Nietolerancja na BARF (na surowiznę)?
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Dwa góra trzy razy, pierwszy raz dużo, potem odrobinę, ogląda się za ogon, pewnie ma podrażnione jelita, jutro idę do lekarza, pokażę mu zdjęcie kupy i będziemy działac, szkoda psa, chyba nie dla niego surowe mięso ciągle coś się dzieje, myślałam, że to podrażnienie od kości, gdzie tam kości nie podaję i nic się nie zmieniło. Wieczornego indyka sparzyłam porządnie wrzątkiem może go lepiej strawi, od jutra przez tydzień tylko indyk jest delikatniejszy niż inne mięsa. Bazyl już tyle przeszedł w swoim krótkim życiu, szkoda pisac, normalnie ręce opadają.

Retriver
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Retriver, jak mój zapalenie jelit to też robił dwa/trzy razy dziennie ale totalnie na rzadko, właśnie ze śluzem. I potem bardzo długo trwało zanim wyprowadziłam go na prostą. Chyba z półtora miesiąca był na Royal intestinal, a potem stopniowo dawaliśmy normalne karmy. Więc cierpliwość przede wszystkim 
psy-i-koty, na RC to raczej nie przejdę może znajdę jakąś alternatywę (choc mój pierwszy golden na Eukanubie intensinal bardzo ładnie się trzymał przy trzustce, po gotowanym miał biegunki), zdecydowanie najpierw diagnoza w stwierdzeniu z czym mamy do czynienia, pewnie to potrwa zanim się trafi co to za paskudztwo, test kliszowy wychodzi dobrze, czyli raczej nie trzustka. Suche karmy typu sensitive to sam ryż to już wolę mu sama gotowac z dużą ilością mięsa
immortal, przy lambliach to z psa leje się non stop podobno dzwoniłam do veta dyżurnego w klinice w Lublinie i pytałam, trochę mi rozjaśnił myślenie (jak to dlużej potrwa zrobię w tym kierunku badania ciekawe czy mi zrobią w naszym ludzkim labolatorium przecież nie muszę mówic że to psa. Mięso sparzyłam wrzątkiem, jutro podgotuję tak ze trzy minuty aby tylko zbielało, dziwne jest to, że pies jak powącha surowe to go odrzuca, jakby miał niesmak.
immortal, przy lambliach to z psa leje się non stop podobno dzwoniłam do veta dyżurnego w klinice w Lublinie i pytałam, trochę mi rozjaśnił myślenie (jak to dlużej potrwa zrobię w tym kierunku badania ciekawe czy mi zrobią w naszym ludzkim labolatorium przecież nie muszę mówic że to psa. Mięso sparzyłam wrzątkiem, jutro podgotuję tak ze trzy minuty aby tylko zbielało, dziwne jest to, że pies jak powącha surowe to go odrzuca, jakby miał niesmak.
Retriver
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
no cóż, z mojego psa nie lało się non stop, objawy występowały co jakiś czas i były to właśnie brzydkie kupy z dużą ilością śluzuRetriver pisze: immortal, przy lambliach to z psa leje się non stop podobno dzwoniłam do veta dyżurnego w klinice w Lublinie i pytałam, trochę mi rozjaśnił myślenie (jak to dlużej potrwa zrobię w tym kierunku badania ciekawe czy mi zrobią w naszym ludzkim labolatorium przecież nie muszę mówic że to psa. Mięso sparzyłam wrzątkiem, jutro podgotuję tak ze trzy minuty aby tylko zbielało, dziwne jest to, że pies jak powącha surowe to go odrzuca, jakby miał niesmak.
jeśli pies ma niesmak do surowego a gotowane je- pies zwykle odmawia tego, co mu szkodzi...
-
Verano
Z tego co wyczytałam na stornie Felixa
trzeba zebrać 3 próbki co drugi lub trzeci dzień. Nie wiem jak sobie życzą w innych labach. Martwię się o Bazylka
Daj znać koniecznie zaraz jak się czegoś dowiesz.
trzeba zebrać 3 próbki co drugi lub trzeci dzień. Nie wiem jak sobie życzą w innych labach. Martwię się o Bazylka
Jutro wieczorem napiszę co u Bazyla, tylko czy na podstawie wyglądu kupy vet da radę mnie ukierunkowac, ma doświadczenie pewnie nie jedno już widział. Najwyżej pojadę do Lublina może jakieś zlecone badania będą u mnie nie ma lab psiego.
Petry kupa to piękna jest w stosunku do mojego psiaka, śpi teraz bidulek i mruczy przez sen taki niespokojny, zwinięty w kłębek jak kot chyba go boli, leży w legowisko a to dziwne zawsze rozkładał się na dywanie lub płytkach.
Petry kupa to piękna jest w stosunku do mojego psiaka, śpi teraz bidulek i mruczy przez sen taki niespokojny, zwinięty w kłębek jak kot chyba go boli, leży w legowisko a to dziwne zawsze rozkładał się na dywanie lub płytkach.
Retriver
Orik taka kupe robil na krotko przed tym jak dostal strzelajacych biegunek i wymiotow a potem zdiagnozowano mu niby idiopatyczne zapalenie jelit... Retriver wiesz co Oruemu pomoglo - zmiana karmy... od momentu jak tylko zaczelam podawac Brit Care Venision wszystko sie poprawilo. Nie chce przez to powiedziec ze to super karma tylko ze moze Bazylowi tez by sie przydala zmiana diety. Na podraznione jelita spazanie i gotowanie przez 3 minutki nic nie da, ugotuj mu pozadnie tego indyka, tak 5-10min we wrzatku. Bedzie to latwiej strawne i zadnych supli, ja dopiero2 dni temu wrocilam do suplementow od czasu choroby. Trzymamy kciuki i czekamy na info co z Bazylkiem 
