Problemy i choroby "stref intymnych"

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

michalina36 pisze:Frodo ma brudna pupę tzn. w dziurkach "promykach słoneczka" ma takie jakby dwa wągry które jak przycisnąć to wyłażą. Kot nie pozwala sobie tego wycisnąć przy próbie zaczyna się drzeć
To są ujścia zatok, które mogą być lekko zaklejone i zebrana w nich wydzielina może faktycznie przypominać wągry i to jest zupełnie normalne. Nie wolno tego wyciskać. Nieudana próba wyciskania może doprowadzić do silnego obrzęku, a w konsekwencji zapalenia i nawet powstania przetoki.
Jeśli ta wydzielina przeszkadzałaby kotu (ale tylko jemu - nie Tobie) przemyj kotu okolicę odbytu delikatnie ciepłą wodą i posmaruj maścią z lanoliną dla dzieci - kot dalej sam sobie z tym poradzi.
sliver_87
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

Obserwuj to, jeżeli zrobią się widocznie powiekszone i takie "nabrzmiałe" to sie przytkały pewnie, ale lepiej nie ingerowac w to samemu, przemywanie wacikiem wilgotnym też sie sprawza jak pisala Sihaya.
A jak naprawdę będzie Cie to niepokoić, to zawsze warto iśc do weterynarza.
Obrazek
ab.
Posty: 73
Rejestracja: 2013-06-23, 10:13
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: ab. »

Sihaya pisze:Spróbuj opisać więcej jak ona to robi i w jakich sytuacjach oraz jak wygląda jej dupcia
Dupcia jest bladoróżowa i czysta.
Grandzia bawi się i nagle zaczyna jazdę dupcią po dywanie.
Nie trawa to długo, a na dywanie nie zostają żadne widoczne ślady.
Ona prawie zawsze patrzy na mnie i wygląda jakby się uśmiechała (no wiecie taki głupi uśmiech zadowolonej saneczkary).
Zdarza się to 1-3 dziennie.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ab., łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Najfajniejszy to chyba ten uśmiech :mrgreen: Ja Cię proszę, Ty zrób film i pokaż nam :kwiatek:
Co mnie ciekawi, czy ona faktycznie dotyka wtedy odbytem do podłogi, czy tylko jedzie tak lekko na boku, na podudziu de facto. Coś czuję, że jest to bardziej zachowanie nawykowe, nie związane z problemem dupci samej w sobie.

Dziewczyny wywołałyście wilka z lasu, dziś moja Solana bladym świtem zostawiła piękne szlaczki ala Picasso w przedpokoju zaraz po wyjściu z kuwety :mrgreen:. Przykleił jej się kawał kupki, którego próbowała się usilnie pozbyć, a że kupa była śluzista po Colonie, to i malunki były wyraźnie widoczne, po prostu piękne szlaczki. Ech... czym byłby świat bez kotów i porannego mycia podłogi :mrgreen:.
ab.
Posty: 73
Rejestracja: 2013-06-23, 10:13
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: ab. »

Postaram się ją nakręcić i złapać ten uśmiech.
Awatar użytkownika
Bellemere
Posty: 42
Rejestracja: 2013-08-14, 09:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Bellemere »

Pozwolę sobie odświeżyć temat.

Zauważyłam u Luny dziwne "cuś" w pupie, obstawiam właśnie przytkane gruczoły - lub jeden gruczoł? Z tym, że nie wygląda to jak wągier, tylko jak (ekhem) kawałek kupy...

Już sobie zaplanowałam wizytę u weterynarza w piątek, z tym, że Luny to nie boli, nie swędzi, nie drażni, kicia załatwia i zachowuje się normalnie... No i w sumie nie wiem, co to jest.

Wygląda to tak: http://fotozrzut.pl/zdjecia/d617379da5.jpg
(wrzucam link, nie zdjęcie, bo może nie każdy chce oglądać koci tyłek z bliska ;-) )

Ktoś się spotkał z czymś takim? Byłabym wdzięczna za jakieś rady, co to może być, czy coś zasugerować weterynarzowi itp.
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Szczerze mówiąc, niewiele widzę na tym zdjęciu. Mogłabyś zrobić wyraźniejszą fotkę, ta odbija światło bardzo.
Awatar użytkownika
Bellemere
Posty: 42
Rejestracja: 2013-08-14, 09:46
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Bellemere »

Zrobiłam ich kilkanaście i to było najlepsze, Luniaste chyba nie lubi się chwalić swoją pupą. Ale spróbuję jeszcze, generalnie cała pupa wygląda w porządku, poza tym jednym czarnym "czymś".


edit:

Cóż, mój aparat chyba więcej nie wyciągnie, zwłaszcza przy wiercącym się kocie. Nie widać tu dużo więcej... Bez lampy w ogóle wszystko zamazane, próbowałam ją usadzić na biurku przy lampce, ale wtedy kocia cierpliwość się skończyła i moją rękę zdobi teraz przepiękna skaryfikacja :-|

http://fotozrzut.pl/zdjecia/75c7924d92.jpg
psy-i-koty
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Płukanie worka napletkowego u psa

Post autor: psy-i-koty »

Jak wygląda taka czynność? Czy ktoś wie :?:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez psy-i-koty, łącznie zmieniany 5 razy.
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Prosta sprawa.

Napełniasz strzykawkę (bez igły) rivanolem. Rozchylasz napletek, obejmujesz nim strzykawkę. Przytrzymując napletek wokół strzykawki- wstrzykujesz zawartość do środka. Możesz lekko pomasować siusiaka, ciągle trzymając za napletek (jednocześnie zamykając go i nie pozwalając na wylanie się zawartości). Puszczasz/ lekko rozwierasz/odciągasz napletek. Rivanol z brudami wypływa.

W zależności od wielkości psa jednorazowo wprowadzasz jedną lub kilka zawartości strzykawek. W zasadzie najlepiej tak dużo, jak się tylko zmieści.

Worek przepłukujesz po każdym spacerze, lub przynajmniej 2 razy dziennie. Najlepiej jeśli czynność każdorazowo powtarzasz 2-3 razy, lub do czasu, aż wypływający płyn nie będzie stwarzał wrażenia brudnego.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
psy-i-koty
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

dzięki :) jak rozumiem to nie ma żadnej opcji, że mu zrobię krzywdę przy tej czynności? A rivanol rozcieńczony czy taki prosto z butli? I czy może być tantum rosa?
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Tantum Rosa nigdy nie stosowałam, nie wiem, co to jest.
Zawsze jest opcja, że coś zrobisz psu :-P Nie pchaj po prostu całej strzykawki do środka, tylko łap napletkiem samą końcówkę, tak, żeby wstrzykując do środka płyn- nie wylewało się wszystko od razu.
Rivanol prosto z buteleczki. Potem sobie w tabletkach kup, bo będzie Ci szybko schodził. Tableteczka do buteleczki i rozpuszczasz w przegotowanej wodzie.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
psy-i-koty
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

ja teorię ogarnęłam :) rozumiem, że wsadzić trzeba tylko końcówkę strzykawy. Nie znam się na psiej anatomii ale jak sądzę nie wleję mu tego płynu do pęcherza przez przypadek, nie? Tantum rosa to taki środek odkażający dla kobiet, w składzie ma benzadyminę.
Awatar użytkownika
Zofijówka
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Hehe, nigdzie go nie wlejesz. Naciągnij napletek na strzykawkę i będzie gitez.
Ja bym tam nie kombinowała z innymi środkami. Rivanol działa i jest tani. Kup sobie tylko rękawiczki lateksowe, jeśli nie planujesz chodzić tydzień z żółtymi paluchami.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
psy-i-koty
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

bardzo ci dziękuje za rady. Jakieś opcje, że pies nie będzie się buntował? :mrgreen:
czy może zafunduję mu chwile przyjemności i nie będzie uciekał? :roll:
ODPOWIEDZ