Czy twój kot ma nad tobą władzę?

Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Trochę zazdroszczę - mam tylko jednego, ale delikatny - jak nie otworzę oczu to się nie wpycha :mrgreen:
Awatar użytkownika
Terhie
Posty: 402
Rejestracja: 2011-09-25, 19:19

Post autor: Terhie »

Dieselko, jakbym siebie widziała zwijającą się w ósemkę wokół futrzaków, żeby tylk nie naruszyć im snu, księżniczkom jednym. I to naciąganie resztek kołdry na siebie... Na mufki je kiedyś przerobię.

Jak było zimno, Sanjiro przychodził, jak już-już zasypiałam owinięta warstwami kołder, koców itp. i łapą mi w twarz. Jak nie uchyliłam rąbka, żeby mógł wleźć pod kołdrę, to musiałam znieść i łapę i pysk. No, ale kto nie weźmie ciepłego kaloryfera w mroźną noc? 8-)
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

bo zimą miejsce kota jest pod kołdrą - za coś żreć dostaje :twisted:

aaa i nie można zapominać o próbach morderstwa!
Ja uwielbiam spać na brzuchu. Ileż to razy budziłam się ledwie przytomna z braku tlenu, czując że zaraz umrę i nie mogę oddychać.

Lekka panika i nagłe spostrzeżenie że to nie zawał, tylko kotek stwierdził że najlepiej się śpi między moimi łopatkami......
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Terhie
Posty: 402
Rejestracja: 2011-09-25, 19:19

Post autor: Terhie »

Prób morderstwa doświadczam też, kiedy kot się przeeeeciąąąga i łapę wyciąąąga.. z pazurem mi w oko.
Awatar użytkownika
Dieselka
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

tiaaa najpierw należy osłabić przeciwnika :mrgreen:
Paulinka i Dieselek
Awatar użytkownika
Sojuz
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Na pytanie zadane w temacie wątku odpowiadam: To ja mam władzę nad kotem :twisted: (co kosztuje bardzo wiele, o czym napiszę wkrótce w dziale "BARFne Życie") Więc śpię jak mi wygodnie, ale Perełka nie narzeka mogąc sobie pospać obok mojej głowy ;-) Gdy się budzi po prostu delikatnie opuszcza łóżko i idzie się rozejrzeć po domu. To wynika raczej z jej charakteru niż wychowania.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Awatar użytkownika
majra
Posty: 130
Rejestracja: 2013-03-24, 22:15
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: majra »

w pytaniach powinno być jeszcze 'czy śni Ci się mięso, bazarki i kurierzy? :mrgreen:
Awatar użytkownika
gstachow
Posty: 39
Rejestracja: 2012-11-14, 15:17
Lokalizacja: Oleśnica

Post autor: gstachow »

Oczywiście, że kot ma nade mną władzę. Np. głaskać go można, ale tylko w konkretnych porach dnia i po konkretnych częściach ciała. Jak się pomylisz, to pazurem. Oczywiście musi się taki kot wywalić brzuchem do góry, zacząć przeciągać, że aż ręka sama chce głaskać. A później w pracy się mnie pytają czy znowu bawiłem się z kotem. A od kąt zacząłem jej wydzielać jedzenie to pojawił się problem, że budzi mnie o piątej rano, a budzik mam nastawiony na szóstą. I dalej spać nie da. No nic, biorę książkę i czytam do szóstej zanim dam mu jedzonko. Ciekawe kto kogo przetrzyma?
Awatar użytkownika
gizmo
Posty: 47
Rejestracja: 2012-12-29, 00:40
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: gizmo »

Sandra pisze:Przyznaj się...nie bądź taki tajemniczy. Jeśli tylko jedno...
Wydaje wiecej kasy na koty niz dla bliskiej osoby :D
Człowiek potrzebuje psa, który będzie go uwielbiał i kota który będzie go ignorował.
Maciejka
Posty: 301
Rejestracja: 2012-04-26, 21:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciejka »

Moje futerka śpią osobno. Do mnie przychodzą tylko rano. Czaruś sprawdza czy jeszcz śpię, podstawi się do głaskania, czasem siada na poduszce i poprawia mi fryzurę :-D , po czym się układa albo mi na brzuchu, albo w nogach. Tak czy inaczej kończy się to tym, ze łóżko się robi za krótkie ;-), bo kotek się rozłożył w poprzek. Panienka siada koło mnie, najczęściej na parapecie i budzi mnie głosem - to nie miauczenie, tylko taki krótkie, trochę gruchające nawoływanie. A jak się już ruszę, to wskakuje do mnie na poranne pieszczotki. Generalnie dzień kotów się zaczyna jak ja wstanę, wtedy dopiero zaczynają brykać.
Awatar użytkownika
azar
Posty: 108
Rejestracja: 2013-10-26, 21:51
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: azar »

Jestem na tym forum od niedawna, więc czytam różne wpisy, te z zamierzchłej przeszłości też. Zachwycił mnie ten wątek, gdyż właścicielem kota jestem od ok. 1,5 miesiąca , a do tej pory to nawet kotów specjalnie nie lubiłam. A teraz jestem zakochana w moim kocie i z radością pozwalam mu się zdominować. Wreszcie mam sobie z kim pogadać na właściwym poziomie. Mam kogoś, kto docenia moje zdolności kulinarne i głośnym mlaskaniem chwali moją kuchnię. Nawet sie nie gniewam, że pierwsze budzenie następuje ok. 4-5 rano, bo ten dźwięk diesla jest taki miły dla ucha.
I o drugim kocie też pomału (ale i nieoficjalnie) myślę, żeby tylko rodzina się nie wystraszyła, że matce odwaliło.
Anita
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

azar witaj w gronie ludzi "którym odwaliło" :mrgreen:
ja mam już trzy kotki - które też budzą się o koło 4-5 rano (widocznie to pora na upolowanie małego co nieco).
Daję jeść i idę spać.
Już wiedzą, że rano mogą zjeść, skorzystać z kuwety i również kładą się spać.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

U mnie 3:30 i później mogę spać do 7 ;) kumpela (od dzikich kotów) mówiła mi, że właśnie dziczki koło 2-3 są najbardziej żarłoczne. Widocznie Magnolia nadal czuje się dzikim kotem :evil:

Co do testu - mało tak: chyba nie dbam o kota należycie :-(
Awatar użytkownika
azar
Posty: 108
Rejestracja: 2013-10-26, 21:51
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Post autor: azar »

Gdzieś czytałam, że aktywność kotów zaczyna się w godzinach 4-6. By nie narażać się na natarczywość mojego "małego ślicznego koteczka" , przygotowuję mu przed snem troszkę jedzonka , no i kuwetę ma gotową do użytku. I w takiej sytuacji poranne budzenie kończy się na adoracji kota czyli głaskaniu, mizianiu i mówieniu komplementów, a potem śpimy dalej.
Anita
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Moja budzi się razem z nami, jak śpimy nie dokucza, ale... Ona nie chodzi do kuwety w nocy, czeka aż ja wstanę i pójdę do łazienki i ZAWSZE załatwia potrzeby fizjologiczne dokładnie w tym samym momencie co ja!!!! :-?
ODPOWIEDZ