Drożdże piekarnicze
Drożdże z ekozwierzaka nie smakują mi, są gorzkawe. Podaję przepis na drozdże piekarnicze, z kostki, dobre dla ludzi, zwierzaków chyba też, tylko zalewać wodą.
Kawałek drożdzy wielkosci orzecha włoskiego wymieszać w kubku z płaską łyżeczką cukru/fruktozy. Postawić w ciepłym miejscu. Jak wyrosną 1/3 kubka-uwaga, pilnować bo mogą "wykipieć" zalać wrzącym mlekiem/wodą i gotowe do spożycia, zabite, nieaktywne. Bomba wit. B, i smaczne, a cukier przerobiły.
Pozdrawiam światecznie.
Kawałek drożdzy wielkosci orzecha włoskiego wymieszać w kubku z płaską łyżeczką cukru/fruktozy. Postawić w ciepłym miejscu. Jak wyrosną 1/3 kubka-uwaga, pilnować bo mogą "wykipieć" zalać wrzącym mlekiem/wodą i gotowe do spożycia, zabite, nieaktywne. Bomba wit. B, i smaczne, a cukier przerobiły.
Pozdrawiam światecznie.
sibed
Drożdże piekarnicze
Wiem, że to nie to samo co polecane browarnicze. Ale czym konkretnie się różnią? Czy można użyć ich w awaryjnej sytuacji zamiast browarniczych? W jakiej ilości?
Ostatnio skończyły się nam tabletki drożdżowe, więc eksperymentalnie dałam kotom zwykłe drożdże ze sklepu (skład z papierka wyglądał OK). Zalałam rozgnieciona kostkę wrzątkiem, poczekałam aż ostygnie i dodałam do karmy. Pachniało bardzo ładnie, kocurom bardzo smakowało (one w ogóle lubią drożdże). Tylko nie wiem, jaki to miało sens...
Ostatnio skończyły się nam tabletki drożdżowe, więc eksperymentalnie dałam kotom zwykłe drożdże ze sklepu (skład z papierka wyglądał OK). Zalałam rozgnieciona kostkę wrzątkiem, poczekałam aż ostygnie i dodałam do karmy. Pachniało bardzo ładnie, kocurom bardzo smakowało (one w ogóle lubią drożdże). Tylko nie wiem, jaki to miało sens...

- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- koniczynka
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Zabite były całkiem, sama próbowałam. Oczywiście, że wysoka temperatura niszczy niektóre witaminy, ale zalanie wrzątkiem to nie kilka minut gotowania, straty nie są takie duże. Ale jakie konkretnie - nie wiem. Na pewno kocurom nie zaszkodziło, a smakowało bardzo. Żebym tylko wiedziała, jak to się do browarniczych miało...

Zamierzam wypróbować ten przepis, nie wiem tylko ile tak zrobionych drożdży trzeba dać dziennie na 30 kilo psiaka?sibed pisze:Kawałek drożdzy wielkosci orzecha włoskiego wymieszać w kubku z płaską łyżeczką cukru/fruktozy. Postawić w ciepłym miejscu. Jak wyrosną 1/3 kubka-uwaga, pilnować bo mogą "wykipieć" zalać wrzącym mlekiem/wodą i gotowe do spożycia, zabite, nieaktywne. Bomba wit. B, i smaczne, a cukier przerobiły.
Pozdrawiam światecznie.
Sibet - przechowujesz je w lodówce? Ile czasu, żeby się popsuły?
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Anitanet ,myślę ,że spokojnie z tymi drożdzami.
Ja trochę inaczej robię, wrzucam do szklanki trochę drożdzy , zalewam wrzącą wodą
na noc i po jakimś czasie piję.Mam chory przewód pokarmowy i nic mi nie było.
Mieszkałam wcześniej w hotelu pracowniczym i dziewczyny też piły.
Moje koty też lubią,najlepiej jak zapomnę szklanki schować z szafki,
ile się da wypiją i jeszcze łapy będą maczać.
Ja trochę inaczej robię, wrzucam do szklanki trochę drożdzy , zalewam wrzącą wodą
na noc i po jakimś czasie piję.Mam chory przewód pokarmowy i nic mi nie było.
Mieszkałam wcześniej w hotelu pracowniczym i dziewczyny też piły.
Moje koty też lubią,najlepiej jak zapomnę szklanki schować z szafki,
ile się da wypiją i jeszcze łapy będą maczać.