ZOO jako miejsce edukacji w zakresie diety drapieżników

Ogólnie o BARFie dla kotów, psów i fretek; zaplecze teoretyczne
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

ZOO jako miejsce edukacji w zakresie diety drapieżników

Post autor: Tufitka »

Neras pisze:Czy oni myślą że psowate, wilki i inne drapieżniki to na wolności granulki jadają?!
wystarczy jak przejdą się do zoo w porze karmienia, ciekawe co dostają wilkowate i kotowate??
Pewnie tony chrupek :faja:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Tufitka, łącznie zmieniany 2 razy.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Łoo, o wizycie w ZOO i bardzo przykrych doswiadczeniach dziecka, które przyszło tam w porze karmienia też na krakvecie poczytałam.
Aż żal się robi, że robi się z dzieci wręcz kaleki intelektualne. A potem sie czyta jak się ludzie dziwią, że jeże nie jedzą jabłek.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Snedronningen pisze:A potem sie czyta jak się ludzie dziwią, że jeże nie jedzą jabłek.
jeże są mięsożerne, owadożerne – żywią się ślimakami, dżdżownicami, jajami ptaków, małymi ssakami i płazami, ale głównie owadami.
Pytanie czyja to wina, że z nich potem takie "kaleki intelektualne" (niewiedza?).
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Tufitka, łącznie zmieniany 1 raz.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Na krakwetowym dowiedziałyśmy się całkiem niedawno że jak dziele tuszkę króliczą to powinnam to robić czarna noca w piwnicy. Bo narażam dziecko na traumę, pozbawiam go z wrazliwoiści i wychowuje psychopate.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Tufitka pisze:wystarczy jak przejdą się do zoo w porze karmienia, ciekawe co dostają wilkowate i kotowate??
Pewnie tony chrupek
Dostają mięcho. Likaonom np nosiliśmy króliki (hodowane w tym celu w zoo) albo całe kozy, zeby mogły jeść tak jak w naturze (obserwacja zachowania stadnego w tym przypadku - bezcenna, wspaniała)
W zoo (przynajmniej w Warszawie) jest specjalne zaplecze hodowlane, gdzie hoduje się gryzonie i króliki dla mięsożernych 9gady, ptaki drapieżne itd - one wszystkie też dostają naturalny pokarm).
nawet zwierzęta wszystkożerne dostają swoją mięsną część. koati na przykład dostają poza owocami ("dary" z supermarketów, trzeba poprzebierać zgniłki najpierw) dostają myszy, kurczaki jednodniówki, jaja.
Wbrew pozorom zwierzęta w zoo są nieźle karmione.
Na krakwetowym dowiedziałyśmy się całkiem niedawno że jak dziele tuszkę króliczą to powinnam to robić czarna noca w piwnicy. Bo narażam dziecko na traumę, pozbawiam go z wrazliwoiści i wychowuje psychopate.
Haha to powinni zobaczyć mojego syna, który całe króliki Tazowi pokazuje, chce zbierać rozjechane z drogi dla psa, a jednocześnie jak zobaczy kulawą owieczkę to prawie płacze, że ją musi to boleć. Taki właśnie niewrażliwy mały psychopata.
Jak zwierze żyje i cierpi to mu go żal. A jak nie żyje to znaczy, że może być pokarmem dla innego zwierzęcia. tak samo jak wie, że te owieczki na łąkach okolicznych któregoś dnia znajdą sie na ludzkim stole - być może nawet naszym. Dlatego jakby zobaczył owe skandaliczne małe prosiaki w Makro (zabiła mnie śmiechem ta cała awantura) to nie miałby traumy do końca życia - ot, mięso w dziale mięsnym.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 2 razy.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Widziałam co jedzą zwierzęta w zoo i dlatego o tym napisałam, żeby osoby, które polecają "jedynie słuszną karmę" (nie weci) przeszli się do zoo i zobaczyli czym karmią duże koty i wilkowate/psowate i inne mięsożerne. Może wtedy (choćby część z nich) pójdzie po rozum do głowy i ich oświeci w kwestii żywienia kotów i psów mieszkających z nami, przy nas, koło nas.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Tufitka, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ale w Stanach karmią chrupkami. Zdaje się o zoo w SF czytałam, że normalnie wilki itd karmi się chrupkami psimi.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 1 raz.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

W stanach nie byłam, odwiedzałam różne polskie zoo i inne miejsca gdzie przebywają mięsożercy. Na podstawie swoich osobistych spostrzeżeń taki "przekąs" wypowiedziałam.
W stanach to wszystko możliwe :shock:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Tufitka, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Ciekawa jestem kiedy zabronią puszczania filmów przyrodniczych? Przecież tam pokazane jest nie tylko jedzenie męsa martwych zwierząt ale i akt polowania, śmierć. A to przecież może zrujnować psychikę biednego, niewinnego dzieciątka :twisted:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 1 raz.
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Przyznam szczerze, że jeden z piękniejszych widoków jakie widziłam, niestety tylko telewizji, to orka wyskakująca z fal i łąpiąca fokę. Podziwiałam jej precyzję, skok odmierzony co do milimetra niemalże aby złapać po czym móc wrócić do wody. Tak samo jak podziwiam precyzję z jaką ptak drapieżny łapie w locie myszy, czy geparda podcinającego łapę uciekającemu kopytnemu.
Może ja już jestem psychopatą, ale naprawdę takie rzeczy podziwiam.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Snedronningen, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Wilga
Moderator
Posty: 97
Rejestracja: 2012-09-19, 13:43
Lokalizacja: z dziupli
Kontakt:

Post autor: Wilga »

Ja też podziwiam sprawność drapieżnika a jestem na przykład przeciwna ubojowi rytualnemu jako narażaniu zwierzaka na zbędne cierpienie. To co innego - nie ekscytujemy się bólem czy śmiercią ale podziwiamy dzieło natury.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Wilga, łącznie zmieniany 1 raz.
Mania
Moderator
Posty: 39
Rejestracja: 2013-10-04, 12:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mania »

Nawiązując do tematu zwierząt w ogrodach zoologicznych: niestety niektóre drapieżniki jedzą chrupy, niektóre mięso, ale bez ładu i składu, niektóre mają szczęście i dostają całe zwierzaki. To w tym, gdzie pracowałam. Ogólnie jest w ogrodach tendencja do przechodzenia na karmy komercyjne, nie tylko przy drapieżnikach, kopytne też dostają granulaty z dodatkiem naturalnych pasz ewentualnie. Taniej, łatwiej i nie razi publiczności tak jak cała koza :roll: . Jako ciekawostkę dodam, że są produkowane kiełbaski dla ptaków drapieżnych i węży, ale chyba nie spotkały się z euforią sokolników i hodowców. W każdym razie moje węże barfują :roll: .
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Mania, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Mania, pracowałas w warszawskim? Bo "za moich czasów" chrupek nie było. Nie wiem jak u kopytnych i innych trawojadów dokładnie (wiem na pewno, że siano itd a czy granulaty do tego zwyczajnie nie wiem bo nie obracałam sie w tych kręgach)
Mania
Moderator
Posty: 39
Rejestracja: 2013-10-04, 12:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Mania »

Tak, chrupki się pojawiły, nie dla wszystkich, ale są. Większość dostaje mięso. W wielu ogrodach mięso jest tylko dodatkiem, nie przy wszystkich gatunkach, ale jednak. Trudno się dziwić, reakcje na padlinę w klatkach są emocjonalne. Ludzie naprawdę są zdegustowani i urażeni, widząc sępa rozszarpującego króliczka, czy likaony nad kozą. To nie są ładne obrazki (nie dla wszystkich przynajmniej). Transport, przechowywanie, hodowla karmówki są drogie i trudne, łatwiej, czyściej i taniej sypnąć chrupki z worka. To dotyczy nie tylko ogrodów i nie tylko drapieżników, są granulaty dla jaszczurek (głównie zboże), dla ptaków owadożernych, owocożernych, dla papug, w hodowli wielu zwierząt "chrupki kukurydziane" są bardzo popularne.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Tyle chociaż wiem, że w Warzawie goryle nadal przyzwoicie jadają.
Ja tam pracowałam dobre 10 lat temu, od tego czasu mogło się wiele zmienić. A społeczeństwo jest coraz bardziej wydelikacone. Serio wydaje mi się, że w końcu przestaną filmy przyrodnicze puszczać. Bo natura choć piękna, jest także okrutna
ODPOWIEDZ