Pochówek

Radosna twórczość na dowolny temat
ODPOWIEDZ
89ola
Posty: 192
Rejestracja: 2013-02-10, 08:58
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Post autor: 89ola »

ceny od 600zł w góre dotyczą indywidualnej kremacji gdzie właściciel moze odebrać prochy zwierzęcia. cena 200zł to koszt kremacji psa w miejskiej spalarni gdzie trafiają inne tego typu "odpady" jak np martwe płody, resztki po amputacji. cena jest liczona za kg zwierzęcia. to wiem od weta i wujka który pracował w takim miejscu.

co do oddania kota na cele naukowe to jakaś masakra. od początku podejrzewałam ze tak samo skończył jeden z kociaków mojego kota. zwłaszcza że nie płaciłam za jego skremowanie. młody urodził się martwy i miał dwie twarzyczki w za dużej główce.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Tak, to oddawanie jest potworne. Przecież można zapytać. Jasne, 100 razy usłyszą "nie" ale znajdą się osoby, które odpowiedzą "tak"
Ja sama byłabym taką osobą. Np mojego starego piesiurka. Pies żył długo i w stosunkowo dobrym zdrowiu, mimo, że miał naprawdę dużo porąbanych części. Coś z sercem, rozzwalony przewód pokarmowy, nowotwór pod koniec. Mógłby czegoś studentów nauczyć
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

siebie też możemy przekazać na cele naukowe :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Siebie to jeszcze bym mogła przekazać, ale moje zwierzęta absolutnie już nie.
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Snedronningen pisze:Siebie to jeszcze bym mogła przekazać, ale moje zwierzęta absolutnie już nie.
A ja znam kilka osób po medycynie i nie wiem czy siebie bym oddała do sekcji. Nasłuchałam się tylu historii o tym, co się w prosektorium wyprawia, że tylko jeszcze mocniej podkopali u mnie 'medyczny autorytet'.
Za to na kawałki się chętnie oddam.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Awatar użytkownika
AniaR
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Tez bym ani siebie ani nikogo z moich bliskich nie oddala medycynie. Dlatego kazalam sie skremowac. Bede straszyc zza grobu jak syn sie nie dostosuje. :mrgreen:
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Nina_Brzeg, właśnie dlatego siebie bym jeszcze oddała, ale nie chciałabym aby nad zwłokami kogoś mi bliskiego takie "harce" ktoś odprawiał.
Awatar użytkownika
Marla
Posty: 93
Rejestracja: 2013-08-14, 09:54
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Marla »

Nina_Brzeg pisze:Nasłuchałam się tylu historii o tym, co się w prosektorium wyprawia, że tylko jeszcze mocniej podkopali u mnie 'medyczny autorytet'.
A mogłabyś tak chociaż skrótowo powiedzieć co tam robią? Pewnie jakieś wygłupy?
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Ja swego czasu jak byłam na studiach to miałam kolegę z liceum, który był na akademii medycznej. Jak opowiadał, co oni wyprawiali w prosektorium to było po prostu żenujące :evil: (no chyba, że się tylko przechwalali czego to nie mogą zrobić)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Mam kilku znajomych po medycynie, z czego jeden obecnie to patomorfolog. W roznych latach studiowali, wiec na przechwalki to nie wyglada.
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Córka studiuje na UJ w Krakowie miała zajęcia w prosektorium i nic takiego się nie działo, nie było bezczeszczenia zwłok ludzkich. Mył moment kiedy rozpętała się burza, okno w prosektorium się otworzyło i studenci wylądowali na ciele starszego pana (raczej w ciele) bo był otwarty. Myślę, że część osób przechwala się w tym temacie, ja za jasną mańkę nie oddam zwłok do celów naukowych, nie ma się czym chwalić, komentarze są teraz a co by było potem :oops:
Retriver
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

Skipper pisze:Ja swego czasu jak byłam na studiach to miałam kolegę z liceum, który był na akademii medycznej. Jak opowiadał, co oni wyprawiali w prosektorium to było po prostu żenujące :evil: (no chyba, że się tylko przechwalali czego to nie mogą zrobić)
no wiadomo
jak to w szkole,jak to na lekcjach
8-)
lepiej o niektórych rzeczach nie wiedzieć
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Marla pisze:
Nina_Brzeg pisze:Nasłuchałam się tylu historii o tym, co się w prosektorium wyprawia, że tylko jeszcze mocniej podkopali u mnie 'medyczny autorytet'.
A mogłabyś tak chociaż skrótowo powiedzieć co tam robią? Pewnie jakieś wygłupy?
Najnormalniejsze było robienie sobie zdjęć z trupem (typu 'dusi mnie trupia ręka'). Reszta tylko gorsza.
Ale z tego co wiem wielu nauczycieli nie zostawia już studentów sam na sam z denatem więc może w końcu zacznie to wyglądać inaczej.

Dla mnie zwłoki to tylko mięso ale to nie zmienia faktu, że mam dla nich szacunek, kogokolwiek by nie były. Szkoda, że nie wszyscy studenci medycy go mają...
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Gunnila
Posty: 151
Rejestracja: 2014-05-20, 07:36
Lokalizacja: Mielec

Post autor: Gunnila »

W prosektorium nie ma "zwłok", są "obiekty badawcze".

Nie wyobrażam sobie jak można mieć szacunek do czegoś, co następnie będę kroić, odkrawać, analizować i preparować. To tak, jakbym miała szacunkiem darzyć karkówkę na obiad w posypce grillowej.

Żarty i wygłupy które faktycznie mają miejsce w prosektorium przy zwłokach ludzkich są odruchem odrzucenia prawdy i próbą zbudowania sobie znieczulicy potrzebnej do dalszej pracy. Oczywiście, wszędzie trafiają się osoby chore, na studiach też.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Wiesz, ale wkładać komuś trupie ucho do kanapki (bo taką historię też słyszałam) to już trzeba mieć naprawdę nierówno pod sufitem
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ODPOWIEDZ