BARFne sukcesy

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
monika
Moderator
Posty: 200
Rejestracja: 2011-10-03, 19:22
Lokalizacja: małopolskie

Post autor: monika »

Mamy nasz pierwszy sukces :mrgreen:.
Wybredna Sonia i trzyłapka Milka od wczoraj barfują :food:.
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Gratuluje!! Oby tak dalej ;)

A u nas też kolejny sukces . Księżniczka Kisiel , ktora do tej pory nawet mieso w kawałkach uważała za niegodne jej uwagi zaczeła obgryzać kosteczki!!!! Jeszcze tylko Olek i bedzie komplet ibede mogla spokojnie serwowac wszystkim np skrzydelka ;p
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
astonia
Moderator
Posty: 19
Rejestracja: 2011-09-22, 08:38
Lokalizacja: Kraków

Post autor: astonia »

Pierwsze starcie z Easy Barfem zakończone sukcesem :food:

Ciumka, jako nadworny żarłacz mięcha, jak tylko wyczuła surowiznę w powietrzu to od razu przytuptała asystować mi przy robieniu mieszanki :-> Jedynym problemem jest teraz dawkowanie, bo 100g zeszło nam w dwóch porcjach, a kota wcale na pojedzoną nie wyglądała, pękata Piumko-kulka a nie kota :mrgreen:
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

ja moim nie wydzielam az tak rygorystycznie, Olek to chlopak rozwijajacy sie (nabiera masy xD) wiec dostaje za kazdym razem prawie pelna miche(jakies 70-80 g mieszanki) do tego dolewam jeszcze wody i robi sie taka zupa krem xD
Tylko Zimie (leptynoopornej) wydzielam dokladne porcje okolo 35-40 g mieszanki na raz.

I nie wazne czy dostaja pelna miche czy wyliczaona ilosc zawsze leca do jedzenia jakby z rok nie jadly. A jedza 3 razy dziennie. Olek to nawet 4 .

Takze sadze astoniu , ze musisz sama zadecydowac ile bedzie dobrze, i wziac tez pod uwage aktywnosc kota.
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
aśka
Moderator
Posty: 178
Rejestracja: 2011-09-21, 19:59
Lokalizacja: śląskie

ProBARFNE kociaczki

Post autor: aśka »

W ubiegłym roku u mojej siostry okociła się przygarnięta,wycieńczona kotka.Koteczka zapewne została podrzucona przez kogoś kto uważał ,że na wsi sobie poradzi :twisted: Dość szybko doszła do siebie pod troskliwą opieką mojej siostry.Wkrótce przyszło na świat 5 małych kociątek.No i po jakimś czasie zaczęła się nasza rola-zaczęłyśmy podawać mięsko a potem nastała próba suchej karmy. I co? Wściekły bunt! Wszystkie jak jeden mąż odmówiły suchego! Tak już pozostało.Na szczęście udało nam się znaleźć fajne domki i tylko w jednym z nich kociak wcina także suche,reszta odrzuca chrupki.To taki nasz mały sukces.
Najbardziej mnie cieszy,że moje kociaste,wychowywane w hodowlach tylko na suchym :evil: tak pięknie przestawiły się na BARFA.
A gdyby ktoś był zainteresowany pięknym kremowym koteczkiem brytyjskim który nie tknie suchego ,to służę namiarem na PW.
Myślę,że trochę to tak"czym skorupka za młodu..." choć nie do końca.
aśka
Moderator
Posty: 178
Rejestracja: 2011-09-21, 19:59
Lokalizacja: śląskie

Post autor: aśka »

Głupia jestem pisząc ten temat wybitnie Barfowy w temacie nieBarfnym,ale za późno było już wycofać.Proszę w ramach porządków przenieść ewentualnie we właściwe miejsce. :oops: Chciałam dodać zdjęcie opisanych mięsożerców(brak jednego czarnuska który już był w nowym domku)

Obrazek
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Odnotowałam mały sukces. Moja Izunia po kilku tygodniach obwąchiwania z zaciekawieniem mieszanki i wylizywania sosiku po serca kaczych, wczoraj odważyła się spróbować serduszka, a dzisiaj zaczęła jeść mieszankę :-D Jeszcze malutko jej zjada, ale z zapałem gryzie kawałki mięsa. Oby tak dalej
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Bianka 4 pisze:Moja Izunia po kilku tygodniach obwąchiwania z zaciekawieniem mieszanki i wylizywania sosiku po serca kaczych, wczoraj odważyła się spróbować serduszka, a dzisiaj zaczęła jeść mieszankę
To jest naprawdę sukces :kwiatek: Tylko tak dalej. :food:
Sama wiem ile cierpliwości kosztuje mnie karmienie Pinto....każdy dzień w którym zje chociaż cokolwiek z mieszanki barfowej jest odnotowany w kalendarzu....i moim sercu, bo kocham go za to jeszcze bardziej, a myślałam, że bardziej już się nie da :-D
Magdziol
Moderator
Posty: 50
Rejestracja: 2011-12-09, 16:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Magdziol »

Moja Akunia od 4 dni JE BARFA huurrrra. :!: :!: suplementowany naturalnie .

Najpier przez kilka dni dodawałam jej do mięsa po jednej kostce barfa raz zjadła raz nie wtedy jej pomogłam podając ''mamałygę'' na palcu.W sobotę zaryzykowałam i dałam tylko barfa z rozpędu rzuciła się jedzenie ale po kliku gryzach zorientowała się ,że coś nie tak,że ktos nabija ją w butelkę.Zniesmaczona odeszła i tu nieocenione okazały chrupki sztuk 5. Podeszła poczuła znajomy zapach i zjadła wszystko .O nie, nie wszystko 3 chrupki zostały na dnie miseczki.Skakałam do góry.
Awatar użytkownika
coztego
Moderator
Posty: 262
Rejestracja: 2011-10-07, 14:33
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: coztego »

I ja muszę się pochwalić! Od wczoraj moja Malizna jest w pełni na BARFie! :food: Co prawda muszę jej dosmaczyć odrobinkę puszeczką, ale niech ma, jeśli dzięki temu będzie radośnie wcinać :mrgreen:
Kilka miesięcy dodawania po odrobince mieszanki do innych posiłków, przyniosło oczekiwany skutek :mrgreen:
MB
Moderator
Posty: 121
Rejestracja: 2012-06-20, 13:46
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: MB »

Mały sukces! Zapewne z powodu wczorajszego upału Ofelia do południa niespecjalnie jadła, więc zostało sporo grau (na razie dostaje rano pół puszki grau lub saszetkę animondy, a po południu Barfa). Na obiad skubnęła trochę puszeczki. Po wieczornym spacerku podałam jej resztę grau; pomyślałam że pewnie przez upał nie ma apetytu i Barf zostanie na następny dzień. A gdzie tam! Na grau pokręciła nosem, a porcję Barfa wciągnęła prawie całą! Mój kochany mądry kotek :love: . Dzisiaj serwuję rybkę. Ostatnio jej bardzo smakowała, mam nadzieję że dziś też wszamie bez problemów.
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Pewno na którymś z wątków pisałam jak mój Fudżi słoń, zaczął pogryzać mięsko z kośćmi.
Najpierw były to same lotki (końcówki skrzydełek z kurczaka), potem stopniowo kolejne części skrzydełka, następnie części od korpusu, wczoraj szyjki......Uważam to za duży sukces. Jego zęby olśniewają bielą :-D
Dzisiaj wrzuciłam do voliery kawałki kości z mięsem, a Pinto niejadek zabrał się za to ze smakiem, ale ...nadleciał ptaszek.....i Pinto wykonał wyskok z miejsca aż pod dach voliery (3m). Obyło się bez ofiar, ale co za radość polowania :->
Przecież, nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go.....tak też było z ostatnio przywleczona do domu myszą polną.....Instynkt się odzywa w małych drapieżnikach.
Awatar użytkownika
Panterowo
Moderator
Posty: 199
Rejestracja: 2012-06-28, 15:03
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Panterowo »

Mija 1,5 tygodnia, jak Maluchy na BARFie (z 2 dniową strajkową przerwą Lilithki).
Co prawda ilość posiłków ograniczyła się do 1 rano i 2-3 wieczorem, ale wsuwają dzielnie samego BARFa :food: (Lilithka znów późnym wieczorem warczała na Tygryska przy michach, aż Bidoczek uciekł z kuchni).
Efekty diety są takie, że kocura nam przybyło w tym czasie ok. 0,5 kg! A takie chude szczurki przyjechały :lol: Lilithka nie przybrała tak wyraźnie, ale zaczyna powoli gonić brata.
No i od drugiej mieszanki mają skrzydełka pocięte w 1-1,5cm kawałki i pięknie wsuwają kosteczki nieprzemielone.
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
MB
Moderator
Posty: 121
Rejestracja: 2012-06-20, 13:46
Lokalizacja: Koszalin

Post autor: MB »

Pierwsza mieszanka praktycznie zjedzona, została porcja na dziś i jutro. Odpukać w niemalowane - poszło nieźle, stanowczo lepiej niż się spodziewałam. Teraz spróbuję zrobić dwie i podawać naprzemiennie - albo co drugi dzień, albo jedną rano, drugą po południu. Jeszcze nie zdecydowałam, jak będzie lepiej. Jedyny problem to przepis - z gotowców pasuje mi tylko jeden... Spróbuję na jego bazie zrobić 2 mieszanki z różnych mięs (jedna indykowa, druga wielomięsna).
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Haru dzisiaj pierwszy raz zjadł zbilansowany BARFowy posiłek! :mrgreen: Co prawda nie dodałam mu oleju z łososia i z dorsza,ale podałam za pomocą strzykawki, ale i tak jestem z niego dumna. Smakowało,bo nawet wylizał miskę, mam nadzieję,że dalej będzie już tylko łatwiej :food: .
Obrazek
ODPOWIEDZ