Rośliny w diecie psów

ODPOWIEDZ
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Kikimora pisze:Jasne, ze w naturze drapieżnik nic sobie nie ugotuje, chyba że z ludzkich śmieci coś podkradnie.
Z gotowanej marchwi pies przyswoi beta karoten. Pod warunkiem jak w posiłku jest oczywiście olej. z surowej przyswoi tyle co nic.
Odniosłam się do tego wpisu.
Sory, że się czepiam ale tutaj, na tym forum pilnujemy tego co piszemy... i jakie to informacje ze sobą niesie
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Kikimora
Posty: 29
Rejestracja: 2013-11-17, 12:00

Post autor: Kikimora »

Czepiaj się , nie ma sprawy. Porządek musi być. Olej pomaga przyswoić z tej gotowanej marchewki ten karoten. to taka plotka rozpowszechniana przez żywieniowców. Kto chce ten wierzy, a kto nie chce to nie musi. Ja naiwna uwierzyłam :oops: . Nie gniewajcie się dziewczyny na stara Kikimorę :mrgreen:
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Kikimora, pamiętaj, że róznych opini, prawd, półprawd i mitów jest wśród żywieniowców i "żywieniowców" całe mnóstwo. My tutaj staramy się bazować na konkretach. To nie jest kwestia wiary tylko źródeł. Nawet nasz regulamin mówi o tym, że jeżeli o czymś mówimy, przedstawiamy jakąś tezę to powinniśmy podać jej źródło. Po to, aby forum było nastawione na merytorykę a nie "ludowe mądrości". Tych mądrości powtarzanych pocztą pantoflową jest wystarczająco dużo i w wystarczająco wielu miejscach. My tu chcemy odsiewać ziarno od plew i skupiać się na faktach i na tym co jest jak najlepsze dla naszych mięsożernych futrzaków
Jak najbardziej zachęcamy do przedstawiania swoich tez czy racji. Ale niech będą one cyzmś konkretnym poparte :-D
Kikimora
Posty: 29
Rejestracja: 2013-11-17, 12:00

Post autor: Kikimora »

Oki. rozumiem. Zawsze postaram się podawać źródło. Aczkolwiek moje ludowe mądrości biorą się z nauk pobieranych na stosownej uczelni, fakt , że związanej z wsią, albowiem sporo rolników wykształciła Aalma Mater ma :mrgreen:
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Uczelnie nie są wolne od "ludowych mądrości". Zajrzyj choćby do wątku "barf a weterynarze". Mi też usiłowali wmawiać, że mięsożercy można zamiennie stosować składniki roślinne i zwierzęce. Ale zupełnie się to nie zgadzało z zajęciami z fizjologi i anatomii :lol:
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Kikimora - akurat obecność tłuszczu do przyswojenia witA (beta karoten) jest niezbędny bez dwóch zdań - wszak to witamina w tłuszczach rozpuszczalna.
Mi chodzi tylko o to, że z tej gotowanej marchwi nikt nie przyswoi beta karotenu bo go tam już dawno nie ma.
Podczas gdy w przytoczony cytacie napisałaś wyrażnie - z gotowanej marchwi łatwiej przyswoić betakaroten. Ta część tej wypowiedzi nie jest prawdziwa
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Kikimora
Posty: 29
Rejestracja: 2013-11-17, 12:00

Post autor: Kikimora »

Straszne :roll: . Karoten będzie mi się śnił po nocach.Wielki grzech uczyniłam. Idę odbyć pokutę i posypać sobie głowę popiołem. Suszu nie wywalę. Włożyłam w niego serce me swoje.
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Kikimora pisze:Suszu nie wywalę. Włożyłam w niego serce me swoje.
To może nie gotuj tego suszu, zalej gorącą ale nie wrzącą wodą, poczekaj aż rozmięknie i siup do miski:)
Kikimora
Posty: 29
Rejestracja: 2013-11-17, 12:00

Post autor: Kikimora »

Takoż i uczynię :mrgreen:
Awatar użytkownika
koniczynka
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

isabelle30 pisze:Kikimora - akurat obecność tłuszczu do przyswojenia witA (beta karoten) jest niezbędny bez dwóch zdań - wszak to witamina w tłuszczach rozpuszczalna.
Mi chodzi tylko o to, że z tej gotowanej marchwi nikt nie przyswoi beta karotenu bo go tam już dawno nie ma.
Podczas gdy w przytoczony cytacie napisałaś wyrażnie - z gotowanej marchwi łatwiej przyswoić betakaroten. Ta część tej wypowiedzi nie jest prawdziwa
Hmm... Ja izolowałam na zajęciach betakaroten poprzez destylację i ekstrakcję, a to się wiąże z gotowaniem i sporymi temperaturami, więc nie zgodzę się, że go tam nie ma po gotowaniu.

Tutaj jest ciekawe badanie odnośnie poziomu różnych izomerów b-karotenu w trakcie przechowywania w różnych temperaturach oraz podczas gotowania: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20359248
endrjuck
Posty: 63
Rejestracja: 2013-11-12, 20:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: endrjuck »

Rozluźniając atmosferę zapytam czy podgotowane warzywa i owoce, zrobione na puree są okej? :)
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Rzuciłam okiem... potem sobie poczytam.
Ale wytłumaczcie mi proszę w jaki sposób witamina może być lepiej przyswajalna z czegoś co zostało poddane wysokiej temperaturze długi czas, lepiej niż z czegoś świeżego. Tym bardziej - jeżeli chodzi o zwierzaka któremu ewolucja i natura dała umiejętność czerpania wszystkiego co potrzebne z pokarmu nie poddanego żadnej obróbce
Ostatnio zmieniony 2013-11-20, 13:02 przez isabelle30, łącznie zmieniany 1 raz.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
koniczynka
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

isabelle30 pisze:Ale wytłumaczcie mi proszę w jaki sposób witamina może być lepiej przyswajalna z czegoś co zostało poddane wysokiej temperaturze długi czas, lepiej niż z czegoś świeżego. Tym bardziej - jeżeli chodzi o zwierzaka któremu ewolucja i natura dała umiejętność czerpania wszystkiego co potrzebne z pokarmu nie poddanego żadnej obróbce
Nie powiedziałam, że jest lepiej, czy gorzej przyswajalna, jednak nie można powiedzieć, że po gotowaniu b-karoten wyparowuje z marchewki (straty owszem są) ;-) Tutaj jest ładnie opisane jakie są straty podczas przechowywania i gotowania różnych warzyw: http://www.pjlss.edu.pk/sites/default/files/63-67.pdf
Awatar użytkownika
malypies
Posty: 17
Rejestracja: 2013-09-23, 10:36
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: malypies »

A ja bym chciał się zapytać czy dobrze robię, a robię w następujący sposób:
- kupuję: dwie marchewki, jabłko, gruszkę, banana, ze dwa pomidory, ogórek, burak - taki zazwyczaj skład łapię u siebie w warzywniaku - zawsze się zastanawiam czy coś jeszcze, ale nigdy nie pamiętam co mógłbym dorzucić a powyższego jestem pewien - wszystko miksuje na papkę - Lobo zajada jak dziki - czasami dodaje jajko [całe surowe] - pierwsza porcja świeża reszta idzie do zamrażarki :)

Pytanie czy powyższy skład jest dobry?, czy coś czegoś nie wyklucza?, czy może warto robić dwie papki z wydzielonymi składnikami? Czy coś jeszcze dodawać?

Z góry dzięki za wszelkie sugestie.
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Jabłko podajesz bez pestek ?
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
ODPOWIEDZ