BARFne sukcesy
Od kilku dni Rudolfik zjada całą należną mu wagowo porcję Barfa!Mieszanka nadal musi być mielona,co mnie jednak trochę martwi (czy on nauczy się w końcu gryźć mięso
?)oraz mieszana z puszką,ale pracujemy nad zmniejszaniem udziału puchy.
Dzielny ten mój rudzielec!
Zastanawiam się tylko,czy go nie przekarmiam?W końcu zjada 140 g. Barfa i drugie tyle puszki?
Dzielny ten mój rudzielec!
Zastanawiam się tylko,czy go nie przekarmiam?W końcu zjada 140 g. Barfa i drugie tyle puszki?
Też uważam, że koty dłużej się przekonują niż psy.
My będziemy pracować nad wołowinką następnym razem, bo jak na razie chętnie zjada tylko mieszanki, w których podstawę stanowi mięsko z kurczaka.
Moja kotka nauczyła się w końcu, że micha nie stoi długo i że trzeba zjeść i dzisiaj zostawiła mi pięknie wyczyszczoną miskę.
My będziemy pracować nad wołowinką następnym razem, bo jak na razie chętnie zjada tylko mieszanki, w których podstawę stanowi mięsko z kurczaka.
Moja kotka nauczyła się w końcu, że micha nie stoi długo i że trzeba zjeść i dzisiaj zostawiła mi pięknie wyczyszczoną miskę.
Chciałam się pochwalić naszym małym sukcesem.
Oto Gracja - do marca bieżącego roku zatwardziały chrupkożerca. Przez prawie rok po kastracji odmawiała jedzenia jakiejkolwiek mokrej karmy. Nawet wcześniej lubiane puszki były bleeee.
Jak się Mała wczoraj dosadziła do tej mielonej wołowiny, to zastanawialiśmy się kiedy jej przerwać, bo myśleliśmy, że pęknie.

Długa i wyboista droga przed nami, ale widzę już światełko w tunelu...
Oto Gracja - do marca bieżącego roku zatwardziały chrupkożerca. Przez prawie rok po kastracji odmawiała jedzenia jakiejkolwiek mokrej karmy. Nawet wcześniej lubiane puszki były bleeee.
Jak się Mała wczoraj dosadziła do tej mielonej wołowiny, to zastanawialiśmy się kiedy jej przerwać, bo myśleliśmy, że pęknie.

Długa i wyboista droga przed nami, ale widzę już światełko w tunelu...
A ja się zastanawiam, czy kotu może się znudzić surowizna? Kurczak rozmrożony leży w lodówce (taki sam od tygodnia) - kot nawet do miski nie podejdzie, a jak żebrał o mięso z obiadu i dałam palec w sosie do oblizania to mnie ugryzł z zapału ...
Wczoraj podobnie, mięso z łaski po kawałeczku cały dzień, a jak porcjowałam wątróbke to by chyba z 30 dag wciągnął... 
Dzięki za odpowiedź. Tak właśnie obstawiałam, że trzeba będzie wycieczkę do mięsnego zrobić . A drugie, że się pewnie obżarł parówki u sąsiadki - widziałam leżącą w misce przy drzwiach w 30-stopniowym upale oblepioną jajeczkami much, bleee... ale w końcu te musze jajeczka to chyba białko lepsze niż w parówce 
kot raczej zepsutego nie ruszyGunnila pisze: A drugie, że się pewnie obżarł parówki u sąsiadki - widziałam leżącą w misce przy drzwiach w 30-stopniowym upale oblepioną jajeczkami much, bleee... ale w końcu te muszę jajeczka to chyba białko lepsze niż w parówce
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
