Nietolerancja na BARF (na surowiznę)?

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Gusia
Moderator
Posty: 6
Rejestracja: 2012-03-07, 15:48

Nietolerancja na BARF (na surowiznę)?

Post autor: Gusia »

Przestawiłam miesiąc temu moje psy na barfa ... młoda niespełna 2 letnia tollerka nie ma problemów, wcina wszystko, kupy maleńkie zwarte ...

Za to problemy mam z labradorką, już 5 letnią ... wcina też chętnie (w zasadzie to ona wszystko by chętnie wcinała), no może poza wątróbką którą muszę siekać jej i mieszać z innymi podrobami .... ale problem tkwi w jej problemach żołądkowych ... ciągle jej jeździ po kiszkach, jakby się tam gotowało :( co rano kupa brzydka :( zrywa mnie w dodatku koło 5-6 rano ... do tej pory i do 10 potrafiła pospać ... noo i zaczęłam mieć wątpliwości czy ten barf dla niej ... może skoro przez prawie 5 lat była na suchym to już za późno dla niej na barf ?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Gusia, łącznie zmieniany 4 razy.
Awatar użytkownika
koniczynka
Moderator
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Problem może tkwić w wielu rzeczach od samego jadłospisu (ilości, proporcji), poprzez rodzaj pokarmów (mięsa,podroby, suplementy) po sposób w jaki psy zostały przestawione na dietę BARF. Moim zdaniem nie ma co się zniechęcać, a należy rozważyć najpierw możliwe przyczyny, a możliwości jest sporo.

Jak wygląda jadłospis owej labradorki (z uwzględnieniem dawki dziennej, proporcji i poszczególnych pokarmów, suplementów)?

Czy psy z dnia na dzień przestały jeść suchą karmę i zaczęły jeść BARF?

Jaką suchą karmę jadły wcześniej psiaki?

Czy psica je kości?

Czy psy jedzą jeszcze czasami oprócz BARFu suchą karmę/puszki?

Czy brzydka kupa jest zawsze, czy po szczególnych pokarmach?

Na teraz tyle pytań przychodzi mi do głowy :)
Awatar użytkownika
Gusia
Moderator
Posty: 6
Rejestracja: 2012-03-07, 15:48

Post autor: Gusia »

na początek tygodniowa dieta Kali - mam nadzieję że jakoś to się da powiększyć albo ten link coś pomoże http://naforum.zapodaj.net/5e7d09b1a70d.jpg.html
Obrazek

obie przez 2 dni jadły same żołądki z treścią, potem rozpoczęły dietę ... ale problemy u Kali zaczęły się jakieś 2 tygodnie po rozpoczęciu diety
wcześniej jadła RC dla sterylizowanych labradorów
je kości
nie jedzą obecnie suchej karmy ani puszek
codziennie, zwłaszcza rano ... i to bulgotanie w brzuchu :/
Uysy
Moderator
Posty: 19
Rejestracja: 2011-10-30, 20:43
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Uysy »

Przepraszam, że odkopię jak archeo...
Naprawdę chce Ci się tak kombinować z jedzeniem jak w tabelce? :shock:
Nie lepiej dać raz żołądki, raz mięcho itd?
Awatar użytkownika
Gusia
Moderator
Posty: 6
Rejestracja: 2012-03-07, 15:48

Post autor: Gusia »

chciało mi się :)
ale już od długiego czasu wróciłam na suchą i problemy minęły ... barf był widocznie nie dla nas
Uysy
Moderator
Posty: 19
Rejestracja: 2011-10-30, 20:43
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Uysy »

Dla mnie to taka kulinarna forma masochizmu, ale skoro Ci się chciało... ;-)
Awatar użytkownika
koniczynka
Moderator
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Gusia pisze:Przepraszam, że odkopię jak archeo...
Naprawdę chce Ci się tak kombinować z jedzeniem jak w tabelce? :shock:
Nie lepiej dać raz żołądki, raz mięcho itd?
Nie widzę w tym nic strasznego i kombinatorycznego. Moim zdaniem jadłospis bardzo fajny i urozmaicony, choć moim zdaniem mogłoby być mniej kości, zrezygnowałabym też z jogurtu i nabiału.
Gusia pisze:ale już od długiego czasu wróciłam na suchą i problemy minęły ... barf był widocznie nie dla nas
Szkoda :-( Niestety w międzyczasie uciekł mi gdzieś wątek za co przepraszam :kwiatek: Zwykle przy cierpliwym poszukiwaniu wraz z naturalnymi środkami udaje się znaleźć winowajcę niestrawności...
Awatar użytkownika
Tilia
Moderator
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Nietolerancja na BARF (na surowiznę)?

Post autor: Tilia »

Założyłam nowy temat, bo problem się ciągnie od prawie roku. Problem tajemniczy. Pchła - chartowata adopcyjna suczka, trafiła do mnie na tymczas 1 grudnia 2012. U mnie od razu zaczęła dostawać to co reszta, czyli BARF, czasem próbowałam jej dawać trochę chrupek (nie wiadomo nigdy co pies będzie jadł w DS), ale nie była nimi zainteresowana. Jak już Marzena pisała była u mnie odpchlana (sytuacja była dramatyczna, sierść jej się po prostu ruszała!!!) i kilkakrotnie odrobaczana. Trawiła ok, załatwiała się jak trzeba, po odrobaczaniu nic w kupie nie znalazłam. Dreamie przyjechała po nią 5 stycznia. W połowie lutego zaczęły się problemy trawienne. Daję link do posty Dreamie http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=47470#47470

Problem niestety ciągnie się do dziś. Jeśli pies dostanie ryż z gotowanym mięsem to trawi ok, jak puszkę - ok, ale zaczyna jej brzydko pachnieć z paszczy, jak surowe - raz jest ok, a potem z niej leci. Info z dziś:
spróbowałam znowu, monoskładnikowo: pierwsza kupa malutka, śliczna, druga (po 15 min.) już luźna, zalana żółcią. trzecia (po 5 min.) sama żółć
a drugiego dnia już z niej strzela, żółta kupa w żółtym śluzie
morfologia i biochemia idealna
jak tylko odstawię surowe i podam gotowane kupa wróci do normy
przerabiamy to już chyba 5-6 raz
Może ktoś ma jakiś pomysł? Trzustka - nie, robaki - nie (kilkakrotnie miała badany kał). Flora bakteryjna?? Co jeszcze zbadać??
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Tilia, łącznie zmieniany 2 razy.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

a może podawać jej ziemię okrzemkową, która pomocna jest też przy naturalnym odrobaczaniu
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=234
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
dreamie
Moderator
Posty: 62
Rejestracja: 2013-12-06, 15:48

Post autor: dreamie »

harpia pisze:Podstawą do odrobaczenia jest obecność pasożytów, w tym celu wystarczy oddać kał na badania (do ludzkiego laboratorium, koszt rzędu kilku złotych), jeżeli badanie wyjdzie negatywne, nie widzę celu podawania środków odrobaczających, nawet ziołowych.
Pasożytów w Pchełce nie stwierdzono mimo 3-ktornego badania (powtórzymy w piątek czwarty raz, dla pewności...)
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Bardziej chodziło mi o takie zastosowanie:

Odtruwanie organizmu i oczyszczanie układu pokarmowego
Każdy pancerzyk okrzemki posiada silny elektryczny ładunek ujemny. Wiele szkodliwych substancji, które dostają się do żywych organizmów ma ładunek dodatni (bakterie, grzyby, pleśń, pierwotniaki, wirusy, endotoksyny, pestycydy i pozostałości po lekach, bakterie E-Coli i ciężkie metale; rtęć). Okrzemki - dzięki ujemnemu ładunkowi - działają jak magnes, który przyciąga i absorbuje i niszczy dodatnio naładowane szkodliwe substancje, które są dostatecznie małe aby wniknąć w otwory skorupki. Okrzemki przechodzą przez żołądek i jelita uwalniając je od niebezpiecznych dla zdrowia substancji - po kilku miesiącach przyjmowania Ziemi Okrzemkowej FSF jelita są czyste.
Ziemia Okrzemkowa NIE NISZCZY obecnych w jelitach pożytecznych bakterii.

Dodatkowe zastosowania Ziemi Okrzemkowej:
- poprawa kondycji zwierząt, lepszy stan sierści, lepsze samopoczucie

za Sandrą: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... &start=135
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Pamiętaj, że ZO nie działa chemicznie tylko mechanicznie. To jest oczyszczacz do jelit a nie chemiczny morderca pasożytów. Dlatego wydaje się, że podanie jej jest raczej bezpieczne
Awatar użytkownika
dreamie
Moderator
Posty: 62
Rejestracja: 2013-12-06, 15:48

Post autor: dreamie »

Zamówiłam (2 kg - sobie też zapodam :lol:), ale wysyłka będzie dopiero będzie za tydzień. Teraz karmimy tylko żwaczami...
Sabulina
Moderator
Posty: 57
Rejestracja: 2013-09-02, 14:00

Post autor: Sabulina »

Wiesz co,
tak sobie myślę, a może to jest zespół nieszczelnego jelita albo dysbioza jelitowa?
Trzeba może zapytac lekarza co o tym sądzi.
Możesez wygooglac co o tym piszą in English: szukaj leaky gut in dogs albo dysbiosis in dogs.
A może to to?

Żwacze też rozwalniają - nie móri, że wszystkie psy, ale wiele.
Jak by to była dysbioza, to konieczne by były chyba probiotyki.

Znalazłam np to:
http://healthypets.mercola.com/sites/he ... y-gut.aspx
http://www.barfworld.com/blog/?p=76
Awatar użytkownika
dreamie
Moderator
Posty: 62
Rejestracja: 2013-12-06, 15:48

Post autor: dreamie »

Dzięki za kolejną podpowiedź, pogadam z wetką.
Chociaż, póki co, jesteśmy trzeci dzień z rzędu na żwaczach i trzeci dzień z rzędu jest twardo (różnie twardo ale ciągle twardo). Nawet pomimo, że wczoraj nielegalnie wciągnęła całą kostkę BARFA wołowo-indyczego Primexu (ukradła koledze).
Humor jej dopisuje, dziś miała wręcz ADHD jak na nią. Póki co (odpukać) żadnych niepokojących objawów nie stwierdzono...
A, jeszcze jedno tylko mnie zastanawia - czy to normalne, że przed kupą leci kilka kropel "wody" z zadka? Pcheł kuca, kapnie kilka razy i robi ładną, twardą kupę.

A nabijałam się, że moje "dzieciate" koleżanki rozmawiają tylko o kupach swoich dzieci... :roll:
ODPOWIEDZ