Bezpieczne zamrażanie i rozmrażanie mięsa

Wszystko o głównych składnikach BARFa
ODPOWIEDZ
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Ależ Wy kombinujecie!
Taką paczuszkę 1kg kładziesz w kuchni na 30-40 minut. Ten czas wystarczy aby nie rozmarzła ale zmiękła. Potem ostry nóz w jedną łapkę a w drugą młotek. I sobie dzielisz na takie kawałki jak chcesz...
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
wolfinka
Posty: 171
Rejestracja: 2013-11-16, 13:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: wolfinka »

Mam pytanie dotyczące bezpiecznego rozmrożenia i przerobienia na kocia mieszankę mięsa...
Jeżeli będę rozmrażać mięso w lodówce, a pózniej przepuszczę je przez maszynkę to czy to można bezpiecznie ponownie zamrozic takie mieso??
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Myślę, że jeśli mięso było świeże przed zamrożeniem to nic się nie stanie. Ja robię mieszankę ze świeżego, ale np. pierś z gęsi mogę dostać tylko zamrożoną :evil: Rozmrażam ją więc do takiego stanu żeby dała się rozkroić i wsadzić do maszynki. Dzisiaj np pani w sklepie zapomniała mi zamówić kark wołowy, przyjechał za to indyk który musi poczekać do jutra :evil: (mam nadzieję, że wół jutro będzie :evil: )
Awatar użytkownika
wolfinka
Posty: 171
Rejestracja: 2013-11-16, 13:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: wolfinka »

Chciałabym zmówić moim Pasożytom deniela lub jelenia, ale zastanawiam się jak bezpiecznie przemienić zamrożone mięsko w kocią mieszankę... :-/ Na szczęście z popularnym mięsem typu wołowina, indyk kaczka nie mam problemu, więc dlatego tak jak widziałaś w receptariuszu staram się zawsze przeliczyć wszystko w kalku i jechać na polowanie :)
Awatar użytkownika
Silvena
Posty: 1216
Rejestracja: 2013-04-18, 16:23
Lokalizacja: UK

Post autor: Silvena »

Myśle, ze jak rozmrozisz lekko i na szybko zmienisz, żeby za długo nie stało to nie będzie problemu. Takie mięso może stracić troszkę na wartości, ale myśle, ze nieznacznie. Ja tez staram sie kupować świeże, ale jak chce jakiś rarytas im dać, to niestety większość jest mrożona. Ja czasami wyciagalam mieszankę do lodówki na kilka godzin, żeby trochę zmiękla, odbierałam cześć, a resztę spowrotem do zamrażalnika, bo nie lubię jak mi mieszanka za długo w lodowce stoi rozmrozona. Koty zjadły, nic im nie było.
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

O tym wszystkim jest na samym poczatku w pierwszym poście.
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
wolfinka
Posty: 171
Rejestracja: 2013-11-16, 13:25
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: wolfinka »

Owszem, czytałam :) Nie miałabym obiekcji jeżeli nie musiałabym rozmrożonego mięsa przepuszczać przez maszynkę, co podniesie temperaturę i dopiero ponownie zamrażać
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

mam taki problem... rozmroziłam mięso, by móc je podzielić, w lodówce oczywiście. ale jakoś zbrakło mi czasu i przeleżało tak kilka dni i... zaczęło śmierdzieć :confused: podzieliłam i zamroziłam, ale nie wiem, czy mogę to podać psom? chyba nie...?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

zamrozilas spowrotem mieso , ktore sie zaśmierdło i leżało kilka dni- dobrze zrozumiałam?
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

najpierw leżało, a potem zaczęło śmierdzieć, takie śmierdzące już nie leżało, jeśli to robi jakąś różnicę :lol: a zamroziłam bo nie wiedziałam co z tym zrobić... najwyżej wywalę. niektórzy uważają, że psy mogą jeść takie coś
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mojemu psu nawet lepiej smakuje, ale to taki podwórkowy, często świeże sam zakopuje :mrgreen:
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

znaczy, mogę podać? :lol:
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Możesz... ale nie codziennie
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Daj ciutkę i zobacz czy nie będzie sensacji. jeśli nie to możesz potem w jakimś odstępie czasu to "zutylizować". Ale lepiej nie dawaj dużo na raz bo to nigdy nie wiadomo
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

U nas mięso specjalnie zepsute latem leci raz w tygodniu.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
ODPOWIEDZ