Pochówek
ceny od 600zł w góre dotyczą indywidualnej kremacji gdzie właściciel moze odebrać prochy zwierzęcia. cena 200zł to koszt kremacji psa w miejskiej spalarni gdzie trafiają inne tego typu "odpady" jak np martwe płody, resztki po amputacji. cena jest liczona za kg zwierzęcia. to wiem od weta i wujka który pracował w takim miejscu.
co do oddania kota na cele naukowe to jakaś masakra. od początku podejrzewałam ze tak samo skończył jeden z kociaków mojego kota. zwłaszcza że nie płaciłam za jego skremowanie. młody urodził się martwy i miał dwie twarzyczki w za dużej główce.
co do oddania kota na cele naukowe to jakaś masakra. od początku podejrzewałam ze tak samo skończył jeden z kociaków mojego kota. zwłaszcza że nie płaciłam za jego skremowanie. młody urodził się martwy i miał dwie twarzyczki w za dużej główce.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Tak, to oddawanie jest potworne. Przecież można zapytać. Jasne, 100 razy usłyszą "nie" ale znajdą się osoby, które odpowiedzą "tak"
Ja sama byłabym taką osobą. Np mojego starego piesiurka. Pies żył długo i w stosunkowo dobrym zdrowiu, mimo, że miał naprawdę dużo porąbanych części. Coś z sercem, rozzwalony przewód pokarmowy, nowotwór pod koniec. Mógłby czegoś studentów nauczyć
Ja sama byłabym taką osobą. Np mojego starego piesiurka. Pies żył długo i w stosunkowo dobrym zdrowiu, mimo, że miał naprawdę dużo porąbanych części. Coś z sercem, rozzwalony przewód pokarmowy, nowotwór pod koniec. Mógłby czegoś studentów nauczyć
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
A ja znam kilka osób po medycynie i nie wiem czy siebie bym oddała do sekcji. Nasłuchałam się tylu historii o tym, co się w prosektorium wyprawia, że tylko jeszcze mocniej podkopali u mnie 'medyczny autorytet'.Snedronningen pisze:Siebie to jeszcze bym mogła przekazać, ale moje zwierzęta absolutnie już nie.
Za to na kawałki się chętnie oddam.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
Ja swego czasu jak byłam na studiach to miałam kolegę z liceum, który był na akademii medycznej. Jak opowiadał, co oni wyprawiali w prosektorium to było po prostu żenujące
(no chyba, że się tylko przechwalali czego to nie mogą zrobić)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
Córka studiuje na UJ w Krakowie miała zajęcia w prosektorium i nic takiego się nie działo, nie było bezczeszczenia zwłok ludzkich. Mył moment kiedy rozpętała się burza, okno w prosektorium się otworzyło i studenci wylądowali na ciele starszego pana (raczej w ciele) bo był otwarty. Myślę, że część osób przechwala się w tym temacie, ja za jasną mańkę nie oddam zwłok do celów naukowych, nie ma się czym chwalić, komentarze są teraz a co by było potem 
Retriver
no wiadomoSkipper pisze:Ja swego czasu jak byłam na studiach to miałam kolegę z liceum, który był na akademii medycznej. Jak opowiadał, co oni wyprawiali w prosektorium to było po prostu żenujące(no chyba, że się tylko przechwalali czego to nie mogą zrobić)
jak to w szkole,jak to na lekcjach
lepiej o niektórych rzeczach nie wiedzieć
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
Najnormalniejsze było robienie sobie zdjęć z trupem (typu 'dusi mnie trupia ręka'). Reszta tylko gorsza.Marla pisze:A mogłabyś tak chociaż skrótowo powiedzieć co tam robią? Pewnie jakieś wygłupy?Nina_Brzeg pisze:Nasłuchałam się tylu historii o tym, co się w prosektorium wyprawia, że tylko jeszcze mocniej podkopali u mnie 'medyczny autorytet'.
Ale z tego co wiem wielu nauczycieli nie zostawia już studentów sam na sam z denatem więc może w końcu zacznie to wyglądać inaczej.
Dla mnie zwłoki to tylko mięso ale to nie zmienia faktu, że mam dla nich szacunek, kogokolwiek by nie były. Szkoda, że nie wszyscy studenci medycy go mają...
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
W prosektorium nie ma "zwłok", są "obiekty badawcze".
Nie wyobrażam sobie jak można mieć szacunek do czegoś, co następnie będę kroić, odkrawać, analizować i preparować. To tak, jakbym miała szacunkiem darzyć karkówkę na obiad w posypce grillowej.
Żarty i wygłupy które faktycznie mają miejsce w prosektorium przy zwłokach ludzkich są odruchem odrzucenia prawdy i próbą zbudowania sobie znieczulicy potrzebnej do dalszej pracy. Oczywiście, wszędzie trafiają się osoby chore, na studiach też.
Nie wyobrażam sobie jak można mieć szacunek do czegoś, co następnie będę kroić, odkrawać, analizować i preparować. To tak, jakbym miała szacunkiem darzyć karkówkę na obiad w posypce grillowej.
Żarty i wygłupy które faktycznie mają miejsce w prosektorium przy zwłokach ludzkich są odruchem odrzucenia prawdy i próbą zbudowania sobie znieczulicy potrzebnej do dalszej pracy. Oczywiście, wszędzie trafiają się osoby chore, na studiach też.
