Moje szyje indycze obgryzają z mięska, za to szyjki kacze pożerają w całości razem z kostkami (lekko je wcześniej rozbijam tłuczkiem) cudnie warcząc.Przy okazji tematu szyjek indyczych to mam może głupie, ale ważne pytanie- jak to wygląda w praktyce? koty obgryzają mięsko ze skórą z tych chrząstek i zostawiają czy razem z chrząstkami gryzą i cała szyja znika?
Choroby jamy ustnej u kotów - przyczyny, zapobieganie
W takim razie spróbuję podać najpierw szyję indyczą. Niech poćwiczą
Mięsne kawałki- zgadzam się same plusy dla kotów, chociaż mi ich przygotowanie zajmuje trochę czasu, a maszynka stoi i kusi
Co do zabawy to faktycznie u mnie kotce też zdarza się warczeć nad kawałkiem mięsa albo z nim uciekać i wymazać cała podłogę
W mieszance jeszcze nie podawałam żołądków, ale czas zacząć. Tylko, żeby strajku nie było, bo jednak mają taki zapach specyficzny. Popróbujemy
Mięsne kawałki- zgadzam się same plusy dla kotów, chociaż mi ich przygotowanie zajmuje trochę czasu, a maszynka stoi i kusi
Co do zabawy to faktycznie u mnie kotce też zdarza się warczeć nad kawałkiem mięsa albo z nim uciekać i wymazać cała podłogę
W mieszance jeszcze nie podawałam żołądków, ale czas zacząć. Tylko, żeby strajku nie było, bo jednak mają taki zapach specyficzny. Popróbujemy
Indyczych nie próbowałem, ale domyślam się kości będą zbyt duże. Ale kacze szyjki to moja chrupie aż miło. I nie rozbijam ich tłuczkiem. Polecam podać szyjkę jak przyjdzie rodzina albo goście. Będą mieli przezabawne miny na twarzach.kfiatek pisze:Moje szyje indycze obgryzają z mięska, za to szyjki kacze pożerają w całości razem z kostkami (lekko je wcześniej rozbijam tłuczkiem) cudnie warcząc.Przy okazji tematu szyjek indyczych to mam może głupie, ale ważne pytanie- jak to wygląda w praktyce? koty obgryzają mięsko ze skórą z tych chrząstek i zostawiają czy razem z chrząstkami gryzą i cała szyja znika?
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
je mięso a śmierdzi rybą
Zastanawiam się czy jest jakiś sposób żeby kotu tak nie trąciło rybą z pyska. Je surowiznę i dziąsła ma zdrowe a zapach mało atrakcyjny.
Tik taków nie dam.
Lekko czyszczę roztworem dentoseptu od kilku dni. Jest lepiej ale niewiele.
Polecacie coś?
Tik taków nie dam.
Lekko czyszczę roztworem dentoseptu od kilku dni. Jest lepiej ale niewiele.
Polecacie coś?
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Przeczytaj cały ten wątek od początku.
Swoją drogą nieładny zapach z pyszczka nie musi byc wcale związany z tym co się dzieje w pyszczku.
Swoją drogą nieładny zapach z pyszczka nie musi byc wcale związany z tym co się dzieje w pyszczku.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 2 razy.
Zeby nie stszyc od razu chorobami zapaszke moze byc przy barfie bo jak w brzusiu trawi sie padlinka ( znaczy sie miesko surowe;p) to na fiolki nie ma co liczyc... U mnie to u wszystkich 3 kotow jest nie wazne czy maja zdrowe dziasla czy nie - wali jednakowo - przywyklam ;p choc mam zel dentisept chyba dla ocura na kego kamien na zebach to wali tak wanilia ze kazda porcje trawionego barfa zabije ;) tylko trzeba baaaardzo lubic wanilie ;p
Wracając do tematu szyjek, jakoś nie pasują...
znów zaczęłam szukać metod na oczyszczane ząbków i oprócz kawałków mięsa może spróbować z tymi naturalnymi preparatami (tak pomocniczo). Przejrzałam cały wątek, ale nikt nie wspominał o takim preparacie: "Zahnpflege cdVet 75ml". Bardzo drogi trzeba przyznać, ale w składzie niby same naturalne składniki. Może ktoś o nim słyszał albo wypróbował?
1. Co w tych szyjkach nie pasuje?
2. Nie kombinuj z różnymi specyfikami, jak chcesz naturalnie to rzuć kotu raz w tygodniu jakis duży kawał miecha albo szyjke.
2. Nie kombinuj z różnymi specyfikami, jak chcesz naturalnie to rzuć kotu raz w tygodniu jakis duży kawał miecha albo szyjke.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez gstachow, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie pasują kotom, nie pogryzę przecież za nich szyjki
(edytuję: a co im konkretnie nie pasuje, ciężko stwierdzić- chwilę podgryzają, a potem porzucają szyję
) kawały mięsa dostają i w mieszankach i ot tak jak coś ładnego, żylastego dostanę, ale poszukuję jeszcze jakiegoś "wspomagacza" ziołowego.
Ale dlaczego nie kombinować z ziołami...? Rozumiem, że chemiczne są bez sensu, ale zioła już się pojawiały w tym wątku i nie były absolutnie odradzane
Ale dlaczego nie kombinować z ziołami...? Rozumiem, że chemiczne są bez sensu, ale zioła już się pojawiały w tym wątku i nie były absolutnie odradzane
Aha, czyli koty nie jedzą szyjek. A duże kawałki mięsa? Nie obraź się ale nie do końca rozumiem co napisałaś. Pamiętaj, że nie musisz kotu dawać co dziennie idealnie zbilansowanej mieszanki. Możesz np. raz w tygodniu dać duży kawał miesa, a w resztę dni mieszankę. Albo w ogóle zrezygnować z mielonego mięsa. Ja będę próbował ułożyć jadłospis bez mielenia mięsa, z dużych kawałków. Np. jednego dnia kawał miesa, drugiego serca drobiowe i kawałek wątróbki, itd... Ale to jeszcze mi kilka miesięcy zajmie, gdyż muszę się dorobić drugiej zamrażarki dla kota.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez gstachow, łącznie zmieniany 1 raz.
Duże kawałki mięsa jedzą i to właśnie napisałam (i w mieszankach i oddzielnie)
nie ma za co się obrażać
bez mielonego mięsa w mieszance będzie ciężko, bo suplementy trzeba wymieszać.
Po prostu poszukuję ziołowego płynu do czyszczenia ząbków dodatkowo, ale to pytanie może jednak do innego wątku się nadaje.
Po prostu poszukuję ziołowego płynu do czyszczenia ząbków dodatkowo, ale to pytanie może jednak do innego wątku się nadaje.
A ja mam jeszcze pytanie co do mieszanki "oczyszczajce" ogranizm i odnoszacej odpornosc , ktora rzucila dagnes kilka stron temu.
"olej z łososia 3-5 ml dziennie
zwiększona ilość witaminy E (300-400 IU)
zwiększona ilość drożdży piwnych (2-3g/kg miesa)
selen w postaci L-selenometioniny w ilości 100mcg na 1kg mięsa
koenzym Q10 w ilości 100-150mg na 1kg mięsa"
ktos pytal o ten koenzym q10 czy moze byc : swanson q10
Oraz po drugie , czy mozna taka mieszanke z dodatkiem tych skladnikow podac wszystkim kotom ? Jesli tylko jeden ma problemy z zebami?
Czy to moze zaszkodzic innym i trzeba oddzielnie dodac to do miski tylko "pacjenta" i pilnowac np zeby bron boze zaden nie wyjadl jego porcji?
Czy trzeba dodac to na świeżo do miski cyz można wmieszać w mieszanke podczas pryzgotowania i zamrozić?
"olej z łososia 3-5 ml dziennie
zwiększona ilość witaminy E (300-400 IU)
zwiększona ilość drożdży piwnych (2-3g/kg miesa)
selen w postaci L-selenometioniny w ilości 100mcg na 1kg mięsa
koenzym Q10 w ilości 100-150mg na 1kg mięsa"
ktos pytal o ten koenzym q10 czy moze byc : swanson q10
Oraz po drugie , czy mozna taka mieszanke z dodatkiem tych skladnikow podac wszystkim kotom ? Jesli tylko jeden ma problemy z zebami?
Czy to moze zaszkodzic innym i trzeba oddzielnie dodac to do miski tylko "pacjenta" i pilnowac np zeby bron boze zaden nie wyjadl jego porcji?
Czy trzeba dodac to na świeżo do miski cyz można wmieszać w mieszanke podczas pryzgotowania i zamrozić?
_Jadis_, to raczej jest kuracja. Z wyjątkiem drożdży piwnych, które zdrowym kotom można podawać w znacznie większych ilościach, z resztą nie nalezy przesadzać. Jasne - można raz na jakiś czas "zaszaleć", to nie są składniki trujące, ale nie na stałe.
Ten Q10 Swansona nie jest aż taki zły, bo z nienaturalnych dodatków ma w składzie "jedynie" stearynian magnezu
.
Ten Q10 Swansona nie jest aż taki zły, bo z nienaturalnych dodatków ma w składzie "jedynie" stearynian magnezu
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd

