Siatki, woliery, kotoodporne ogrodzenia posesji
Nina_Brzeg jeśli chodzi o wolierę w OTOZ Animals (http://www.tczew.otoz.pl/188.html), to można zadzwonić do nich powiedzieć dla kogo i gdzie taka woliera potrzebna i czy podzielą się sposobem wykonania/(ja bym tak zrobiła), może zdradzą pomysł jak to zrobili, z jakich materiałów. Wtedy zmodyfikować, dostosować do własnych potrzeb i już masz.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Tufitka, tamta woliera jest zrobiona z paneli ogrodzeniowych więc ich rozwiązanie niewiele mi pomoże. Siatkę i panele całkowicie inaczej się montuje.
Ewentualnie o daszek mogłabym ich zapytać, choć patrząc na halę targową, którą mam pod domem, nie jest to zbyt trwałe rozwiązanie.
Ewentualnie o daszek mogłabym ich zapytać, choć patrząc na halę targową, którą mam pod domem, nie jest to zbyt trwałe rozwiązanie.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
- kreomolinka
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Widziałam takie przezroczyste daszki nad wejściami - chyba to plexi, ale głowy nie dam. Chociaż cena raczej nie będzie zbyt przystępna. Widziałam też w OBI płyty z plexi - nawet się zastanawiałam, czy nie zrobić takiego daszku nad zimowa budą dla kotów na działce, ale płyta była za duża na moje potrzeby. Chyba najtańsze będzie zadaszenie z desek (nie muszą ściśle do siebie przylegać) i pokrycie ich papą przybitą papiakami. Deski mogą być jak na szalunki, to będą tańsze niż takie oheblowane, tylko przy obróbce trzeba uważać na drzazgi. Rozwiazanie tanie, ale wymaga solidniejszej konstrukcji, aby można było ten dach na czymś oprzeć.Nina_Brzeg pisze:fajnie by było zrobić część dachu przezroczystą. Owszem, fajnie ale z czego? Co nie jest kosmicznie drogie i wytrzyma warunki atmosferyczne typu grad?
Ku przestrodze, bo nie zawsze tak się udaje http://www.sfora.pl/swiat/Domowa-akcja- ... cie-a72684
Odnośnie metalowych moskitier w oknach - jak wskazał dzisiejszy eksperyment kaprala Tośka, należy je bardzo mocno przymocowywać w oknach (u mnie były przymocowane kilkoma takimi metalowymi przekręcanymi uchwytami).
Moskitiery spokojnie wytrzymywały wspinaczki Rico i Tośka, jednak dla tego ostatniego wspinaczka najwyraźniej daje zdecydowanie za mało wrażeń
. Dzisiaj wziął kilkunastometrowy rozbieg (z parapetu okiennego poczynając), przeleciał z okropnym wrzaskiem jak rakieta całą kuchnię, przedpokój i salon po czy pierdyknął swoją 5,5 kg pręgowaną masą ciała w moskitierę w pokoju. Moskitiera została wyrwana z okna i razem z Tośkiem wylądowała na balkonie (na szczęście była to moskitiera z okna balkonowego
). Strach myśleć co by było gdyby trafił w moskitierę, za którą nie ma balkonu tylko 3-piętrowa przepaść.
Moskitiera na chwilę obecną nadaje się do naprawy - zostały wyrwane i powyginane metalowe elementy mocujące do okna.
Tosiek to zdolny chłopak....
Moskitiery spokojnie wytrzymywały wspinaczki Rico i Tośka, jednak dla tego ostatniego wspinaczka najwyraźniej daje zdecydowanie za mało wrażeń
Moskitiera na chwilę obecną nadaje się do naprawy - zostały wyrwane i powyginane metalowe elementy mocujące do okna.
Tosiek to zdolny chłopak....
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Tosiek najprawdopodobniej usiłował w pełnym biegu, bez żadnego ograniczenia prędkości, pokonać drzwiczki wyjściowe na balkon zamontowane w moskitierze okiennej
I niestety nie wycelował dobrze w drzwiczki czego efektem było wyrwanie moskitiery z okna
Przed chwilą usiłował zrobić to samo z tym, że tym razem nieco wyhamował przed skokiem na parapet i trafił w drzwiczki, może wczorajsza przygoda dała mu trochę do myślenia. Moskitiera na razie wisi w oknie ale ledwo, ledwo, tyle żeby owady żadne mi nie leciały do mieszkania. W każdym razie chyba poproszę, żeby mi dokręcili jeszcze kilka uchwytów mocujących.
W każdym razie przy mocowaniu moskitiery trzeba zwrócić uwagę, żeby byłą dostatecznie mocno zamocowana czyli miała odpowiednią ilość tych uchwytów mocujących. Swoją drogą zastanawiam się, z jaką siłą Tosiek walnął w tą moskitierę - obawiam się, że ja bym nie była w stanie rękami jej wypchnąć. Dobrze, że siatki z ramy nie wyrwał.
Przed chwilą usiłował zrobić to samo z tym, że tym razem nieco wyhamował przed skokiem na parapet i trafił w drzwiczki, może wczorajsza przygoda dała mu trochę do myślenia. Moskitiera na razie wisi w oknie ale ledwo, ledwo, tyle żeby owady żadne mi nie leciały do mieszkania. W każdym razie chyba poproszę, żeby mi dokręcili jeszcze kilka uchwytów mocujących.
W każdym razie przy mocowaniu moskitiery trzeba zwrócić uwagę, żeby byłą dostatecznie mocno zamocowana czyli miała odpowiednią ilość tych uchwytów mocujących. Swoją drogą zastanawiam się, z jaką siłą Tosiek walnął w tą moskitierę - obawiam się, że ja bym nie była w stanie rękami jej wypchnąć. Dobrze, że siatki z ramy nie wyrwał.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Jeśli chodzi o takie na okno uchylne, to tutaj piszą, że da się przykleić:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_s ... _kot/30843
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_s ... _kot/30843
Mam te kratki, ale one są bez przylepców. Niestety jakoś wykonania taka sobie, więc mocowania nie przylegają dokładnie do ramy okna.Dragana pisze:Jeśli chodzi o takie na okno uchylne, to tutaj piszą, że da się przykleić:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_s ... _kot/30843
Do klejenia polecam paski marki TESA (u mnie kratki wiszą właśnie na przylepcach TESA - nie chciałam stracić gwarancji na okna). Myślę, że można by nimi spokojnie przykleić nawet zwykłe ograniczniki, a nie kratki, o ile mają płaską powierzchnię.
