Karma dla psa seniora

Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Karma dla psa seniora

Post autor: motyleqq »

mam na tymczasie starszą, ponad 10 letnią suczkę. większość życia jadła byle co: resztki z obiadu, to co znalazła na ulicy itp. niestety w związku z tym, plus to, że już trochę niedomaga i zapewne węch i smak już nie ten, nieco wybrzydza. najpierw próbowałam jej gotować, dwa dni jakoś tam zjadała, ale dziś już nie. nie chciała cały dzień. w końcu spróbowałam dać jej puszkę, którą dostałam w darach dla niej. no i zjadła z apetytem. nie sądzę, by dała się łatwo przestawić na inne, mniej zapaszyste jedzenie, a ja nie mam też zbyt wielu możliwości(nie finansuję tego psa). poza tym obawiam się, że jakieś głodzenie czy mieszanie źle na nią zadziała.
uznałam za słuszne podawać jej puszki, ale chciałabym to możliwie najbardziej udoskonalić. co powinnam jej dodawać, żeby miało to sens? zwłaszcza zważywszy na jej podeszły wiek.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez motyleqq, łącznie zmieniany 1 raz.
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
wypor
Moderator
Posty: 37
Rejestracja: 2014-01-15, 17:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: wypor »

heh mialam ten sam problem z moim psim seniorem, ktorego mam na tymczasie. niby zaniedbany, dlugo nie jadl (zabrany z ulicy), ale i tak wybrzydzal :) ryz z filetem - malo pachnie -> nie jadl. marchewka w ogole odpada. po kombinowaniu wybawieniem okazaly sie gotowane szyje z indyka - sa tanie i dosc intensywnie pachna. w wodzie po nich gotuje tez potem ryz zeby nabral zapachu. czasem domieszam jakas puszke. co do uzupelnienia reszty witaminek to wet mi dal flawitol dla psow seniorow (400gram za 21zl).
wiem ze to nie to samo co witaminy w normalnym jedzeniu, ale niestety wszelkie warzywa w ogole nie sa akceptowane, a przy psie w zlym stanie nie mam sumienia bawic sie w glodzenie go :-/
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Dla zaniedbanego psa... ryż...? Mięso gotowane...? Kości gotowane...?
Awatar użytkownika
wypor
Moderator
Posty: 37
Rejestracja: 2014-01-15, 17:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: wypor »

kosci przeciez wyrzucam. jak pies do nas trafil to mial zapalenie jelit i potrzebowal cos lekkiego no i to sie sprawdzilo. niestety w przypadku psow fundacyjnych pole manewru jest male :-( suchej karmy by nie pogryzl bo zebow to mu niewiele zostalo.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Zgadzam się z przedmówczynią. poza tym po co jemu warzywa? Takiej bidzie potrzebne jest porządne mięcho żeby miał od czego nabierać siły. Dobre tłuste mięsko, później podroby i kości. Do tego jajka. Szybko by go na nogi posawiło. Zapychaczami sie tego nie osiągnie niestety. Ani ryżem ani warzywami. Ryż nie jest wcale taki delikatny. Nie wiem skąd pochodzi opinia, że ryż jest delikatny i łatwostrawny
Awatar użytkownika
wypor
Moderator
Posty: 37
Rejestracja: 2014-01-15, 17:54
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: wypor »

tluste odpada -> trzustka chora. bede wprowadzac barf dla szczeniaka, pomysle dla barfem tez dla niego. innym problemem jest to ze to jest pies do adopcji, a jednak malo ludzi zdecyduje sie na karmienie barfem. tak jak mowie - male pole manewru, przeciez nie chce dla niego zle ;)
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Wiesz, ale choćby wyciągnąć go trochę i potem można ewentualnie próbować adopterów nakierować.
Mięso nie musi być super tłuste. Niech będzie troche, byle nie same chude fileciki.
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

łatwo się mówi, gorzej jak pies nie chce tego jeść. stary pies ze swoimi przyzwyczajeniami i do tego smak i węch już nie ten. za mało pachnie i smakuje surowe, by chcieć je ruszyć.

czy ktoś mi powie, co dodawać do puszek, by były bardziej wartościowe? jakie suplementy?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
89ola
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 2013-02-10, 08:58
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Post autor: 89ola »

już kiedys coś na ten temat było, puszki które sa opisane jako kompletne nie powinno się suplementować bo można coś przedawkować. oczywiście możesz dać tauryna, l-karnityne (na serce), ostropest plamisty (na wątrobę), coś na układ moczowy (żurawina, pokrzywa), dziką róże (na wzmocnienie organizmu), drożdże, olej z łososia, jajko co drugi dzień, raz w tyg wątróbka.
bo tego w mokrej karmie nie ma albo nadmiar pies po prostu wydali.

a co do mięsa-jak pies nie lubi gotuj ale z każdym następnym razem gotuj coraz krócej aż na końcu wystarczy sparzyć tylko wrzątkiem. ja bym to uzupełniała dużą dawką warzyw i owoców (to już moje rozumowanie że jak pies całe życie głównie na węglowodanach to lepiej ich tak na raz nie odstawiać)
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

ale ona nie chce jeść gotowanego...

olej i drożdże już dostaje. dzięki za wskazówki, myślałam właśnie o dzikiej róży i jajkach.
a pokrzywę to w formie herbatki, czy suszone ziółko do jedzenia?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
89ola
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 2013-02-10, 08:58
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Post autor: 89ola »

nie wiem w jakiej formie pokrzywa ma większe działanie ale pies najpewniej szybciej przyjmie w formie suchej zmieszane w karmie niż herbatki. dodatkowo pokrzywa działa odtruwającą- najlepiej podawać regularnie przez co najmniej dwa-trzy miesiące (coś około łyżeczki od herbaty na dzień).
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

dzięki wielkie :) możliwe, że pić i tak by nie chciała, bo dopiero się nauczyła korzystać z miski z wodą
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
kelpie87
Moderator
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Ale herbatką można zalać jedzenie, moja psica tak spożywa i nie narzeka, tylko herbatkę jak wyjmę z lodówki to muszę podgrzać do letniej bo zimne nieapetyczne :)
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Nie kombinujcie. Zaraz pokrzywa będzie świeżutka. Zrywamy młode listki, zalewamy wrzątkiem aby je pozbawić własności parzących, siekamy i podajemy z warzywami czy pokarmem gotowanym, puszkowym.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

super pomysł. na razie podam suszoną, a jak będzie świeża, to tak jak mówisz. mamy dobre źródła do zdobywania pokrzywy :mrgreen:
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
ODPOWIEDZ