Koty i psy na wystawach

Forum hodowców kotów, psów i fretek
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Ines, ogromne dzięki za zdjęcia :kwiatek: Bardzo miło było Ciebie poznać :-D
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Zdjęcia z wystawy super, ciekawi mnie jak te koty wytrzymują te wszystkie wyciągania, zaglądania, miziania, siedzenie w klatce i czekanie na swoją kolej? Podziwiam je za cierpliwość :kiss:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

To prawda, że niektóre kiepsko znoszą. Ja mam szczęście, że Jali i Fibik (Zyga) zbytnio się nie stresują. Uwielbiają ludzi i wykorzystują każdą chwilkę, żeby mieć z nimi kontakt. A pozycje wystawowe trzeba ćwiczyć od malucha :mrgreen:
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Własciciele BARFowych, wystawowych zwierzaków, macie jakieś patenty na sierść? :twisted: tzn, żeby było jej więcej, ewentualnie bardziej gęsta niż to co można klasycznie osiągnąć?
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Isabelle gdzieś pisała, że więcej jajek - to było o psach, ale na koty też działa?
agal
Moderator
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

Na sierść najlepsze są geny ;) Poza nimi woliera/balkon. Pora roku. Żeby optycznie zwięszyć ilośc futra, to kapiel w określonych szamponach i jakieś spraye - ale to ostatnie chyba już na wystawie. Niestety mogę udzielić tylko takich ogolnych porad, bo ja swoich kotów nie kąpię i nie sprayuję ;) A staram się wystawiac, kiedy są w kondycji.

Ag.
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Mój rudzielec ma futro tylko lato/jesień, teraz będzie miał w końcu otwarty balkon to zobaczymy na ile się to zda, a tak to jajka mu już w diecie zwiększyłam. :mrgreen:
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Ano wyjścia na zewnątrz też. Tula pięknie się ofutrza, gdy chodzimy z nią na nocne spacery.
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Też chodzę na spacery, ale zwykle nie mam czasu codziennie to robić, a przez 2/3 dni w tygodniu na spacerze futrem od razu nie obrośnie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Nie ma lekko. My przez kilka miesięcy spacerowaliśmy zawsze po powrocie z pracy, około pierwszej w nocy. Czasem po 12 godzinach pracy :mrgreen: ale szczerze powiem, że w pewnym momencie się złamaliśmy i potem zaczęliśmy być bardzo kreatywni w wymyślaniu powodów, dla których akurat dziś nie możemy wyjść... :oops: i tak jakoś nie wychodzenie weszło nam w krew jeszcze szybciej, niż wychodzenie :twisted:
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

O matko, za zimno na takie wychodzenie dla mnie, ja ciepłolubna, dlatego balkon bardziej będzie mi odpowiadał i oprócz frajdy dla kota, zapewni też futerko. :lol:
Obrazek
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Ale na ilość i grubość futra to najlepiej robią spacery zimą, w największe mrozy :mrgreen:.
Wtedy to dopiero tygrysy się ofutrzają!
A wiosną i latem z kolei muszą na słońcu przesiadywać, to im futerko będzie lepiej lśniło :-).
Z rzeczy jadalnych zdecydowanie jajka, drożdże piwne i olej z łososia. Oprócz normalnego BARFa of course ;-).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Meri, też teraz walczę o futro u mojej półrocznej kotki, bo ma kompletny zanik kryzy na chwilę obecną. Ja zwiększyłam ilość żółtek, drożdży i oleju z łososia w mieszance i zaczęłam wystawiać na balkon na dłuższe posiedzenia. Zobaczymy czy to pomoże ;-)

[ Dodano: 2014-03-10, 19:45 ]
dagnes, to widać, że dobrze zrobiłam :mrgreen:
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

U mnie wyciągnięcie Haru w zimie na spacer jest niemożliwe, denerwuje się gdy chodzi po śniegu i natychmiast ucieka do domu! :-? Drożdże też zwiększyłam, czy olej też mam zwiększyć czy tego nie ma sensu już robić?
Obrazek
agal
Moderator
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

situnia pisze:walczę o futro u mojej półrocznej kotki,
Ale to syberyjka, prawda? Pewnie zmienia na dorosłe. Kryza może przyjść za pół roku. U norwegów jest tak, ze prawdziwie dorosłe futro może się pojawić dopiero drugiej dorosłej zimy :D

Ag.
ODPOWIEDZ