Kości

Wszystko o głównych składnikach BARFa
ODPOWIEDZ
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Brutus nie bawi sie kośćmi... nie chce i nie robi tego. Woli patyki czy szmaty do rozdarcia.
Jada spokojnie, z rozmysłem i namaszczeniem. Powoli i jakby upajając się tym.
Bierze do pyska i niesie na posłanie. Potem kładzie delikatnie, wącha, liże, przesuwa. Ustawia sobie. Następnie próbuje zębami - wygląda to tak jak by próbował z jaką siłą ma gryźć. I dopiero wtedy zaczyna jeść. No i mogę na niego patrzec tylko z ukrycia. Jeżeli ktos się na niego gapi to przestaje jeść. Po wszystkim posłanie zostaje bardzo starannie wylizane, miska wyczyszczona.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Każdy pies inny. Dlatego ja raczej patrzę na to jaki jest pies a nie na to jaki jest duży czy mały. Jedyną zasadę, którą osobiście polecam wszystkim to te wołowe wielkie kości i ostrożność przy wołowych ogólnie. Są potwornie twarde
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Wogóle kości wołowe jako, że pochodzą od zwierza duzego i masywnego są bardzo "gęste" i zbite. I mam wrazenie, ze to włąsnie one są przyczyną zaparć...
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Tak, też tak sądzę. Z resztą mówiąc o wołowych - nie tylko ich to dotyczy. Każde duże zwierze ma takie twarde i zbite. Najgorsze są chyba udowe -m zęby połamać można
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Ale to jak to właściwie jest z tymi kośćmi bo się znowu gubię... Isabelle30 mi doradziła dla Rufa wołowe żeberka i mostek... A jak jest z tą świniną? Ona podobno nie jest badana w niektórych krajach, prawda to czy mit? Nie boicie się?
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Ja mam rottka, który neistety uparty jest gorzej jak osioł i jak się zaprze to i udową wołową będzie gryźć, dlatego też jak mam takie cudeńko to rozwalam i wyjmuję szpik.
Podaję natomiast żebra, ogony. Kości niestety może dostawać tylko z tych większych i naczej może nie gryźć. Czasem z przerażaniem patrzę jak ona połyka dość spre (jak dla mnie) ochłapy mięsa bez większego trudu.
Rottek to jednak pies z ogromną dziamgaczką, która ma ogromną siłę. Jak dla mnie ma znaczenie nie tyle wielkośc psa co wielkość jego pyska. A jak do tego dodamy maniakalny wręcz upór to taki może niemalże wszystko.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

To normalne, że pies jada duże kawałki. I oczywiste, że to jak duży kawał przełknie zależy od wielkości pyska i przełyku. Proporcjonalnie.
Mi chodzi o to, że w wielkość psa nie ma znaczenia w tym jak duży element kostny dostanie. Bo on to sobie pogryzie do takich rozmiarów jakie jest w stanie przełknąć. Znaczenie ma to JAKIE to są kości.
Anianet - ja do żeberek jeszcze nei mam wątpliwości jakoś bardzo, ale i tak bym była ostrożna z wołowymi.
Snedronningen
Moderator
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Mnie bardziej chodziło o siłę owych szczęk. Bo znam kilka większych psów od mojej suki, które niekoniecznie potrafią pogryźć kości, z którymi ona nie ma najmniejszego problemu.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Jak patrzę na Brutusa to mam wrażenie, że siłę to by miał ale... jednak niektórych nie chce zgryzać... może to psia mądrość?
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Ruf zjadł przedwczoraj jedno nieduże żeberko, w sensie jedną kostkę, długo się nad nią pastwił, w końcu kawałek zostawił, potem dojadł. I jak wcześniej wszystko było ok tak od tej pory ma problem z wypróżnianiem - były małe bobki teraz takie to rozlazłe i śmierdzące i musi się namęczyć. Trzeba coś robić czy przeczekać? Jak myślicie?
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Na przyszłość - jeżeli zauważysz, ze coś się prztkał albo kupa za twarda - podaj jogurt, kefir... na rozmiekczenie.
Teraz 4-5 dni nie dawaj kości... niech się unormuje.
To się własnie nazywa modyfikacja diety na podstawie obserwacji pod konkretnego osobnika... Każdy pies jest inny.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Dałam mu kefir, tylko, że ta kupa nie jest twarda tylko miękka a ciężko wychodzi. Takie zatwardzenie rozwolnione...Przepraszam, że ja tak o tych kupach ale się martwię...
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Jak tak, to spokojnie... nie strzela, nie bryzga...
Pora kolacji akurat ale trudno... jeżeli kupsko nie jest uformowane w prawidłowym zakresie to jelita mają utrudnione zadanie - naciskają a to naciskane ucieka... rozumiesz o co chodzi?
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Anitanet
Moderator
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

No tak, rozumiem:) To może go przegłodzić jeden dzień? Choć pewnie on wtedy mnie zje bo od przejścia na BARFa (jak już mu minął szok) nie wychodzi z kuchni::). Czy po prostu nie dawać żadnych kości aż się unormuje?
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Po prostu łagodniej przez kilka dni... bez kości. Nie głodź go teraz bo po takim jednym dniu połknie od razu wszystko co dostanie i narobi sobie kłopotów
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
ODPOWIEDZ