NSO, jak mi podasz jakiś sposób żeby mi się to mięso nie wyślizgnęło

to ja bardzo proszę. Tydzień temu jeszcze byłam w stanie jej nogę kurzą utrzymać- teraz nie ma mowy. Ja mogę jej zabierać jedzenie, podawać kawałki z ręki, ale paska mięsa nie utrzymam, bo bestia ciągnie tak, że nie daję rady i zawsze wcześniej czy później mi je z ręki wyszarpie. Ćwiczymy samokontrolę przy jedzeniu, ale opornie to idzie. Szczeniak był tak nauczony walki o jedzenie, że chyba to jeszcze nam zabierze trochę czasu
Ja mogę jej walnąć tak jak ciocia młotek, tylko to nie są porcje dla szczeniaka o wadze niecałe 6 kg

PS. zaraz nas za OT pogonią
