Nietolerancja na BARF (na surowiznę)?
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Jeśli to była twarda kość wołowa to nawet zmielona mogła sprawiać trudności w strawieniu. Zwłaszcza u psa, który aktualnie przechodzi przez problemy natury takiej właśnie. Za jakiś czas zobacz po prostu jak się sprawa ma przy kościach miękkich, a tych twardych wszystkich najlepiej po prostu unikaj. Owszem, są takie psy, które i z takimi sobie radzą, ale to nie jest reguła
Zaczęłam przedwczoraj dodawać powoli wołowinkę do żwaczy i kupa jest nierówna. Rano twarda i czarna po żwaczach, druga nieco słabsza, ale ciągle twarda, jasno-kremowa, trzecia o konsystencji rzadkiego budyniu z grudkami. I tak już drugi dzień.
Często też słyszę jak jej bulgocze we wnętrznościach, nawet jak jest na samych żwaczach.
W czwartek powtarzamy badanie kupy na pierwotniaki, okrzemki też zamówione...
[ Dodano: 2013-12-17, 16:36 ]
Dieta codzienna od kilku dni: 4 posiłki ze żwaczy, po dwóch z nich po kawałeczku wołowiny.
Dzisiaj tradycyjnie 3 kupy - rano czarno i twardo, później na granicy formowalności, trzecia rzadka.
I bądź tu mądry i pisz wiersze
[ Dodano: 2013-12-25, 16:10 ]
Słuchajcie, od trzech dni jest lepiej, nie zarejestrowałam rzadkiej kupy ani razu, dwa razy było wręcz na granicy zaparcia. Ale wszystkie kupy po mięsie są żółte - to normalne? Po żwaczach oczywiście czarne.
No i Pchełka zaczęła się częściej czochrać.
Ziemia okrzemkowa przyszła ale jeszcze nie podawałam (nie mogła mieć wpływu na konsystencję kup).
Często też słyszę jak jej bulgocze we wnętrznościach, nawet jak jest na samych żwaczach.
W czwartek powtarzamy badanie kupy na pierwotniaki, okrzemki też zamówione...
[ Dodano: 2013-12-17, 16:36 ]
Dieta codzienna od kilku dni: 4 posiłki ze żwaczy, po dwóch z nich po kawałeczku wołowiny.
Dzisiaj tradycyjnie 3 kupy - rano czarno i twardo, później na granicy formowalności, trzecia rzadka.
I bądź tu mądry i pisz wiersze
[ Dodano: 2013-12-25, 16:10 ]
Słuchajcie, od trzech dni jest lepiej, nie zarejestrowałam rzadkiej kupy ani razu, dwa razy było wręcz na granicy zaparcia. Ale wszystkie kupy po mięsie są żółte - to normalne? Po żwaczach oczywiście czarne.
No i Pchełka zaczęła się częściej czochrać.
Ziemia okrzemkowa przyszła ale jeszcze nie podawałam (nie mogła mieć wpływu na konsystencję kup).
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Lub też parafina płynna z apteki za grosik - łyżeczka do paszczy i pojawia się ładny poślizg.
Ale pamietaj, że pies barfujacy robi znacznie mniej kup niż na jakimkolwiek innym jedzeniu. Czasem są dwie czasem tylko jedna. A czasem nie ma żadnej. I nie znaczy to że jest zaparcie. Tak po prostu jest.
Ale pamietaj, że pies barfujacy robi znacznie mniej kup niż na jakimkolwiek innym jedzeniu. Czasem są dwie czasem tylko jedna. A czasem nie ma żadnej. I nie znaczy to że jest zaparcie. Tak po prostu jest.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Chyba znalazłam jedną z przyczyn naszych wszystkich problemów z trawieniem. Od trzech tygodni kupa była twarda albo bardzo twarda, udział mięsa (na razie tylko wołowiny, bo po indyku pojawiła się kupa w śluzie) do żwaczy Primexu wzrósł do ok. 70%, papki warzywne też trawiła.
Wczoraj odmroziłam dla odmiany żwacze As-polu, bo zostało mi pół kilo, stwierdziłam, że trzeba skończyć. No i dzisiaj sraczka :( Jestem wściekła, As-polowi mówię stanowcze i zdecydowane NIE. Nie wspomnę, że wszystkie problemy zaczęły się prawie rok temu od karmienia mieszankami As-polu...
Wczoraj odmroziłam dla odmiany żwacze As-polu, bo zostało mi pół kilo, stwierdziłam, że trzeba skończyć. No i dzisiaj sraczka :( Jestem wściekła, As-polowi mówię stanowcze i zdecydowane NIE. Nie wspomnę, że wszystkie problemy zaczęły się prawie rok temu od karmienia mieszankami As-polu...
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Pchła ostatnio jadła TYLKO wołowinę w kawałkach ze sklepu "dla ludzi" i żwacze Primexu oraz ziemię okrzemkową i jest coraz gorzej. Wczoraj zaczęła charczeć (odruch jakby wymiotny ale nie wymiotuje), sraczka już co drugi dzień. Jak kupa jest twarda to żółta i cała w śluzie. Pchła rozpaczliwie szuka trawy. Dokładnie rok temu tak samo się zaczynało. Ktoś potrafi mi wytłumaczyć co się dzieje?
Wyniki badań krwi w porządku, kupa badana trzykrotnie w ciągu ostatnich 2 miesięcy - nie ma w niej nic podejrzanego.
Mam dość, jeśli w najbliższym czasie nie znajdę odpowiedzi, zamawiam puszki :(
Wyniki badań krwi w porządku, kupa badana trzykrotnie w ciągu ostatnich 2 miesięcy - nie ma w niej nic podejrzanego.
Mam dość, jeśli w najbliższym czasie nie znajdę odpowiedzi, zamawiam puszki :(
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Usg miała robione jak tylko wszystkie akcje się zaczęły - przypominało wróżenie z fusów, bo pani pierwszy raz badała w ten sposób charta, Pchła spięła mięśnie brzucha (mocne skądinąd), nie było widać praktycznie nic, oprócz tego, że śledziona powiększona (bo w przewodzie pokarmowym by silny stan zapalny).
Kolonoskopię chyba mogłabym zrobić przy okazji narkozy przy wyrywaniu zęba pod koniec stycznia (trzonowy jest pęknięty, część się rusza i psuje). Zapytam, czy robią...
Kolonoskopię chyba mogłabym zrobić przy okazji narkozy przy wyrywaniu zęba pod koniec stycznia (trzonowy jest pęknięty, część się rusza i psuje). Zapytam, czy robią...