BARF a choroba nowotworowa

ODPOWIEDZ
agal
Moderator
Posty: 296
Rejestracja: 2011-09-27, 10:55
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: agal »

Też uważam, że lepiej kot otworzyć.

Pobieranie wycinków może rozsiać guza, jeśli się to robi nieumiejętnie.

No i Gerdo, raczej przyjechałabym do Warszawy - konkretnie na Białobrzeską do doktora Jagielskiego.

Ag.
Awatar użytkownika
choice
Moderator
Posty: 92
Rejestracja: 2012-08-19, 09:13
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: choice »

Nakłuwanie guza lub pobieranie wycinków jeśli robi się to prawidłowo nie przyspiesza jego wzrostu ani nie powoduje powstania przerzutów.
Rozpoznanie nowotworu na podstawie badania palpacyjnego jest jednak daleko posunięta nadinterpretacja. Wymacany guz może byc np torbielą,krwiakiem lub innym tworem nienowotworowym.
Jeśli nie ma możliwości wykonania badań obrazowych (usg, rtg) rozsądniejsze wydaje mi się otwarcie brzucha i wycięcie zmiany (jeśli to będzie mozliwe) lub pobranie wycinków pod kontrolą wzroku niż nakłuwanie tego tworu na slepo.
Choice - BPP
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

gerda pisze:Czy ktoś coś wie o pobieraniu wycinków - czy to może być niebezpieczne (powikłania) i jak długo może trwać badanie histopatologiczne :niewiem:
Skippi miał pobierane wycinki z noska w czerwcu podczas rynoskopii i badanie histopatologiczne robione na SGGW trwało, o ile dobrze pamiętam, chyba tydzień :roll: Powikłań żadnych nie było.
Słuchaj, z tą diagnostyką kota przecież chyba można by go było w klinice w Warszawie zostawić na te 2-3 dni. O ile mnie pamięć nie myli kiedyś pisałaś, że do Warszawy masz ok. 150 km, to raptem 2 godziny jazdy.
Jeśli chodzi o USG kocich brzuszków to w Warszawie bardzo dobrze robi dr. Piotr Marciński - ma bardzo wysokie notowania wśród czworołapych pacjentów (a raczej ich właścicieli ;-) ) - byłam u niego ze Skippim w zeszłym tygodniu.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Przemyślałam sprawę - ponieważ guz urósł bardzo szybko (odkąd go namacałam), nie ma co robić biopsji. Trzeba go operować - jeśli się da wyciąć guza dobrze, jeśli nie - nie będę kota wybudzać, bo nie zniosę jego cierpienia. Nie rozmawiałam jeszcze o tym z wetką, bo czekamy na wyniki krwi. Jesteście bardzo miłe polecając mi lekarzy w Warszawie, ale nie jestem mobilna, nie znam miasta i prawdopodobnie byłby to dla mnie za trudne i logistycznie i finansowo. Szukałam w internecie, czy ktoś miał taki przypadek z kotem z guzem w brzuchu i żeby dobrze się skończyło - nie znalazłam :-(
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

A ta Twoja wetka to robiła kiedyś takie rzeczy, chodzi mi o wycinanie guzów ?
Jakie ma wyposażenie w gabinecie ?
Jesteś z podlaskiego, to może do Białegostoku bliżej ?
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Kazia
Moderator
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Myślę, że podjęłaś dobrą decyzję.
Dopytaj o dobrego-najlepszego-dostępnego Ci chirurga. I moim zdaniem, do takiego dobrego chirurga warto pojechać choćby i do Warszawy.
Polecanym chirurgiem w lublinie jest Przemysław Zięba.
http://www.weterynarz.l-n.pl/przychodni ... ialego-14/
W Warszawie to już Ci ktoś na pewno podpowie.
Awatar użytkownika
Iga1
Moderator
Posty: 20
Rejestracja: 2013-08-22, 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Iga1 »

Zgadzam się z Kazią, wybierz dobrego chirurga.

Przeszliśmy niedawno bardzo trudną operację (był podobno na stole krytyczny moment ale 'załapał' za 2 razem), wszystko skończyło się ostatecznie dobrze i już po 2 tygodniach nie było na brzuszku prawie śladu po szwach.
Ważne też było dla mnie by miał opiekę dzień i noc przez pierwsze dni po operacji, bo były one kluczowe, a w razie czego mogliby szybko reagować.

I jeszcze jedno, nie czytaj w internecie o 'podobnych' przypadkach, bo tak naprawdę każdy jest zupełnie inny. Robiłam to samo, załamałam sie, aż dostałam w porę po głowie.

Porozmawiaj z chirurgiem przed operacją, zyskasz trochę informacji.

3mam kciuki. :-)
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję - bardzo dużo zależy od wyników badania krwi (wciąż na nie czekam) Muszą być dobre żeby lekarz chciał operować :roll:
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Rozmawiałam z lekarzem - jesteśmy wstępnie umówieni na poniedziałek na zabieg (godzinę jeszcze ustalimy) :shock: :hair:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez gerda, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Wow, od razu na zabieg jedziesz ? Będzie jeszcze przed samym zabiegiem jakąś diagnostykę robił typu USG, RTG ?
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Rozmawiałam o tym z lekarzem - USG na pewno, jeśli uzna że trzeba to i RTG. :-(
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Bardzo sie ciesze, ze udalo Ci sie to wszystko zalatwic, dobrze sie spisalas :-) Pozostaje trzymac kciuki, zeby wszystko dobrze poszlo. Jak kot sie czuje?
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Kot trochę chodzi (wczoraj dostał steryd i cetosal żeby poprawić mu samopoczucie) je to gastro zatwia się. Najgorsze, że wszędzie natykam się na informacje, że u kota guzy w przeważającej większości są złośliwe - operacja to ewentualnie jakieś przedłużenie życia, a potem "powtórka z rozrywki" :hair:
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

:kciuk: :kciuk: miejmy nadzieję, że wet się dobrze spisze :twisted:
Ja wychodzę z założenia, że jeżeli facet zrobił specjalizację z chirurgii to będzie miał większe doświadczenie (jeśli chodzi o wycięcie tego guza) niż wet, którego doświadczenie chirurgiczne przeważnie zaczyna się (i kończy) na wycinaniu kocich jajek :twisted: co zabiegiem zbyt skomplikowanym chyba raczej nie jest.

Gerda, a wycinki na histopatologię będzie wysyłał ?
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mam nadzieję, że tak, ale o tym porozmawiam na miejscu.
ODPOWIEDZ