Przesądy i mity o kotach

Wszelkie nieBARFne tematy o zwierzętach
89ola
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 2013-02-10, 08:58
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Post autor: 89ola »

wyżej było napisane że powodem tego jest za kłaczenie pochwy czy jakoś tak 8-)

jak mi pierwszy raz mówiono o duszeniu w nocy przez koty, oczami wyobraźni widziałam kota który łapkami dusi człowieka. próbowałam się nie śmiać po mówiła to starsza osoba a ja miałam wtedy z 13lat
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

odgryzają nosy zmarłym...
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Moderator
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Ines pisze:Jak ma się niewychowanego kota co do łóżka wchodzi w nie tym momencie co trzeba to pewnie i owszem :twisted:
O tym samym pomyślałam :-P
Nasz kot najbardziej lubi spać między nami. Ale zawsze wie, kiedy powinien sobie pójść :twisted:
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Mój tego nie wie :evil:.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Moje wszystkie trzy jakoś takie taktowne. Przychodzą dopiero jak już grzecznie leżymy plackiem 8-)

Swoją drogą, często na forach i w książkach behawiorystów czytam, że panowie zwykle mają problem z tym, żeby wpuścić kota do sypialni - bronią się przed tym jak przed ogniem piekielnym, zapierają rękami i nogami. Zawsze mnie zastanawia, czy to dlatego? :twisted:
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Mialam kiedys kocura, ktory w odpowiednim momencie ladowal sie do wyra mruczac najglosniej jak sie da.
Teraz moje koty maja raczej tendencje do przysiadywania na meblach wokol lozka i "paczenia".
kelpie87
Moderator
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Hmmm... w takiej sytuacji zajście w ciążę może rzeczywiście sprawiac problem... :lol:
Ale to zakłaczenie to naprawdę super teoria, jeszcze takiej nie słyszałam... a przy psach to nie działa tak? :mrgreen:
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nie słyszałam aby były jakieś mity na temat psów...
Jedynie koty poprzez swą tajemniczą naturę oraz to, że od wieków towarzyszyły wiedźmom i różnej maści czarownicom zyskały taki wizerunek w mitach...

Jak byłam mała to straszono dzieciaki tym, że kot, który pozostał w pokoju ze zmarłym na bank odgryzie mu nos...brrr
89ola
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 2013-02-10, 08:58
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Post autor: 89ola »

siostra kiedyś opowiadała jak w trakcie zbliżenia, nasz kocur (to był dziwny kot ze względu na potworne dzieciństwo) wskoczył na nagie plecy jej chłopaka, wbił się pazurami i zaczął go gryźć. od tamtej pory chłopak panicznie bał się tego kota (w końcu to jego matka opowiadała o morderczych skłonnościach kotów)

co do psów to najwięcej mitów dotyczy interpretacji psich zachowań, jak warczenie czy merdanie ogonem
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

89ola pisze:od tamtej pory chłopak panicznie bał się.....
....a ja zaczynając zdanie myślałam, że końcówka będzie
.....że panicznie bał sie intymnych zbliżeń
:oops:
Ach te kocurry... jak one niesamowicie wpływają na nasze życie.
Niszczą nam związki ale i je umacniają.
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Bo to widocznie zly chlopak byl 8-) A kot chcial dac do zrozumienia, ze to "nie ten".
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

Sandra pisze:Nie słyszałam aby były jakieś mity na temat psów...
całe mnóstwo jest. np: jak pies ma czarne podniebienie, to jest agresywny. jak zje surowe mięso, to poczuje krew i też będzie agresywny :mrgreen: a najlepszy jest ten o tym, że niektórym rasom(tutaj zależy od tego, jaką rasę uważa rozmówca za agresywną, może być: doberman, rottek, amstaff) rośnie mózg, ale czaszka nie, przestawia im się w głowach i stają się agresywne :twisted:

a jeśli chodzi o zachodzenie w ciążę przy psach, to jeden mój pies "w razie co" natychmiast ewakuuje się z sypialni :lol: suka leży i paczy albo idzie spać :lol: natomiast jak ostatnio mieliśmy szczeniaczka na tymczasie, to bardzo mu się sytuacja spodobała i też chciał się bawić :twisted:
Ostatnio zmieniony 2014-03-03, 10:57 przez motyleqq, łącznie zmieniany 1 raz.
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Moderator
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

Ines pisze:Swoją drogą, często na forach i w książkach behawiorystów czytam, że panowie zwykle mają problem z tym, żeby wpuścić kota do sypialni - bronią się przed tym jak przed ogniem piekielnym, zapierają rękami i nogami. Zawsze mnie zastanawia, czy to dlatego? :twisted:
U nas to ja się wkurzałam na koty w łóżku i zapierałam się rękoma i nogami przed kotem w sypialni. Ale to przez futro na pościeli (u narzeczonego jeden kot jest długowłosy...) a nie inne aspekty :-P Mefisto śpi z nami i tylko uważamy, żeby przypadkiem kotka nie przygnieść.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
juana
Moderator
Posty: 93
Rejestracja: 2013-12-25, 16:46
Lokalizacja: Ełk
Kontakt:

Post autor: juana »

No, Rychosław to i owszem- przydusza mnie.Ale i przygniata :lol: . Jako, że zasypiam na brzuchu, natychmiast po wyłączeniu światła, Rysiek włazi mi na plecy i po chwilowym szukaniu odpowiedniej pozycji zaczyna się szorować i zasypia. Nie powiem- prawie 6 kg kota (po chorobie nie ważyłam go jeszcze ale specjalnie na ważenie raczej nie będę go ciągała do lecznicy )na plecach i oddychać jakby ciężej :lol: .
No i najczęściej słyszaną opinią o kotach jest ta, że są fałszywe :confused: . Jeśli mam być szczera, to bardziej naturalnego i szczerego zwierzęcia nie znałam. No, był jeszcze Bambus (pies) ale on odszedł kilka lat temu.
Awatar użytkownika
motyleqq
Moderator
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

fałszywe i wredne ;) takie opinie wynikają chyba z totalnego nierozumienia kociej natury i dziwnej ciągoty do porównania kota do psa
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
ODPOWIEDZ