Karma dla psa seniora
Karma dla psa seniora
mam na tymczasie starszą, ponad 10 letnią suczkę. większość życia jadła byle co: resztki z obiadu, to co znalazła na ulicy itp. niestety w związku z tym, plus to, że już trochę niedomaga i zapewne węch i smak już nie ten, nieco wybrzydza. najpierw próbowałam jej gotować, dwa dni jakoś tam zjadała, ale dziś już nie. nie chciała cały dzień. w końcu spróbowałam dać jej puszkę, którą dostałam w darach dla niej. no i zjadła z apetytem. nie sądzę, by dała się łatwo przestawić na inne, mniej zapaszyste jedzenie, a ja nie mam też zbyt wielu możliwości(nie finansuję tego psa). poza tym obawiam się, że jakieś głodzenie czy mieszanie źle na nią zadziała.
uznałam za słuszne podawać jej puszki, ale chciałabym to możliwie najbardziej udoskonalić. co powinnam jej dodawać, żeby miało to sens? zwłaszcza zważywszy na jej podeszły wiek.
uznałam za słuszne podawać jej puszki, ale chciałabym to możliwie najbardziej udoskonalić. co powinnam jej dodawać, żeby miało to sens? zwłaszcza zważywszy na jej podeszły wiek.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez motyleqq, łącznie zmieniany 1 raz.
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
heh mialam ten sam problem z moim psim seniorem, ktorego mam na tymczasie. niby zaniedbany, dlugo nie jadl (zabrany z ulicy), ale i tak wybrzydzal :) ryz z filetem - malo pachnie -> nie jadl. marchewka w ogole odpada. po kombinowaniu wybawieniem okazaly sie gotowane szyje z indyka - sa tanie i dosc intensywnie pachna. w wodzie po nich gotuje tez potem ryz zeby nabral zapachu. czasem domieszam jakas puszke. co do uzupelnienia reszty witaminek to wet mi dal flawitol dla psow seniorow (400gram za 21zl).
wiem ze to nie to samo co witaminy w normalnym jedzeniu, ale niestety wszelkie warzywa w ogole nie sa akceptowane, a przy psie w zlym stanie nie mam sumienia bawic sie w glodzenie go
wiem ze to nie to samo co witaminy w normalnym jedzeniu, ale niestety wszelkie warzywa w ogole nie sa akceptowane, a przy psie w zlym stanie nie mam sumienia bawic sie w glodzenie go
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Zgadzam się z przedmówczynią. poza tym po co jemu warzywa? Takiej bidzie potrzebne jest porządne mięcho żeby miał od czego nabierać siły. Dobre tłuste mięsko, później podroby i kości. Do tego jajka. Szybko by go na nogi posawiło. Zapychaczami sie tego nie osiągnie niestety. Ani ryżem ani warzywami. Ryż nie jest wcale taki delikatny. Nie wiem skąd pochodzi opinia, że ryż jest delikatny i łatwostrawny
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
łatwo się mówi, gorzej jak pies nie chce tego jeść. stary pies ze swoimi przyzwyczajeniami i do tego smak i węch już nie ten. za mało pachnie i smakuje surowe, by chcieć je ruszyć.
czy ktoś mi powie, co dodawać do puszek, by były bardziej wartościowe? jakie suplementy?
czy ktoś mi powie, co dodawać do puszek, by były bardziej wartościowe? jakie suplementy?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
już kiedys coś na ten temat było, puszki które sa opisane jako kompletne nie powinno się suplementować bo można coś przedawkować. oczywiście możesz dać tauryna, l-karnityne (na serce), ostropest plamisty (na wątrobę), coś na układ moczowy (żurawina, pokrzywa), dziką róże (na wzmocnienie organizmu), drożdże, olej z łososia, jajko co drugi dzień, raz w tyg wątróbka.
bo tego w mokrej karmie nie ma albo nadmiar pies po prostu wydali.
a co do mięsa-jak pies nie lubi gotuj ale z każdym następnym razem gotuj coraz krócej aż na końcu wystarczy sparzyć tylko wrzątkiem. ja bym to uzupełniała dużą dawką warzyw i owoców (to już moje rozumowanie że jak pies całe życie głównie na węglowodanach to lepiej ich tak na raz nie odstawiać)
bo tego w mokrej karmie nie ma albo nadmiar pies po prostu wydali.
a co do mięsa-jak pies nie lubi gotuj ale z każdym następnym razem gotuj coraz krócej aż na końcu wystarczy sparzyć tylko wrzątkiem. ja bym to uzupełniała dużą dawką warzyw i owoców (to już moje rozumowanie że jak pies całe życie głównie na węglowodanach to lepiej ich tak na raz nie odstawiać)
ale ona nie chce jeść gotowanego...
olej i drożdże już dostaje. dzięki za wskazówki, myślałam właśnie o dzikiej róży i jajkach.
a pokrzywę to w formie herbatki, czy suszone ziółko do jedzenia?
olej i drożdże już dostaje. dzięki za wskazówki, myślałam właśnie o dzikiej róży i jajkach.
a pokrzywę to w formie herbatki, czy suszone ziółko do jedzenia?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Ale herbatką można zalać jedzenie, moja psica tak spożywa i nie narzeka, tylko herbatkę jak wyjmę z lodówki to muszę podgrzać do letniej bo zimne nieapetyczne :)
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Nie kombinujcie. Zaraz pokrzywa będzie świeżutka. Zrywamy młode listki, zalewamy wrzątkiem aby je pozbawić własności parzących, siekamy i podajemy z warzywami czy pokarmem gotowanym, puszkowym.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
