Problemy i choroby "stref intymnych"

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
ulmo
Moderator
Posty: 36
Rejestracja: 2014-02-04, 16:34
Lokalizacja: Warszawa

Problemy i choroby "stref intymnych"

Post autor: ulmo »

U mojego kota (rosyjski 15 tyg) zauważyłem że dosyć często ma "wypukły" odbyt. Zazwyczaj gdy odwiedzi kuwetę odbyt robi się wklęsły, by po jakimś czasie ponownie się uwypuklić. Nie jest to wypadnięcie odbytu ani nic takiego, jednak wydaje mi się nieco podejrzane jako że jest to mój pierwszy kot (pewnie przesadzam). Jak to wygląda u Waszych futer? Gdy nadchodzi powoli czas na kupę odbyt się uwypukla? Nie widać żadnego zapalenia, tyłek mu nie śmierdzi (tak, wąchałem kotu dupe;p). Kupa w miarę normalna, możliwe że nieco twardsza niż być powinna. Kot póki co jest na mokrym catz finefood, w oczekiwaniu na suple do barfa. Tyłkiem się nie interesuje - a mógłby czasami bo często chodzi z brudnym zadkiem. Robi kupę ok 2x dziennie. Prawdopodobnie w poniedziałek i tak będę z nim u weta na kontroli ze względu na koci katar o którym wczesniej pisałem, lecz wolę się upewnić czy nie trzeba przyspieszyć wizyty.
PS. Oszczędze Wam widoku kupra mojego kota i nie będę wklejał jego zdjęcia;p
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ulmo, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Jak umiesz, to może wklej to zdjęcie - będzie nauką dla innych, szczególnie jak wet i może ktoś z forum się wypowie :roll:
ulmo
Moderator
Posty: 36
Rejestracja: 2014-02-04, 16:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ulmo »

Teraz odbyt jest w porządku, wkleje jak znowu mu się zbierze na kupę;p
ulmo
Moderator
Posty: 36
Rejestracja: 2014-02-04, 16:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ulmo »

Byłem z kotem u weterynarza. Odbyt jego zdaniem nie jest zły, co prawda widać nieco śluzówkę odbytu, lecz nie jest to coś co należy od razu ruszać i wsadzać kotu palec w tyłek. Do obserwacji, nic jednak nie powinno się dziać. KK także mu przechodzi, zdaniem weterynarza tak powinien wyglądać zdrowy kociak:)
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

To dobra wiadomość :-D Bardzo chętnie obejrzymy kociaka z przodu, lub w całości :mrgreen:
Awatar użytkownika
NSO
Moderator
Posty: 606
Rejestracja: 2014-01-28, 15:59
Lokalizacja: Poznań

Częste saneczkowanie u psa

Post autor: NSO »

Mój pies saneczkuje kilkanaście razy dziennie.

Jest regularnie odrobaczany, miał nawet 2 razy badany kał (nic nie wykazano), a kiedy idę do weta na czyszczenie gruczołów, to za każdym razem słyszę że nic nie jest zapchane, że gruczoły czyste, opróżniają się same. Co najmniej kilkanaście weterynarzy pytałam o opinię, oglądali go. Nikt nie miał pomysłu.

Czy to jest coś normalnego, czym nie warto się przejmować? "Taki jego urok", jak stwierdziła jedna wetka? Czy ktoś z czymś takim się spotkał?

[ Dodano: 2014-03-12, 11:38 ]
Nikt nigdy nie mial do czynienia z podobnym przypadkiem? :-(
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ja nie podpowiem konkretnie, nie mam pomysłu. Ale nie pasuje mi odpowiedź "taki jego urok".
Awatar użytkownika
AniaR
Moderator
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Moze niepotrzebnie czyscisz te gruczoly. Takie czyszczenie podraznie i doopka boli. Czytalam, ze wyciskanie gruczolow u psa to tak jak wyciskanie gruczolow slinowych.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

A to swoją drogą. I kto wie czy grzebanie przy gruczołach nie jest powodem
Co do ich regularnego czyszczenia u weta to ja też czytałam, że może to wręcz doprowadzić do ich zapychania - bo sa nienaturalnie drażnione
Awatar użytkownika
NSO
Moderator
Posty: 606
Rejestracja: 2014-01-28, 15:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: NSO »

Ze swojej strony moge dodac tylko, ze wiem, ze on czasem robi to specjalnie, bo chce wymusic moja uwage (nauczyl sie ze jak saneczkuje to zaraz na niego patrze co robi). Ale ja tez doskonale wiem i widze, kiedy on tylko udaje, a kiedy naprawde saneczkuje kiedy go cos tam swedzi lub boli. Czasem nawet potrafi wybudzic sie ze snu, przesaneczkowac przez pokoj i polozyc sie dalej spac. I wtedy rzeczywiscie widac ze jest to saneczkowanie spowodowane jakims dyskomfortem pod ogonem. On to robi od dziecka, od 8 tygodniowego puppsa.

Mnir tez nie pasuje odpowiedz, ze taki jego urok, ale nie mam zadnego punktu zaczepienia, zaden wet nie wpadl na konkretna przyczyne, a swego czasu byl szprycowany lekami na odrobaczenie co tydzien bo wet sie uparl ze na pewno ma jakies trudne do zlokalizowania robaki i ta kuracja odrobaczajaca w koncu mu pomoze i przestanie saneczkowac. Niestety nie przestal a ja po 4 tygodniach zrezygnoealam bo pies mial totalnie rozwalony uklad trawienny.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Ja mam to samo z jednym kotem - wet sprawdzał gruczoły okołoodbytowe i stwierdził że są OK, kot niewychodzący i odrobaczany, trawienie i q..py zawsze były wzorcowe, żadnych wzdęć.
Pupa wygląda najzupełniej normalnie, żadnych obrzęków, zaczerwienień. A kot jak wychodzi z kuwety po zrobieniu q...py to razu przejeżdża tyłkiem po podłodze. Czasami przejedzie po czymś miękkim i przyjemnym w dotyku, co mu bardzo przypadnie do gustu.
Weci są zdania, że on po prostu tak ma :roll: i żeby nie zawracać sobie tym głowy.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
ab.
Moderator
Posty: 73
Rejestracja: 2013-06-23, 10:13
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: ab. »

Mam ten sam problem z moją młodszą kotką Grandą.
Od jakiegoś czasu saneczkuje po dywanie i ma przy tym taki diabelski uśmiech.
Została odrobaczona, badanie gruczołów wykazało, że wszystko z nimi ok, dostała na wszelki wypadek dostała zastrzyk przeciwzapalni i dalej jeździ dupcią.
Kupki wzorcowe, pupcia czysta i różowiutka.
Już nie mam pomysłu co z nią zrobić, a nie chcę pakować w nią chemii bez potrzeby.
Awatar użytkownika
Zofijówka
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

Mi przychodzi jeden pomysł do głowy, ale dla suczki- może mieć zapalenie lub grzybka przy pipce, co ją swędzi. Ale dla chłopaków, to nie mam pojęcia. BTW moja sunia też czasem saneczkuje.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

A ja myślę, że koty Skipper i ab. saneczkując bezpośrednio po wyjściu z kuwety, zwyczajnie wycierają sobie dupcię :-D. I tutaj aby ograniczyć ten problem spróbowałabym delikatnie wycierać kota pod ogonem np. zwilżonym kłębkiem waty zaraz po wyjściu z kuwety i raczej zachęcała do wylizywania się niż wycierania dupci o podłogę :-> .
sliver_87
Moderator
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

Skipper pisze:Ja mam to samo z jednym kotem - wet sprawdzał gruczoły okołoodbytowe i stwierdził że są OK, kot niewychodzący i odrobaczany, trawienie i q..py zawsze były wzorcowe, żadnych wzdęć.
Pupa wygląda najzupełniej normalnie, żadnych obrzęków, zaczerwienień. A kot jak wychodzi z kuwety po zrobieniu q...py to razu przejeżdża tyłkiem po podłodze. Czasami przejedzie po czymś miękkim i przyjemnym w dotyku, co mu bardzo przypadnie do gustu.
Weci są zdania, że on po prostu tak ma :roll: i żeby nie zawracać sobie tym głowy.
Sihaya pisze:A ja myślę, że koty Skipper i ab. saneczkując bezpośrednio po wyjściu z kuwety, zwyczajnie wycierają sobie dupcię :-D. I tutaj aby ograniczyć ten problem spróbowałabym delikatnie wycierać kota pod ogonem np. zwilżonym kłębkiem waty zaraz po wyjściu z kuwety i raczej zachęcała do wylizywania się niż wycierania dupci o podłogę :-> .
zgadzam się z Sihaya, saneczkowanie zdarzało się mojemu Xelmiemu, własnie po wychodzeniu z kuwety, po oględzinach futerka i jego dupci zawsze gdzies znajdywałqam jakiś "okruszek" pozostałości po kupie, który musiał być dyskomfortem. usuwałam go, dupke przemyłam zwilżonym watkiem i jak nowy chodził z dumnie wyprężonym ogonem pokazując czystą i różową d.. :) dl
Obrazek
ODPOWIEDZ