Olej z łososia
A można taki olej zamrozić bez straty jego właściwości? Bo ja z rozpędu kupiłam 250 ml dla jednego kociaka. A do tego już go w zeszłym tygodniu otworzyłam, żeby sobie powachać...
Na pewno w ciągu 8 tygodni go nie zużyję. Trzymam go w lodówce, na razie jest nie używany, ale otworzyłam go, żeby sobie powąchać :/
Mogę bez szkody dla oleju naciągnąć go do strzykawek i wrzucić do zamrażalnika?
Już kiedyś ktoś o to pytał, ale nikt nie udzielił odpowiedzi.
Na pewno w ciągu 8 tygodni go nie zużyję. Trzymam go w lodówce, na razie jest nie używany, ale otworzyłam go, żeby sobie powąchać :/
Mogę bez szkody dla oleju naciągnąć go do strzykawek i wrzucić do zamrażalnika?
Już kiedyś ktoś o to pytał, ale nikt nie udzielił odpowiedzi.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez martens, łącznie zmieniany 1 raz.
Mi się wydaje, że jak najbardziej - w końcu to tłuszcz... A utrata omeganów będzie minimalna.martens pisze:A można taki olej zamrozić bez straty jego właściwości?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez immortal, łącznie zmieniany 1 raz.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
zdaje sie sihaya gdzie ost wspominala ze olej mozna zamrozic , zmetnieje ale nie bedzie utraty wlasciwoscimartens pisze:A można taki olej zamrozić bez straty jego właściwości?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez _Jadis_, łącznie zmieniany 1 raz.
Olej Lunderland ma dość długi termin przydatności do spożycia, więc ja kupuję kilka mniejszych buteleczek, które otwieram co te 2 miesiące i przesyłka w ekozwierzu wychodzi wtedy gratis 
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
przechowywanie oleju a utrata wartosci
okolo 7 miesiecy temu kupilam olej z lososia - 1 l Brita - zakonserwowalam go wit.e (zgodnie z zaleceniem z forum) i do tej pory go nie uzywalam , czy po takim okresie czasu ten olej nadaje sie jeszcze do mieszanek?czy utracil swoje wlasciwosci?
byl caly czas w lodówce. czy te 8 tygodni po otwarciu faktycznie jest takie kluczowe dla wartości oleju?
Data waznosci konczy sie wraz koncem tego roku.
Nadmienie,że suplementy przygotowuje przed podaniem - nie mrożę łącznie z miesem.
byl caly czas w lodówce. czy te 8 tygodni po otwarciu faktycznie jest takie kluczowe dla wartości oleju?
Data waznosci konczy sie wraz koncem tego roku.
Nadmienie,że suplementy przygotowuje przed podaniem - nie mrożę łącznie z miesem.
Hm, trudno powiedzieć. Jeśli w tym czasie w ogóle nie otwierałaś butelki, to chyba są szanse na to, że olej się nadaje. Spróbuj przeprowadzić badanie organoleptyczne
. Znaczy obwąchaj go dobrze i posmakuj. Powinien mieć smak i zapach świeżego łososia bez żadnych dodatkowych nut. Pewnie nie próbowałaś go na początku? Wtedy łatwiej byłoby Ci porównać.
U mnie "barometrem" świeżości oleju jest mój kot. Dostaje strzykawką do pysia i juz się przyzwyczaił, a nawet chyba polubił. Gdy olej jest świeżutki, to zlizuje go chętnie sam, a gdy juz nieco się zestarzeje, to robi coraz większe uniki. Nawet jeśli olej dla mnie pachnie jeszcze dobrze, to on już grymasi. I co ciekawe, jeśli grymasi przy tym nieco już przeleżałym oleju, a zaraz potem otworzę nową butelkę i mu dam, to znów jest chętny i widać, że mu smakuje. Koty jednak potrafią wyczuć więcej niż my
.
U mnie "barometrem" świeżości oleju jest mój kot. Dostaje strzykawką do pysia i juz się przyzwyczaił, a nawet chyba polubił. Gdy olej jest świeżutki, to zlizuje go chętnie sam, a gdy juz nieco się zestarzeje, to robi coraz większe uniki. Nawet jeśli olej dla mnie pachnie jeszcze dobrze, to on już grymasi. I co ciekawe, jeśli grymasi przy tym nieco już przeleżałym oleju, a zaraz potem otworzę nową butelkę i mu dam, to znów jest chętny i widać, że mu smakuje. Koty jednak potrafią wyczuć więcej niż my
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Przeczytałam cały temat, oraz porównanie olejów, z czego może wynikać niższa cena oleju Brit Care? W porównaniu nie wyszedł wcale najgorzej, zastanawiam się nad kupnem, nie znalazłam nigdzie informacji czy on jest tłoczony na zimno. Jak myślicie, czy warto go kupić, czy lepiej dołożyć trochę do innego? Dla mnie akurat większa pojemność - 1 litr- jest plusem.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
potrzebny mi ktoś, kto będzie znał odpowiedź na to zgadnienie.
Pewne pismo o naturalnym chowie psów twierdzi, że psy są w stanie same "przetwarzać" sobie kwasy omega 6 w omega 3 (lub jakoś tak, w każdym razie twierdzą, że pies niejako sam potrafi sobie stworzyc omega3 w swoim organiźmie)
W życiu czegoś takiego nie słyszałam i jest to zapewne bzdura ale chciałąbym miec jakies poparcie tego
Nie bardzo z resztą wiem czemu to pojawiło się kiedy ktos zarzucił pismu promowanie oleju kokosowego zamiast oleju z łososia. To są 2 zupełnie inne tłuszcze i nijak się do siebie nie mają
Pewne pismo o naturalnym chowie psów twierdzi, że psy są w stanie same "przetwarzać" sobie kwasy omega 6 w omega 3 (lub jakoś tak, w każdym razie twierdzą, że pies niejako sam potrafi sobie stworzyc omega3 w swoim organiźmie)
W życiu czegoś takiego nie słyszałam i jest to zapewne bzdura ale chciałąbym miec jakies poparcie tego
Nie bardzo z resztą wiem czemu to pojawiło się kiedy ktos zarzucił pismu promowanie oleju kokosowego zamiast oleju z łososia. To są 2 zupełnie inne tłuszcze i nijak się do siebie nie mają
