na wstepie tak też uważałem, ale zagłębiając się co raz bardziej w barfową lekturę i czytając o kalkulatorach, procentach, wagach i innych proporcjach to włos mi się na głowie trochę zjeżył. I wyobraziłem sobie swojego psiura jak chodzi w naturze z wagą i wikipedią. Domyślam się, że te jako takie proporcje powinny być spełnione (żeby nie przedobrzyć), ale zawsze miałem świadomość "dać i niech zeżre" z pożytkiem dla niego...oczywiście. Może faktycznie trochę się spiąłem, ale dla mnie jest to innowacyjne żywienie i chciałbym jak najlepiej.Snedronningen pisze:borewicz...
Za każdym razem jak masz wątpliwości, to wyobraź sobie jak pies łapie królika i go szamie. Co by wtedy zrobił. To bardzo ułatwia karmienie.
Jak przestawić psa na BARF?
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale jaka to jest regulacja kupy? Kolejny posiłek to kolejna kupa. Jeśli jedna była luźna to znaczy, że w posiłku, z którego ta kupa pochodzi było za dużo elementów rozluźniających a z\a mało utwardzających. Podając w kolejnym element utwardzający nie zmienisz już tej kupy :) a jedynie wyprodukujesz kolejną, twardą. Ja osobiście jeśli widzę, że po jakimś posiłku kupa była nie takiej konzystencji jak trzeba to następnym razem w jednym posiłku staram się unormować kupę. Na zasadzi - acha, taka porcja podrobów w jednym posiłku robi mu luźna kupę, to następnym razem podam podroby z elementem kostnym to kupa będzie w sam raz. A nie na zmianę twarda-luźnaAniek pisze:Z prostej przyczyny - mogę łatwiej "regulować" kupę heheJeśli jest za twarda, następny posiłek jest podrobowy, jeśli za miękka - kostny itd.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Nie przejmuj się, my niecałe dwa miesiące na barfie i początek to było czyste szaleństwoborewicz pisze:na wstepie tak też uważałem, ale zagłębiając się co raz bardziej w barfową lekturę i czytając o kalkulatorach, procentach, wagach i innych proporcjach to włos mi się na głowie trochę zjeżył.
Początki psiego barfa to był stres i obłęd - każdą porcję odmierzałam na wadze, a przy nadmiarze np. kości mięsnych odcinałam kawałek skrzydełka co do grama niemal
Bo się człowiek naczytał o proporcjach i myślał, że tak jak u kota ma być z aptekarską dokładnością. Tak jak Anitanet i borewicz: kalkulator, waga i mętlik w głowie
Teraz karmię na oko, mając na uwadze proporcje psiej zdobyczy w naturze co do zawartości mięsa, kości i podrobów.
Teraz karmię na oko, mając na uwadze proporcje psiej zdobyczy w naturze co do zawartości mięsa, kości i podrobów.
Zbierając wszystko do kupy
po głodówce 3 dni samych żołądków wołowych (ok 250g na procję dla 21 kg psiaka będzie ok?), 4 dnia jako jeden posiłek zaczynamy wrzucać samo mięso, ok. 7 dnia dorzucam mięsne kości (może być na początek mieszanka mięsa z kościami, taka z Primexu?) w między czasie po 3 dniu zaczynam wrzucać owoce i warzywa.
Dobrze?
Dobrze?
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- smirnoffik
- Moderator
- Posty: 96
- Rejestracja: 2012-11-08, 18:10
- Lokalizacja: Warszawa