Naturalne sposoby na pozbycie się świerzbowca

Komplementarne i alternatywne sposoby wspomagania zdrowia zwierząt
Anusi@k
Moderator
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Naturalne sposoby na pozbycie się świerzbowca

Post autor: Anusi@k »

Witam, mój niewychodzący kot prawdopodobnie złapał świerzbowca - znacie jakiej naturalne sposoby pozbycia się tego drania z uszu kociastego?

Czytałam o mieszance oliwy z oliwek z czosnkiem, o oleju z pestek z dyni czy z pestek arbuza.

(http://www.stowarzyszenie-nadzieja.pl/i ... psy-i-koty)

Co o tym myślicie - da radę? czy skuteczniejsza chemia, w postaci maści czy kropli?

Przy użyciu chemii kot chodził by w kołnierzu rzecz jasna żeby przypadkiem nie "lizał" uszu, ale jakoś nie jestem przekonana to tych jakby nie patrzeć - trucizn i wolała bym spróbować z jakimś naturalnym środkiem.

Proszę o radę.

Naprawiłem link.
Sojuz
Ostatnio zmieniony 2014-09-24, 20:40 przez Anusi@k, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
harpia
Moderator
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Przy świerzbie jestem wierna iwermektynie, nie wiem tylko czy nie jest trująca dla kotów.
Kropla do ucha raz na 7-10 dni, przed drugą aplikacją ucho przeczyścić i dziękuje, paskudztwo wybite.
Jakoś wlewanie oliwy do ucha brzmi dla mnie bardziej przerażająco od chemii :-|
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Anusi@k pisze:Przy użyciu chemii kot chodził by w kołnierzu rzecz jasna żeby przypadkiem nie "lizał" uszu,
W jaki sposób kot sam sobie wyliże uszy? Bo tego numeru jeszcze nie widziałam? :shock:
Ja swojej podaję (MaLusia ma reszki świerzbu) raz dziennie oridermyl i nic nie wylizuje.
harpia pisze:Przy świerzbie jestem wierna iwermektynie,
a co to jest? Jak jest skuteczniejsze, chętnie spróbuję, gdzie to można dostać, zrobić?
Anusi@k
Moderator
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Anusi@k »

właśnie o to chodzi że wszystkie preparaty na swierzba są trujące dla kotów i z tego to powodu szukam czegoś naturalnej...

Tufitko po to napisałam lizal w "" żeby nie pisać 'nie majdal łapą po uszach i zlizywal' chyba każdy rozumie przenosnie :).

Kuzyn ma jakąś masc po swojej persicy to zobaczę najwyżej będzie chodził w kolnierzu bo wystarczająco nauczyłam się o zatruciach po tych wszystkich mazidlach...[/list]
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Anusi@k pisze:Tufitko po to napisałam lizal w "" żeby nie pisać 'nie majdal łapą po uszach i zlizywal' chyba każdy rozumie przenosnie :).
też żartowałam, bo wyobraziłam sobie długi jęzorek koci. Nasza na szczęście nie majdruje łapką przy uchu i jej nie liże.
anka1515
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2012-02-23, 20:24

Post autor: anka1515 »

Iwermektyna jest dla kotów i niektórych ras psów nie bezpieczna,
ale stosują.Ja ostatnio wyleczyłam Em/Em refresh,BioClean/.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

anka1515 pisze:Ja ostatnio wyleczyłam Em/Em refresh,BioClean/.
a co to jest?
anka1515
Moderator
Posty: 15
Rejestracja: 2012-02-23, 20:24

Post autor: anka1515 »

http://www.sklep.veterynaria.pl/?koty,31
tam są i inne ciekawe rzeczy.
Zofijówka założyła temat o kupnie Em
stosuje tez agrisan do kuwet,podworka.
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

anka1515 pisze:Iwermektyna jest dla kotów i niektórych ras psów nie bezpieczna
ale podana w injekcji lub zażyta doustnie, bo niektóre psy i koty nie potrafią jej metabolizować. Preparaty z iwermektyną podane na skórę nie są aż tak niebezpieczne, mimo to mogą podrażniać naskórek jak wszystkie preparaty biobójcze.

Z naturalnych preparatów przeciw roztoczom warto sięgnąć po olejek lub zasypkę z goźdźików, manuki, wrotyczu lub piołunu. Olejki stosujemy na krople w rozcieńczeniu z lanoliną, z wrotyczu i piołunu można przyrządzić macerat lub wycisnąć sok ze świeżych ziół, ewentualnie wykąpać zwierzaka w świeżo przygotowanym naparze z tych ziół.

Kiedy byłam dzieckiem, widziałam na wsi kota, który uparcie ocierał główką o kwiaty wrotyczu, robił to przekomicznie bo roślinka była sporo wyższa od niego, więc najpierw musiał sobie ją położyć :mrgreen:. Potem okazało się, że ten kotek miał pełno czarnego prochu w uszach, wtedy nie wiedziałam jeszcze, co to jest świerzb, w każdym razie kot wyleczył się sam, a ja od tego czasu szczególnie zainteresowałam się tą roślinką.
Anusi@k
Moderator
Posty: 136
Rejestracja: 2011-12-28, 09:38
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Anusi@k »

No to świetnie! mój tato robi sobie napar z wrotyczu i pije - ale nie wiem na co ;).
Ciekawa jestem na ile jest to skuteczne...
Jak coś to spróbujemy w iwermektyną a raczej z biomectin. a później będę używać tego olejku do czyszczenia uszu;)

Dziękuję bardzo;)
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Anusi@k pisze:No to świetnie! mój tato robi sobie napar z wrotyczu i pije - ale nie wiem na co ;).
Na wątrobę albo na pozbycie się robaków.
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Anusi@k pisze:No to świetnie! mój tato robi sobie napar z wrotyczu i pije - ale nie wiem na co ;).
Właściwości tego ziółka dosyć dokładnie opisano pod linkiem.
http://www.igya.pl/srodki-lecznicze/ros ... lgare.html
Warto przeczytać cały artykuł bo są w nim zaskakujące informacje. :mrgreen:
Zwiększają ukrwienie narzadów płciowych i nasilają odczuwanie wrażeń seksualnych. Przedłużają efekt doznań płciowych.
Pisałam o nim tutaj;
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=34474#34474
Jak widać jego spektrum działania jest zdecydowanie szersze.

Niestety pora zbiorów już minęła i trzeba poczekać do następnego sezonu.

Naprawiłem link.
Sojuz
Ostatnio zmieniony 2014-09-24, 20:42 przez Sandra, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
kreomolinka
Moderator
Posty: 197
Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kreomolinka »

Kończę właśnie 3 tydzień terapii maścią od veta. Jest prawie idealnie, więc postanowiłam że od jutra olejek z goździka.
To rozumiem zakraplać rozcieńczony z oliwą z oliwek?
Pozdrawiam,
Dorota
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Koniecznie rozcieńczony, 1:10 lub 1:20, olejek z pączków goździkowca musi być olejkiem przeznaczonym na skórę i błony śluzowe, a nie do aromatoterapii. O ile jest w ogóle sens po tej maści stosować cokolwiek.
Awatar użytkownika
kreomolinka
Moderator
Posty: 197
Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
Lokalizacja: Poznań

Post autor: kreomolinka »

W takim razie poszukam dobrego olejku i przerwę zrobię, Jak nie będzie już syfa to zostawię olejek dla siebie. Dziękuję :)
ODPOWIEDZ