Relacje partnerskie z miłością w tle :)
Relacje partnerskie z miłością w tle :)
A propos tych denerwujących facetów przypomniała mi się anegdotka.
W poradni małżeńskiej psycholog wysłuchał pary i zalecił mężowi w ramach terapii okazać żonie uczucie.
Co zrobił mąż? Umył żonie samochód.
To tak dla przestrogi wszystkich optymistek, które sądzą, że się facet domyśli o co nam chodzi. Trzeba wyłożyć kawę na ławę (byle nie za gwałtownie, bo wyjdziemy na piekielnicę...).
W poradni małżeńskiej psycholog wysłuchał pary i zalecił mężowi w ramach terapii okazać żonie uczucie.
Co zrobił mąż? Umył żonie samochód.
To tak dla przestrogi wszystkich optymistek, które sądzą, że się facet domyśli o co nam chodzi. Trzeba wyłożyć kawę na ławę (byle nie za gwałtownie, bo wyjdziemy na piekielnicę...).
Ostatnio zmieniony 2014-04-14, 10:35 przez Maciejka, łącznie zmieniany 1 raz.
Czy ja wiem, czy lżej. Ja nigdy nie potrafiłam narzekać do innych na moją drugą połówkę i się jeszcze nie naumiałam. Może to przyjdzie z czasem? Próbowałam sobie ponarzekać na niego w tym wątku, ale nie mogę. Jakoś tak czuję, że jedyną osobą, z którą powinnam rozmawiać o problemach z nim jest właśnie on sam. Nawet jak muszę mu pięćdziesiąt razy wykładać jak krowie na rowie jedno i to samo
to ten pięćdziesiąty pierwszy też omówię z nim. Ale, ale - czy właśnie udało mi się trochę ponarzekać?

-
Snedronningen
- Moderator
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
To zależy od charakterów
Takie odpuszczanie w większości przypadków kończy się niestety sfrustrowaną kobietą nieszczęśliwą w związku z panem iwładcą. Który nawet już sobie nie zdaje sprawy z tego, że wymusza różne rzeczy na kobiecie. Bo kobieta tak się przyzwyczaiła do odpuszczania, że już inaczej nie umie. Ale nadal jest z tego powodu nieszczęśliwa
Walczyć? Nie. Jeśli potrzebna jest walka to znaczy, że para do siebie nie pasuje. Ale odpuszczanie to jest pójście w drugą stronę. Odpuścić to można czasem, na zasadzie kompromisu. Ale tylko czasem
Takie odpuszczanie w większości przypadków kończy się niestety sfrustrowaną kobietą nieszczęśliwą w związku z panem iwładcą. Który nawet już sobie nie zdaje sprawy z tego, że wymusza różne rzeczy na kobiecie. Bo kobieta tak się przyzwyczaiła do odpuszczania, że już inaczej nie umie. Ale nadal jest z tego powodu nieszczęśliwa
Walczyć? Nie. Jeśli potrzebna jest walka to znaczy, że para do siebie nie pasuje. Ale odpuszczanie to jest pójście w drugą stronę. Odpuścić to można czasem, na zasadzie kompromisu. Ale tylko czasem
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
eee, ale nie chodziło mi o poddanie się panu i władcy. Całkiem o czymś innym pisałam.
Nie wiem jak powiązałaś kwestię życia w harmonii bez żołądkowania się o drobiazgi z byciem poddaną
U nas działa to w ten sposób, że ja się nie czepiam i on się nie czepia. Kwestie fundamentalne mamy dawno ustalone.
Nie wiem jak powiązałaś kwestię życia w harmonii bez żołądkowania się o drobiazgi z byciem poddaną
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
-
psy-i-koty
- Moderator
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl

