Kącik wkurzonego barfera

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Mój natomiast nie zje mięsa które postoi dłuższy czas w lodówce lub złapie zapaszek typowy dla mięsa. Ma byc świeże, więc kupuje dla niego codziennie. Najlepiej smakuje mu z zaprzyjaźnionej masarni gdzie rozbiera się półtusze na bieżąco, marketówek z folii nie wiem dlaczego nie chce jeśc, woli sucha karmę. Przecież na siłę dla idei nie będę go zmuszac, dużo korzysta z mysz i ptaków na dworze, jestem spokojna o stan nerek i związanie z nimi suche karmy.

Nina_Brzeg pisała zresztą jak długo koty mogą życ nawet na suchym. 17 lat pięknie, ja tez chce aby moje zwierzaki żyły tak długo. Może z aktualną świadomością diety uda mi się przedłużyc im żywot
Retriver
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Moderator
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Nasze długo żyły ale niestety przez ostatnie lata miały problemy z układem moczowym. Zęby miały w tragicznym stanie (te, które zostały, bo wiele wypadło). No i te dwa 17 letnie pierwsze lata życia dostawały mięcho (nie tylko mięcho ale regularnie je jadły). Ojciec pracował przy 'rozbiórce mięsa' więc przynosił im różne pyszności (serduszka uwielbiały). Kolejne od początku były na suchym niestety i tylko okazjonalnie dostawały puszki (łiskasy i te sprawy...).

Moje obecne koty mają dożyć przynajmniej 20 i niech się nie ważą żyć krócej ;-)
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

psy-i-koty pisze:nie wiem co mam robić. Już się tak bujamy trochę czasu z tym podchodzeniem do mięsa. Na początku im mieliłam i było to samo. Raz jedli, a potem mieli w nosie identyczne mięso.
Może wypróbuj pomysł jednej z forumowiczek (nie pamiętam gdzie to było chyba w wątku http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=224 ). Też miała kłopot z jedzeniem przez nie mięska. Mięsko nawlekała na nitkę i ruszała nim, żeby kot polował na nie. Przejrzyj wątek, na pewno trafisz na ciekawe pomysły.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Wstaję dzisiaj rano, idę do kuchni i co moje oczy widzą na blacie kuchennym ? Przewrócony nowy, zamknięty 1-litrowy kartonik (jeszcze nie otwierany) soku jabłkowego Hortex. Pod kartonikiem kałuża soku. Myślę sobie, pewnie któryś przewrócił, kartonik się uszkodził i sok wylał.
Biorę kartonik do ręki i co ? W kartoniku dziury porobione, kłami albo pazurami.
Na 99,9999% nocna robota Tośka :evil:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Skipper, wszystko ostatnio na Tośka bidulka, a może pańcia lunatykuje po nocy, gryzie i drapie karton z sokiem a potem zwala na Tosiuńka, nieładnie :mrgreen:
Retriver
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

a ja mam redukcję etatu więc mniej pieniędzy. szkoda, że jakoś rachunki nie chcą się redukować... :roll:
Awatar użytkownika
Mgławica
Moderator
Posty: 119
Rejestracja: 2014-01-17, 17:10
Lokalizacja: Biała Podlaska

Post autor: Mgławica »

Skipper pisze:Wstaję dzisiaj rano, idę do kuchni i co moje oczy widzą na blacie kuchennym ? Przewrócony nowy, zamknięty 1-litrowy kartonik (jeszcze nie otwierany) soku jabłkowego Hortex. Pod kartonikiem kałuża soku. Myślę sobie, pewnie któryś przewrócił, kartonik się uszkodził i sok wylał.
Biorę kartonik do ręki i co ? W kartoniku dziury porobione, kłami albo pazurami.
Na 99,9999% nocna robota Tośka :evil:
od razu robota Tośka - karton był nieszczelny, ktoś go w sklepie podziurawił a Ty biednego małego kotka podejrzewasz
Awatar użytkownika
Retriver
Moderator
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

psy-i-koty pisze:a ja mam redukcję etatu więc mniej pieniędzy. szkoda, że jakoś rachunki nie chcą się redukować... :roll:
:tuli: oj, to fatalnie.
Retriver
Verano

Post autor: Verano »

psy-i-koty, ale tak zupełnie redukują czy obcinają do 1/2 czy ilu tam? Faktycznie, nie do pozazdroszczenia. :roll:
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

no całkiem to mnie nie zwolnili, ale mam niecały etat i niecałą pensję w związku z tym. :roll: wiedziałam o tym od dawna, ale cały czas zmieniają się okoliczności i miało być lepiej. A dzisiaj się okazało, że jest gorzej. więc ten tego... :-?
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Mgławica pisze:od razu robota Tośka - karton był nieszczelny, ktoś go w sklepie podziurawił a Ty biednego małego kotka podejrzewasz
No ciekawe kto w Carrefour kartony dziurawi, stał spokojnie kilka godzin u mnie na blacie kuchennym i jakoś nic nie ciekło do momentu, kiedy świateł nie pogasiłam :-P A ten "biedny mały kotek" (a raczej cholera spod ciemnej gwiazdy :twisted: ) to waży już 4,6 kg, rośnie na tym BARF-ie jak na drożdżach i nic tylko rozrabia, normalnie koci nicpoń, łobuz i ladaco :faja:
Ale z drugiej strony życie bez takiego Tośka byłoby baaardzo nudne... :love: kocisko człowiekowi pełny asortyment atrakcji różnorakich zapewnić potrafi, których efektem najczęściej jest sprzątanie.
Retriver pisze:Skipper, wszystko ostatnio na Tośka bidulka, a może pańcia lunatykuje po nocy, gryzie i drapie karton z sokiem a potem zwala na Tosiuńka, nieładnie :mrgreen:
O tak, zwalajcie teraz na pańcię :mrgreen: Pańcia nie ma kłów ani pazurów jak szpilki :twisted:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Verano

Post autor: Verano »

Skipper pisze:No ciekawe kto w Carrefour kartony dziurawi
Pewnie szczury mają w magazynie :-D Tyle pisałaś o Tośku, to się teraz nie dziw, że ma taki fun-club szeroki.

psy i koty no to lipa. Ja i mąż oboje mamy działalność i też jest coraz gorzej. Jak już dostaniesz kontrakt albo zlecenie to potem chodzisz i się prosisz o kasę. Ja się boksuję np. o pieniądze za tłumaczenie z listopada zeszłego roku...
psy-i-koty
Moderator
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

Ja pracuję w szkole. Ale szkoda gadać o pracy :roll:
Nas w nosy często budzą zrzucane z parapetu miski :mrgreen: chyba w ramach kociego protestu, że żarcia nie dają o 2 w nocy.
Kilka razy też koty przewróciły drapak, a mamy taki do sufitu. Spadł na metalowe psie miski... :shock: zawał serca o 3 w nocy. Więc mój mąż przykręcił drapak do podłogi i sufitu :mrgreen:
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Obawiam się, że będzie wczesna i mroźna zima :evil: - bo bez przerwy chce mi się jeść :evil: (kot też lepiej wcina) Jakiś inny powód jest możliwy :niewiem:
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Gerda, nie kracz... :evil:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ