13
Rejestracja: 2014-06-01, 14:36
Lokalizacja: Górny Śląsk

co robić????

Post autor: Aleksandretta »

Minęło kilka dni i po wczorajszej książkowej koopie dziś znowu w połowie ciapowaty, ale wieczorem przelewało mu się w brzuszku więc podejrzewałam, że tak się to skończy. Sporadycznie też pojawiają się gazy.
Sihaya tak ma być? Enterosgel nam się kończy czy mam zamawiać nowy? Cierpliwie kontynuować działania czy coś zmieniać ? Poradźcie coś bo myśl o konieczności powrotu do karmy mnie dobija :-(
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

uszkodzone(?) jelita u psa

Post autor: motyleqq »

nie widzę nigdzie takiego tematu.
wczoraj pies mojej koleżanki, pół roczny aussie, na barfie od drugiego miesiąca życia, zjadł gęsie skrzydło. 2h potem zwymiotował je. jadł powoli, pogryzł dokładnie, choć w zwróconej treści były kawałki kości. zaczął wymiotować co chwilę, żółcią. ponieważ już raz się zatruł zjadając coś na dworze, uznałyśmy że struł się tym skrzydłem, bo było nieco nieświeże. wymiotował cały dzień, jak napił się wody-od razu zwracał. dziś o 5 rano zabrudził kałem cały pokój, kał z krwią. przestał wymiotować, za to zaczęła z niego lecieć krew(z odbytu). pojechałyśmy do jedynego weta, który przyjechał przed otwarciem gabinetu. niestety wet ten ma kiepsko wyposażony gabinet. pies dostał kroplówkę, a wet podejrzewał albo kawałek kości w jelicie, albo parwowirozę.
koleżanka pojechała do swojej stałej weterynarz. pies obmacany, wetka stwierdziła, że to od kości(w końcu kości to zło), ale że nic w psie już nie ma(nie robiła usg). ponoć jelito podrażnione i stąd krew. dostał znowu kroplówkę, ma nic nie jeść oprócz kisielu z siemienia. wg wetki parwo na pewno nie, bo pies ma komplet szczepień.
po kroplówkach Muffin poczuł się lepiej, ale jest wyraźnie osłabiony. jutro ma dostać znów kroplówkę.

nie wiemy, co dalej robić. rozważamy usg/rtg by jednak sprawdzić, czy przypadkiem coś tam nie siedzi. ewentualnie test na parwo. może ktoś coś podpowie, co zbadać, by poznać przyczynę.
nie ma temperatury. brzuch niebolesny. poprzednie zatrucie było stosunkowo niedawno. prosimy o pomoc
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Megs
Moderator
Posty: 8
Rejestracja: 2014-09-03, 17:16

Post autor: Megs »

Wszystko, co napisała Aga się zgadza. Bardzo bym prosiła o odpowiedź :)
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

To, że pies miał komplet szczepień nie daje 100% pewności, że nie zachoruje na parwo...
Wydaje mi się, że jednak warto byłoby zrobić USG
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

słuchajcie, Muffin wczoraj od nowa zaczął wydalać krew, plus dodatkowo rzygać krwią. Magda pojechała do Lublina do całodobowej kliniki... w środku nocy. zrobili mu rentgen i co? pies ma w sobie 3 kości, 2 żołądku i 1 w jelicie.
dlaczego? chcę zrozumieć, dlaczego pies będący od kilku miesięcy na barfie, nie mający dotychczas żadnych problemów z tym związanym, nie strawił kości i doszło do tych okropnych wydarzeń?

edit:
przypomniało nam się, że tydzień temu Muffin ukradł i zjadł upieczone udko z kurczaka. czy to mogło mu tak długo zalegać bez objawów?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
Aniek
Moderator
Posty: 416
Rejestracja: 2013-01-06, 11:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aniek »

Wygląda na to, że to nieszczęsne, pieczone udko, jednak jest winowajcą...tak jak piszesz, pies na barfie nie powinien mieć problemu, a na pewno nie takiego, z przetrawieniem surowej kosci...
ODPOWIEDZ