Kraków i okolice - dyskusja o BARFnym zaopatrzeniu
Kochani,
Chyba mam MIĘSNEGO DOŁA ( nie mylić z mięsnym jeżem :P )
Od dłuższego czasu zamawiamy mięso z od Pana który je ma z Podrobex.
Jak najbardziej wszystko z nim gra pod kątem świeżości, ale odnosze wrażenie że zaczynają ilościowo mięso zastępowoć podrobami.
Stąd znów wszczełam poszukiwania mięsa dla psów w Krakowie....no i lipa.
Jedna ubojnia w Słomnikach stwierdziła, że współpracować nie chce (hehe jakbym wielką firmą była), a inni nawet nie wiem jacy inni bo nic znaleźć nie mogę.
Nie mogę sobie pozowolić na kupowanie mięsa do stałego karmienia powyżej 15 zł/kg bo pójdę z torbami.
Jakieś namiary?? Pomysły?? Głowa mi pęka.
Odrazu na wstępie piszę że As-pol odpada, a z primexa biorę łój i żołądki, reszta dość drogo.
Chyba mam MIĘSNEGO DOŁA ( nie mylić z mięsnym jeżem :P )
Od dłuższego czasu zamawiamy mięso z od Pana który je ma z Podrobex.
Jak najbardziej wszystko z nim gra pod kątem świeżości, ale odnosze wrażenie że zaczynają ilościowo mięso zastępowoć podrobami.
Stąd znów wszczełam poszukiwania mięsa dla psów w Krakowie....no i lipa.
Jedna ubojnia w Słomnikach stwierdziła, że współpracować nie chce (hehe jakbym wielką firmą była), a inni nawet nie wiem jacy inni bo nic znaleźć nie mogę.
Nie mogę sobie pozowolić na kupowanie mięsa do stałego karmienia powyżej 15 zł/kg bo pójdę z torbami.
Jakieś namiary?? Pomysły?? Głowa mi pęka.
Odrazu na wstępie piszę że As-pol odpada, a z primexa biorę łój i żołądki, reszta dość drogo.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Można uderzyć do p. Bogdana (specjalizacja- wół) mającego stoisko na bazarku, który znajduje się pod koniec ul. Długiej, niedaleko rogu z ulicą Szlak. Wejście na teren bazaru rozpoznać można po stoisku z rajstopami.
Jest też rzeźnik na Garncarskiej. Sklep znajduje się na przeciwko kościoła ss. Sercanek.
Jest też rzeźnik na Garncarskiej. Sklep znajduje się na przeciwko kościoła ss. Sercanek.
Kto mnie kocha, kocha mojego kota
Spróbuj u Gugulskiego http://gugulski.com.pl/lista-sklepow, pytałem kiedyś sprzedawczynię czy mógłbym liczyć na gorsze gatunkowo mięso po niższej cenie, ale usłyszałem, że wszystko idzie do mielonego, którego cena też nie jest bagatelna bo 31 zł/kg. Może trzeba by było porozmawiać z właścicielem.
Kto mnie kocha, kocha mojego kota
- catsitterka
- Moderator
- Posty: 71
- Rejestracja: 2013-04-16, 23:33
- Lokalizacja: Kraków
Jakiś czas temu pisałam tu o firmie WAGA (post) która ma punkty w Krakowie i w Tychach. Ja akurat kupuję u nich w tym drugim miejscu od przeszło dwóch lat, ale firma ta sama i ostatnio rozczarowuje 
Nie dość że głowizna ma ostatnio wycinaną tą najlepszą część czyli policzek, przez co w tamtym miejscu zamiast grubego kawału super mięcha jest jego cieniutka warstwa (muszę dopytać czy są dostępne osobno i za ile). To dodatkowo sprzedali mi wczoraj śmierdzące mięso. Myślałam że zapakowanie go w dwie próżniowe paczki (łącznie ponad 11kg) to oznaka nowych (w domyśle lepszych) standardów, jednak chyba miało to zapobiec dalszemu zbyt szybkiemu psuciu
Paczki podróżowały max 3godz w bagażniku w styropianowym pudle które nie domykało się od góry. Potem wsadzone do lodówki. Zakupiona świeca wołowa zapakowana w zwykłą reklamówkę wieczorem była świeżutka, dzielenie głowizny zostawiłam sobie na dziś. I to był błąd. Gdybym otworzyła je wczoraj to mimo km chyba bym je odwiozła i oddała. Na następną partię jestem umówiona za 2 tygodnie, jeśli forma opakowania się powtórzy poproszę o rozcięcie paczki na miejscu. Oby to był tylko jednorazowy przypadek, choć świadczący o zupełnym braku szacunku do klienta...
Nie dość że głowizna ma ostatnio wycinaną tą najlepszą część czyli policzek, przez co w tamtym miejscu zamiast grubego kawału super mięcha jest jego cieniutka warstwa (muszę dopytać czy są dostępne osobno i za ile). To dodatkowo sprzedali mi wczoraj śmierdzące mięso. Myślałam że zapakowanie go w dwie próżniowe paczki (łącznie ponad 11kg) to oznaka nowych (w domyśle lepszych) standardów, jednak chyba miało to zapobiec dalszemu zbyt szybkiemu psuciu
Paczki podróżowały max 3godz w bagażniku w styropianowym pudle które nie domykało się od góry. Potem wsadzone do lodówki. Zakupiona świeca wołowa zapakowana w zwykłą reklamówkę wieczorem była świeżutka, dzielenie głowizny zostawiłam sobie na dziś. I to był błąd. Gdybym otworzyła je wczoraj to mimo km chyba bym je odwiozła i oddała. Na następną partię jestem umówiona za 2 tygodnie, jeśli forma opakowania się powtórzy poproszę o rozcięcie paczki na miejscu. Oby to był tylko jednorazowy przypadek, choć świadczący o zupełnym braku szacunku do klienta...
Ja nadal korzystam z kilku budek na tomexie koło Ronda Kocmyrzowskiego - mięso ładne, świeże. Nigdy nie sprzedano mi tam nieświeżego. Numer budki z drobiem to 520 o ile dobrze pamiętam, kupuję jeszcze wołowinę u innej babki i łososia w sklepiku z rybami. Jak się przejdę to podam numery budek pozostałych bo w tej chwili nie pamiętam.


