Nie wiem tylko Sihaya jak go przekonać, żeby sobie sam pupę wylizał - demonstrować mu, jak to się robi na pewno nie będę
Problemy i choroby "stref intymnych"
Skipper jak zaczniesz mu przemywać dupkę wacikiem zwilżonym, to pewnie to mu da sygnał, że trzeba się samemu umyć. Moja Solana zwykła wcześniej tak robić od czasu do czasu - wychodziła gwiazda z kuwety cała szczęśliwa, był skateboard po ścianach, a potem tak śmiesznie układała się lekko na boku i szorowała po parkiecie do przodu i robiła zakrętasy :). Od razu leciałam z wacikiem, potem zmywam podłogę, a jak już Solcia doszła do wniosku, że mokrą pupę warto sobie wylizać, to jak już skończyła, to smarowałam ją pod ogonem maścią z lanoliną.
- michalina36
- Posty: 296
- Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
- Lokalizacja: Bukowina
Zapchane gruczoły odbytowe u kota
Dobry wieczór,
Czy gdzieś jest wątek o zapchanych gruczołach odbytowych u kota?
Czy gdzieś jest wątek o zapchanych gruczołach odbytowych u kota?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez michalina36, łącznie zmieniany 1 raz.
Granda nie saneczkuje po wyjściu z kuwety.Sihaya pisze:A ja myślę, że koty Skipper i ab. saneczkując bezpośrednio po wyjściu z kuwety, zwyczajnie wycierają sobie dupcię
Pupcię ma czystą.
W tym właśnie jest problem, że saneczkowanie nie ma związku z kuwetą, nie jest ani przed ani po.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ab., łącznie zmieniany 1 raz.
wydaje mi się, że nie ma osobnego wątku dotyczącego gruczołów.michalina36 pisze:Czy gdzieś jest wątek o zapchanych gruczołach odbytowych u kota?
a co konkretnie chciałabyś wiedzieć? jeżeli podejrzewasz zapchanie się gruczołów okołoodbytowych u kota, to najbezpieczniej wybrać się ze zwierzątkiem do weterynarza, by je obejrzał- ocenił czy faktycznie są zapchane i ew. opróżnił. nie polecam robić tego w domu- miałam przypadek, gdy kot opróżnił je na mnie, łazienkę i był to zapach bardzo ciężki do zniesienia. poza tym wterynarz może ocenić czy nie ma stanu zapalnego w okolicy gruczołów.
kot, który regularnie się wypróżnia i jego odchody są wystarczająco twarde sam oczyszcza gruczoły podczas wydalania. mogą się one także samoistnie opróżnić podczas ogromnych emocji, przeżyć i stresu i kota.
lepiej nie nadużywać też mechanicznego opróżniania (tzn. np u weta), bo może to powodować ponowne ich zapychanie i "rozleniwienie" w ich samoisnym opróżnianiu.
Tutaj info znalezione w vetopedii: źródło : http://www.vetopedia.pl/article126-1-Za ... _kota.html
"Zapalenie zatok okołoodbytowych u kota
Zatoki okołoodbytowe u kotów to specjalne gruczoły, których ujście znajduje się w okolicy odbytu u zwierzęcia, w końcowym odcinku jelita grubego. W zatokach wytwarzana jest wydzielina o charakterystycznym, bardzo nieprzyjemnym (przynajmniej dla człowieka) zapachu. Wydzielina ta gromadzi się w zatokach i wydalana jest w postaci kropel podczas wypróżniania się kota. Wydzielina z gruczołów okołoodbytowych spełnia ważną rolę w węchowej komunikacji zwierząt. Jeśli zwierzę znajdzie się w stanie silnego stresu lub lęku, gruczoły okołoodbytowe mogą ulec samoistnemu, spontanicznemu opróżnieniu. Zdarza się, że ujście zatok ulegnie zaczopowaniu – wtedy dochodzi do ich niedrożności, która spowodować może powstanie stanu zapalnego. Do najczęstszych przyczyn należą m.in. schorzenia jelit, zaparcia, długotrwała biegunka, zbyt miękki kał (brak odpowiedniego nacisku na gruczoły, koniecznego do ich opróżnienia).
Objawy
Do charakterystycznych objawów zapalenia zatok okołoodbytowych należą:
- silny świąd w okolicy odbytu
- intensywne lizanie lub gryzienie przez kota okolic odbytu
- możliwe jest też rozprzestrzenianie się świądu na inne części ciała, stąd drapanie, lizanie i gryzienie przez kota nasady ogona i tylnych kończyn
- faliste ruchy mięśni wzdłuż kręgosłupa
- gwałtowne, uderzające ruchy ogona
- obrzęki okolic odbytu
- w zaawansowanym stadium ropnie w okolicy odbytu (mogą one pękać, wtedy wypływa z nich krwawo-ropna wydzielina o intensywnym, nieprzyjemnym zapachu)
Leczenie
W pierwszej kolejności lekarz weterynarii oczyszcza zatoki okołoodbytowe, usuwając zalegającą w nich wydzielinę. Następnie przepłukuje się zatoki środkiem antybakteryjnym. Jeśli doszło do powstania ropni, konieczne jest również podanie kotu antybiotyku. Nie zaleca się rutynowego oczyszczania zatok okołoodbytowych, gdyż może to spowodować pobudzenie gruczołów do wydzielania nadmiernej ilości wydzieliny, co w efekcie prowadzi do ponownego zaczopowania zatok. Nadprodukcja wydzieliny występuje często u niewykastrowanych kocurów, a ponieważ jest to zazwyczaj nieprzyjemne dla ludzi (kocur pozostawia cuchnące ślady w swoim otoczeniu) warto poddać zwierzę zabiegowi kastracji, co powinno zlikwidować problem."
http://med-pet.pl/zapalenie-gruczolow-o ... ch-u-kota/
http://www.pupileo.pl/showthread.php?t=24835&page=2
tu jeszcze link na ten temat.
edit: może jednak przenieśc ten wątek gruczołów do osobnego tematu, żeby zaparć nie zaśmiecać :) ?
mogłabym o to moderatora poprosić ?:)
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez sliver_87, łącznie zmieniany 1 raz.

Spróbuj opisać więcej jak ona to robi i w jakich sytuacjach oraz jak wygląda jej dupcia.ab. pisze:W tym właśnie jest problem, że saneczkowanie nie ma związku z kuwetą, nie jest ani przed ani po.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Sihaya, łącznie zmieniany 1 raz.
- michalina36
- Posty: 296
- Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
- Lokalizacja: Bukowina
dziękuje
Zauważyłam że Frodo ma brudna pupę tzn. w dziurkach "promykach słoneczka" ma takie jakby dwa wągry które jak przycisnąć to wyłażą. Kot nie pozwala sobie tego wycisnąć przy próbie zaczyna się drzeć jak to on -on się drze przy każdej okazji :) Wiem że to dość opisowe ale zastanawiam się czy to są zatkane gruczoły czy co?
Zauważyłam że Frodo ma brudna pupę tzn. w dziurkach "promykach słoneczka" ma takie jakby dwa wągry które jak przycisnąć to wyłażą. Kot nie pozwala sobie tego wycisnąć przy próbie zaczyna się drzeć jak to on -on się drze przy każdej okazji :) Wiem że to dość opisowe ale zastanawiam się czy to są zatkane gruczoły czy co?
- michalina36
- Posty: 296
- Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
- Lokalizacja: Bukowina
Nie wyciskam, reakcja kota jest tak dramatyczna że nie ważę się tam już nic naciskać . Ogladałam film instruktażowy gdzie zachęca się opiekuna żeby wyciskał ale też wspomina się że jest to bolesne dla zwierzaka.Pytałam weterynarza kiedyś o oczyszczanie gruczołów i powiedział mi że kotom się nie oczyszcza.Nie jest czerwone ani jakieś zmienione ale wygląda jakby coś się próbowało wydostać z tych kanalików.W artykule piszą żeby nie przyzwyczajać tych gruczołów do mechanicznego usuwania wydzieliny.
Będę to obserwować .
Będę to obserwować .