ZOO jako miejsce edukacji w zakresie diety drapieżników
- vesela krava
- Moderator
- Posty: 952
- Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
- Lokalizacja: Francja
Cieszy fakt, ze do hodowli dzikich zwierzat podchodzi sie z glowa i analizuje pochodzenie. Jednak czytajac wypowiedzi Pana Dyrektora mozna dojsc do wniosku, ze w takim rozwinietym kraju jakim jest Dania jeszcze o kastracji nie slyszeli
Mam nadzieje, ze kiedys sie zorientuja, ze mozna:
1. Nie rozmnazac, tymbardziej ze stworzyli w tym celu cala komisje. Niech komisja sie naradzi przed kryciem
2. Jak juz do wypadku dojdzie, choc to dla mnie nie do pomyslenia, szczegolnie jezeli mamy do czynia z ZOO, ktore "jest członkiem EAZA, która zrzesza wszystkie wiodące ogrody zoologiczne Europy", to wyciac jajka (mozna je dac lwom, jak im tak bardzo zalezy
). No chyba, ze im taniej wychodzi hodowanie zyraf na pokarm dla lwow niz kupowanie miesa od producentow.
1. Nie rozmnazac, tymbardziej ze stworzyli w tym celu cala komisje. Niech komisja sie naradzi przed kryciem
2. Jak juz do wypadku dojdzie, choc to dla mnie nie do pomyslenia, szczegolnie jezeli mamy do czynia z ZOO, ktore "jest członkiem EAZA, która zrzesza wszystkie wiodące ogrody zoologiczne Europy", to wyciac jajka (mozna je dac lwom, jak im tak bardzo zalezy
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
W tym konkretnym przypadku dużo drożej wyszłoby utrzymywanie tej żyrafy nadal przy życiu.
Takich zwierząt sie nie kastruje. Ten samiec musiałby spędzić resztę życia samotnie. Pomijam fakt, że nie jest to zwierzę które mozna połozyć płasko do zabiegu na okreslony czas w sposób bezpieczny...
Żyrafa to nie pies czy kot domowy.
Takich zwierząt sie nie kastruje. Ten samiec musiałby spędzić resztę życia samotnie. Pomijam fakt, że nie jest to zwierzę które mozna połozyć płasko do zabiegu na okreslony czas w sposób bezpieczny...
Żyrafa to nie pies czy kot domowy.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
W całej wypowiedzi (a nie uciętej "wg potrzeb medialnych") było o tym, że nie wchodziła w grę kastracja, bo wtedy stado by go odrzuciło.vesela krava pisze:Jednak czytajac wypowiedzi Pana Dyrektora mozna dojsc do wniosku, ze w takim rozwinietym kraju jakim jest Dania jeszcze o kastracji nie slyszeli
A gdyby urodził się lewy bawół i trzymaliby go przy życiu aż urośnie i będize można nim nakarmić lwy- nikt by nie krzyczał. Albo kozy. Czy nie jest to przewrotne?
Takie już prawo natury. I ekonomii. Zoo raczej nie ma drukarni pieniędzy i radzić sobie musi. Urodziło się- to zróbmy teraz najlepiej, co się tylko da. I moim zdaniem- tak zrobili.
Zoo to też nie domowa hodowla, gdzie trzyma się "peta" bo jest kochany. On zajmuje miejsce innego, niespokrewnionego samca, który może być przydatny dla zrównoważonej hodowli tych zwierząt, po którym będą się rodzić zdrowe silne zwierzęta. A tego przecież chcemy.
Takie już prawo natury. I ekonomii. Zoo raczej nie ma drukarni pieniędzy i radzić sobie musi. Urodziło się- to zróbmy teraz najlepiej, co się tylko da. I moim zdaniem- tak zrobili.
Zoo to też nie domowa hodowla, gdzie trzyma się "peta" bo jest kochany. On zajmuje miejsce innego, niespokrewnionego samca, który może być przydatny dla zrównoważonej hodowli tych zwierząt, po którym będą się rodzić zdrowe silne zwierzęta. A tego przecież chcemy.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Witajcie,
w kontekście ZOO w Chorzowie w którym pracowałam wieki temu, ale myślę, że również innych ogrodów na całym świecie. WSZĘDZIE podaje się pokarm naturalny, w większości są zaplecza gdzie hoduje się karmówkę( od owadów po świnki morskie i króliki) kiedyś np. gadom dawało się żywe (jeśli nie zjadły można było je zabrać), dziś się od tego odchodzi i daje mrożone (oczywiście po rozmrożeniu). W Stanach również propaguje się karmienie naturalne.
A tak na marginesie co sądzicie o podawaniu naszym kotom np.mrożonych myszy i piskląt?
w kontekście ZOO w Chorzowie w którym pracowałam wieki temu, ale myślę, że również innych ogrodów na całym świecie. WSZĘDZIE podaje się pokarm naturalny, w większości są zaplecza gdzie hoduje się karmówkę( od owadów po świnki morskie i króliki) kiedyś np. gadom dawało się żywe (jeśli nie zjadły można było je zabrać), dziś się od tego odchodzi i daje mrożone (oczywiście po rozmrożeniu). W Stanach również propaguje się karmienie naturalne.
A tak na marginesie co sądzicie o podawaniu naszym kotom np.mrożonych myszy i piskląt?
Pozdrawiam Iwona
iwona610, niektórzy nie tylko o tym myślą, ale nawet stosują
Tutaj jest temat poświęcony takiemu żywieniu kotów: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... sc&start=0
Tutaj jest temat poświęcony takiemu żywieniu kotów: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... sc&start=0
