Kącik wkurzonego barfera
Mój natomiast nie zje mięsa które postoi dłuższy czas w lodówce lub złapie zapaszek typowy dla mięsa. Ma byc świeże, więc kupuje dla niego codziennie. Najlepiej smakuje mu z zaprzyjaźnionej masarni gdzie rozbiera się półtusze na bieżąco, marketówek z folii nie wiem dlaczego nie chce jeśc, woli sucha karmę. Przecież na siłę dla idei nie będę go zmuszac, dużo korzysta z mysz i ptaków na dworze, jestem spokojna o stan nerek i związanie z nimi suche karmy.
Nina_Brzeg pisała zresztą jak długo koty mogą życ nawet na suchym. 17 lat pięknie, ja tez chce aby moje zwierzaki żyły tak długo. Może z aktualną świadomością diety uda mi się przedłużyc im żywot
Nina_Brzeg pisała zresztą jak długo koty mogą życ nawet na suchym. 17 lat pięknie, ja tez chce aby moje zwierzaki żyły tak długo. Może z aktualną świadomością diety uda mi się przedłużyc im żywot
Retriver
- Nina_Brzeg
- Moderator
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Nasze długo żyły ale niestety przez ostatnie lata miały problemy z układem moczowym. Zęby miały w tragicznym stanie (te, które zostały, bo wiele wypadło). No i te dwa 17 letnie pierwsze lata życia dostawały mięcho (nie tylko mięcho ale regularnie je jadły). Ojciec pracował przy 'rozbiórce mięsa' więc przynosił im różne pyszności (serduszka uwielbiały). Kolejne od początku były na suchym niestety i tylko okazjonalnie dostawały puszki (łiskasy i te sprawy...).
Moje obecne koty mają dożyć przynajmniej 20 i niech się nie ważą żyć krócej
Moje obecne koty mają dożyć przynajmniej 20 i niech się nie ważą żyć krócej
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Może wypróbuj pomysł jednej z forumowiczek (nie pamiętam gdzie to było chyba w wątku http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=224 ). Też miała kłopot z jedzeniem przez nie mięska. Mięsko nawlekała na nitkę i ruszała nim, żeby kot polował na nie. Przejrzyj wątek, na pewno trafisz na ciekawe pomysły.psy-i-koty pisze:nie wiem co mam robić. Już się tak bujamy trochę czasu z tym podchodzeniem do mięsa. Na początku im mieliłam i było to samo. Raz jedli, a potem mieli w nosie identyczne mięso.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Wstaję dzisiaj rano, idę do kuchni i co moje oczy widzą na blacie kuchennym ? Przewrócony nowy, zamknięty 1-litrowy kartonik (jeszcze nie otwierany) soku jabłkowego Hortex. Pod kartonikiem kałuża soku. Myślę sobie, pewnie któryś przewrócił, kartonik się uszkodził i sok wylał.
Biorę kartonik do ręki i co ? W kartoniku dziury porobione, kłami albo pazurami.
Na 99,9999% nocna robota Tośka
Biorę kartonik do ręki i co ? W kartoniku dziury porobione, kłami albo pazurami.
Na 99,9999% nocna robota Tośka
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
od razu robota Tośka - karton był nieszczelny, ktoś go w sklepie podziurawił a Ty biednego małego kotka podejrzewaszSkipper pisze:Wstaję dzisiaj rano, idę do kuchni i co moje oczy widzą na blacie kuchennym ? Przewrócony nowy, zamknięty 1-litrowy kartonik (jeszcze nie otwierany) soku jabłkowego Hortex. Pod kartonikiem kałuża soku. Myślę sobie, pewnie któryś przewrócił, kartonik się uszkodził i sok wylał.
Biorę kartonik do ręki i co ? W kartoniku dziury porobione, kłami albo pazurami.
Na 99,9999% nocna robota Tośka
-
Verano
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
No ciekawe kto w Carrefour kartony dziurawi, stał spokojnie kilka godzin u mnie na blacie kuchennym i jakoś nic nie ciekło do momentu, kiedy świateł nie pogasiłamMgławica pisze:od razu robota Tośka - karton był nieszczelny, ktoś go w sklepie podziurawił a Ty biednego małego kotka podejrzewasz
Ale z drugiej strony życie bez takiego Tośka byłoby baaardzo nudne...
O tak, zwalajcie teraz na pańcięRetriver pisze:Skipper, wszystko ostatnio na Tośka bidulka, a może pańcia lunatykuje po nocy, gryzie i drapie karton z sokiem a potem zwala na Tosiuńka, nieładnie
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
-
Verano
Pewnie szczury mają w magazynieSkipper pisze:No ciekawe kto w Carrefour kartony dziurawi
psy i koty no to lipa. Ja i mąż oboje mamy działalność i też jest coraz gorzej. Jak już dostaniesz kontrakt albo zlecenie to potem chodzisz i się prosisz o kasę. Ja się boksuję np. o pieniądze za tłumaczenie z listopada zeszłego roku...
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Ja pracuję w szkole. Ale szkoda gadać o pracy
Nas w nosy często budzą zrzucane z parapetu miski
chyba w ramach kociego protestu, że żarcia nie dają o 2 w nocy.
Kilka razy też koty przewróciły drapak, a mamy taki do sufitu. Spadł na metalowe psie miski...
zawał serca o 3 w nocy. Więc mój mąż przykręcił drapak do podłogi i sufitu 
Nas w nosy często budzą zrzucane z parapetu miski
Kilka razy też koty przewróciły drapak, a mamy taki do sufitu. Spadł na metalowe psie miski...