Dopiero dostał pierwszy kawał surowizny a już mam pierwsze spostrzeżenie. Do tej pory nigdy nie przepuścił mojego posiłku - zawsze mnie pilnował, no ale ja uważałam, że głodny nie ma prawa być, bo przecież przed chwilą zjadł i na zagłodzonego bynajmniej nie wygląda (jeszcze się nie nauczyłam wstawiać zdjęć)
A dziś dostał kawał mięcha i kompletnie olał moje śniadanie. Czyżby pies po raz pierwszy w życiu się najadł? Jeśli ta tendencja się utrzyma to będę miała ogromne wyrzuty sumienia, że go głodziłam.