Ines pisze:No ok, ta z kłębuszkiem jest całkiem fajna Ale dalej nie widzę powodu, żeby moje śmieci ktoś gdzieś musiał przechowywać. Bo po co? Przecież to nie będę ja.
Toż ja nie mówię, żeby Twoje prochy tam wsypali. Przecież to urna dla kota a nie dla człowieków
Kotu można coś takiego po śmierci zafundować.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...(Zhuangzi 庄子)
Ines pisze:Skipper, ale ja bym chciała dla śmieci po sobie taką, jeśli jakąś
Obawiam się, że możesz się tam nie zmieścić... tam jest napisane dla jakiej wielkości początkowej osobnika (jak rozumiem przed spopieleniem) to przeznaczone. Ale może zrobią Ci w rozmiarze XXL na zamówienie
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...(Zhuangzi 庄子)
Skąd wiesz. Może zginę w dramatycznych okolicznościach i zostanie po mnie tylko np noga. Albo akurat tak się zdarzy że akurat będą ludzie w potrzebie, a medycyna na tyle rozwinięta, żeby sobie moje organy wewnętrzne i kończyny poprzeszczepiać i niewiele ze mnie się zmarnuje. Kreatywnie podchodzę do tematu
Sandra, bo to jedno z moich marzeń odnośnie kariery zawodowej. Poza tym pensja na niektórych cmentarzach (przynajmniej na tych, gdzie znam grabarzy osobiście) nie jest uzależniona od ilości pochówków.